Maskarada 4/2021 (499)

Karnawał Covidowy trwa w najlepsze, a nawet się rozkręca. Wszyscy poprzebierani jesteśmy w maski, żeby nie wiadomo było, kto kim jest. Nawet premier na konferencji prasowej występuje w masce. Po co? Czyżby bał się zarazić od dziennikarza stojącego trzy metry dalej? Nie. Ta maskarada ma nam stale przypominać obowiązujące restrykcje, tak jakbyśmy mieli szanse, o nich, chociażby na chwilę zapomnieć!
Czas też docenić zasługi kanclerz Merkel. Nie bez kozery zaprosiła muzułmanów do Europy. Zamaskowane Arabki udowodniły nam naocznie, że pod burką można przeżyć, a oddychanie pełną piersią naraża na przeziębienie, które łatwo pomylić z korona-wirusem. Nie byłoby to może takie groźne, gdyby nie widmo zapaści Służby Zdrowia. Co byśmy bez niej zrobili? No, może to co już robimy, czyli leczymy się, jak kto potrafi.
Nareszcie idea równości przybiera realny kształt. Dotychczas poznawaliśmy się po twarzach, teraz co najwyżej po barwach i znakach rozpoznawczych na maskach. To nawet lepiej pozwala odróżnić „swoich” od „obcych”. W szaroburych kufajkach i maskach wszyscy jesteśmy podobni. Ci najnowocześniejsi mogą zmieniać płeć codziennie i nawet nie muszą się przebierać. Korzystajmy zatem z karnawału!


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=419&wysijap=subscriptions

Dyktatura proletariatu 3/2021 (498)

Niech nas nie zmyli stara terminologia. Komunizm znaczy zamordyzm i nie ważne czy ma na czerwonym sztandarze proletariat, czy na sześciobarwnym dewiantów. Dyktaturę zawsze osiąga się przy pomocy rewolucji, wmawiając ludziom, że to tylko etap przejściowy realizowany przez siły postępu i pokoju.
No dobrze, ale czy przysłowiowy pucybut może nadal dochodzić do majątku wytrwałą pracą? Nie, bo to byłby sposób kapitalistyczny, naturalny wróg komunizmu.
Zniewolenie osiąga się przez uzależnienie finansowe. Wystarczy, że korporacje mają nieograniczone możliwości kupienia wszystkiego. Możesz wymyślić coś rewelacyjnego, ale gdyby miało to zagrozić interesom korporacji trzymających władzę, to nie masz najmniejszych szans na zaistnienie. Nawet nie muszą cię zabijać gdybyś okazał się nieprzekupny. Jest mnóstwo innych sposobów, żeby nikt się nie dowiedział o twoim wynalazku. Ekonomia komunistyczna tym się różni od kapitalistycznej, że o cenie produktu nie decyduje jego wartość, a egzekutywa partii, albo korporacji.
Za czasów słusznie minionych poddany radziecki, nie ważne czy żyjący w centrum imperium zła, czy na jego obrzeżach, musiał ciężko harować. Dostawał marne pieniądze, które wcale nie gwarantowały możliwości kupna niezbędnych towarów. Wprowadzano więc kolejno bony, lub kartki. Dopiero mając wszelkie uprawnienia do kupna można było stanąć w kilometrowej kolejce, żeby nabyć upragniony towar, pod warunkiem oczywiście, że go w ostatniej chwili nie zabraknie.
Oblicze obecnego komunizmu jest lekkie, łatwe i przyjemne. Korporacje zapewnią ci wszystko, czego ich zdaniem potrzebujesz. Masz szczególny komfort ominięcia konieczności posiadania własnego zdania. Po co masz mieć cokolwiek na własność? Lepiej korzystaj z pożyczonego. Nie musisz nawet harować na spłatę długu, bo a nóż byś go spłacił i stał się właścicielem? Lepiej zostań dzierżawcą. Jak nie będziesz posłuszny, to wyskakuj z mieszkania, samochodu, albo i butów.
Produkcja niewolników nigdy jeszcze w dziejach ludzkości nie była tak łatwa.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=418&wysijap=subscriptions

Reklama dźwignią 2/2021 (497)

Reklama dźwignią handlu – głosiło peerelowskie hasło. Zakłamanie polegało na tym, że żaden towar nie potrzebował reklamy, bo wszystkiego brakowało. Reklamy potrzebowała wyłącznie propaganda i pod tym ostatnim względem nic się nie zmieniło.
Czy zauważyliście Państwo pojednanie ponad podziałami? Zarówno rząd, jak i nierząd, namawiają usilnie do szczepień. Każdy robi to jak potrafi i w charakterystyczny dla siebie sposób. Premier stosuje zasadę przekonywania argumentami, nie bacząc iż, gdy działań jest zbyt wiele, można się pogubić w uzasadnieniach, które zdają się chwilami sobie przeczyć. Mniejsza z tym.
Ważne, że opozycja totalna też wzięła się do roboty. Dawno nie widziałam tak udanej akcji reklamowej jak „afera” ze szczepieniem nadobywateli. Wyświechtane w reklamach słowo: „skandal” nabrało nowego blasku dla obu stron barykady. Dla jednych skandalem jest wpychanie się celebrytów bez kolejki, dla drugich kwestionowanie takiego prawa!
Kto i dlaczego zainicjował cały ten zgiełk, nie ma większego znaczenia. Teraz na szczepienia stawią się tłumnie ci popierający demokratycznie wybraną władzę, jak i miłośnicy antypolskich, polskojęzycznych „elit”. Zwykła nachalna reklama nie byłaby w stanie tego osiągnąć.
Jeszcze należy się słowo uznania lekarzom zamieszanym w całą tę afero-reklamę. Od czasu niejakiej Ewy Kopacz niczym mnie to środowisko nie zaskoczy. Tym razem dało wspaniały pokaz studentom medycyny, jak robić pacjentów w zdumionego bezczelnością konia.


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=417&wysijap=subscriptions

Wątpliwości 1/2021 (496)

Szczepić się czy nie szczepić? Oto jest pytanie! Politycy z prawa i lewa są „za”. Ostatnio taką zgodnością wykazali się przy piątce dla zwierząt. Wówczas tylko garstka się sprzeciwiła i projekt szczęśliwie trafił do zamrażarki. Ale tam chodziło głównie o życie zwierząt, a tu chodzi o nasze.
Z badań opinii publicznej wynika podobno, że ciemny lud oraz młodzież wychowana przez Internet szczepić się nie chce. Co robić? – jak pisał Lenin. Trzeba znaleźć argumenty i przekonać nieprzekonanych. Ci nieufni twierdzą, że szczepionka może mieć nieznane skutki uboczne. Zwolennicy odpowiadają, że prawie wszystkie lekarstwa, które można nabyć nawet bez recepty, mają w ulotkach ostrzeżenie o skutkach ubocznych i nadal są chętnie kupowane. Nie zauważają przy tym, że jest to argument przeciw, a nie za szczepionkami, które nie zostały wystarczająco przebadane, a zatem o ich skutkach ubocznych można uczciwie powiedzieć – „nieznane”.
Wypróbowanym sposobem „przekonywania” jest walka nie na argumenty, a na autorytety. Tu niestety też jest problem, bo autorytety dzielą się na telewizyjne i internetowe. Jedne drugim najczęściej przeczą. To wszystko, co powyżej dotyczy założenia, że pandemia jest sprawą czystego przypadku i nikt nie odpowiada za powstanie tego złośliwego wirusa.
Gdyby jednak założyć, że ten konkretny korona-wirus został wyprodukowany jako broń biologiczna, wówczas można było jednocześnie opracować antidotum, bo czas by nie naglił. Odpiera to zastrzeżenia tych lekarzy którzy uważają, że w tak krótkim czasie nie sposób wyprodukować bezpiecznej i skutecznej szczepionki.
Tu nasuwa się z kolei pytanie, kim są ludzie mający dostęp zarówno do najnowszej, prawdopodobnie amerykańskiej, technologii, jak i nieograniczonych zasobów ludzkich, na przykład w postaci chińskich więźniów politycznych, na których można by testować szczepionki?
Gdybym znała odpowiedź na to pytanie, to Państwo nigdy więcej by o mnie nie usłyszeli, bowiem ujawnienie zbrodni musiałoby zaowocować ostatecznym uciszeniem osoby głoszącej takie rewelacje.
Sceptycy słusznie zauważają, że korzyść z masowych szczepień odniosą na pewno firmy farmaceutyczne. To jednak nie przesądza o skuteczności, czy jej braku, samej szczepionki. Co zatem może przesądzać? Wiara w nową technologię, która nie kopiuje tradycyjnego sposobu tworzenia szczepionki wymagającego wieloletniego testowania. Może jednak warto zawierzyć tym naukowcom?

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=416&wysijap=subscriptions

Oczko 52/2020 (495 )

Wiem, że trwają jeszcze Święta Bożego Narodzenia, ale ponieważ są wyjątkowo kameralne, to trudno spodziewać się, żebyśmy stronili od internetu. Już niebawem przywitamy Nowy 2021 Rok i wszyscy życzymy sobie żeby był lepszy od mijającego, a przynajmniej nie gorszy. Dlatego powstrzymam się od jakiegokolwiek czarnowidztwa. Zaufajmy sobie wzajemnie, kierujmy się rozumem, dobrą wolą, ale nie pobłażliwością dla niecnych uczynków. Każdy z nas może czynić dobro, ma prawo poszukiwać prawdy. Wówczas okaże się, że jest nam po drodze do osiągania celów.
Nowy rok jest okazją na takie nowe rozdanie. To też czas dla wróżbitów wszelkiej maści, nie wyłączając numerologów. A może by tak sięgnąć do karcianych tradycji i gry w oczko? Magiczna liczba dwadzieścia jeden niech nam będzie dobrą wróżbą, szczególnie w XXI wieku, bo to się zdarzyło dopiero trzeci raz w nowej erze. To były lata 21, 1021 i teraz 2021. Za 100 lat będzie rok 2121!
To będzie dopiero numer!
Dosiego Roku!

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=415&wysijap=subscriptions