Blogi blagierów 34/2026(788)

W dobie bezprawia i niesprawiedliwości wystarczy być pokracznym draniem, żeby brylować na internetowym salonie. Sztuka polega jednak na tym, żeby wodę z mózgu robić ludziom prawym. Lewactwo bowiem od dawna mózgu nie używa i organ ten ma w zaniku.
   Coraz częściej natykam się na wypowiedzi „patriotów inaczej”. Ich działalność polega na traktowaniu wszystkich z buta. Frajdę mają z bluzgu, jako takiego. Jeśli komuś z polityków się jeszcze nie dostało, to tylko przez przeoczenie, bo jeżeli nie ma za co go potępić, to zawsze można przecież coś zmyślić, albo obwinić za poczynania, z którymi nie miał nic wspólnego. Tego nauczyli się od Tuska.
   Są różne sposoby manipulowania Polakami. Trzeba zabronić im dumy z własnych osiągnięć. Martyrologia powinna im wystarczyć, bo to utwierdza ich, że zrywy patriotyczne prowadzą nieuchronnie do klęski. Można też wyolbrzymiać „wady narodowe” takie jak wzajemna nieuzasadniona niechęć. W tym podobno jesteśmy najlepsi, a ja mam tu pewne wątpliwości. Polacy lubią przekorę. 
   W dobie mody na brzydotę wszelaką, już sam ładny ubiór jest prowokacją wymagającą nie tyle dobrego gustu, co odwagi. Spróbujcie. Ja, idąc do sklepu, wkładam ładny kapelusz i bardzo często spotykają mnie komplementy od nieznajomych. Czy to tęsknota za pięknem, a może po prostu za życzliwością?

Aktualizacja dowcipu

    – Lubisz dowcipy z brodą? – Spytała Małgorzata.
    – Lubię, zwłaszcza lubię przycinać im brody – odparł DUCH CZASU.
   – To posłuchaj: 
   Lokaj podaje panu pantofle. Pan zwraca mu uwagę, że para jest źle dobrana, bo jeden pantofel jest czarny, a drugi brązowy. 
    – Nic na to nie poradzę – odpowiada lokaj. W szafie jest taka sama para, też jeden but czarny a drugi brązowy.
    – Rozumiem, że spodziewasz się wersji aktualnej.
    – Oczywiście, takiej na czasie.
    – Ot ona: 
   Do pokoju wypoczynkowego, znajdującego się przy gabinecie wchodzi sekretarka. 
    – Panie ministrze – powiada zdziwiona – włożył pan buty nie do pary. Jeden jest brązowy, a drugi czarny.
    – Nic na to nie poradzę – odpowiada minister – w szafie jest taka sama para.

Najdroższa książka świata 33/2026(787)

Parę lat temu pewien Amerykanin wpadł na pomysł, żeby sprzedawać napisaną przez siebie książkę po tysiąc dolarów za egzemplarz. Wynik eksperymentu nieznany.
„Nasz premier” przebił tę ofertę. Powołał komisję do zbadania czegoś tam. Wynik to raport na 2000 stron, a koszt każdej strony to 7000 złotych. 2000×7000=14000000!!! Tak powstała najdroższa książka świata, za którą już zapłaciliśmy my wszyscy, podatnicy.
Stać nas na to, bo paliwo tylko patrzeć, jak potanieje. Orlen, który przynosił zyski za czasów Prawa i Sprawiedliwości, zaczął przynosić planowane straty za czasów bezprawia i niesprawiedliwości. Jak to naprawić? Podnieść koncernowi podatki, wówczas on obniży ceny! Genialne, jak wszystko, czego tknie obecny nierząd.

Intuicja

   ‒ Co nigdy nie zawodzi? – spytała Małgorzata. 
   – Intuicja – odparł bez wahania DUCH CZASU.
   ‒ Skąd wiesz?
   ‒ Z komputerowego przekazu, rzecz jasna. Skąd, jak nie z internetu płyną takie „mądrości”?
   ‒ Czyli, jeśli postępujesz wbrew logice, bo tak ci podpowiada intuicja, to musisz mieć rację? 
   ‒ Na to wygląda. Coś, co zawodzi nie może być intuicją, przecież.
   ‒ Przekaz próbuje oduczyć cię logicznego myślenia?
   ‒ Myślenie zawodzi, uczucia nigdy, jak głosi zakamuflowana propaganda – stwierdził DUCH CZASU.
   ‒ To takie pocieszające dla wszystkich, którym myślenie sprawia trudność.
   ‒ Kacapy od wieków żyją w tym przeświadczeniu, że uczucia są najważniejsze. Znają tylko dwa: strach przed silniejszym i pogarda wobec słabszego.
   ‒ To wyjaśnia skąd bierze się prawo, jak Tusk je rozumie – zauważyła Małgorzata.

Absolutne zero 32/2026(786)

Gdy temperatura osiąga zero absolutne, to ustaje wszelki ruch i nie jest to stan pożądany przez jakiekolwiek istoty żyjące. Z tego co wiem, nie ustalono jeszcze granicy temperatury dodatniej. Tyle z zakresu fizyki.
Wyobraźnia, wyrażana przez kulturę granic nie potrzebuje. Do niedawna wystarczyło prześciganie się, kto namaluje, napisze, zagra, czy zaśpiewa piękniej. I to nazywano sztuką. Obecnie sztuka polega na pozyskiwaniu grantów lub dotacji wszelakich, co nie oznacza, że „dzieło” artysty może być byle jakie. O, nie! Nawet jeśli jesteś pociotkiem samego premiera, twoja nagrodzona fotografia powinna być tak koszmarna, na ile to tylko możliwe. Wyścig ku absolutnemu zeru w „sztuce” stale trwa.
Po odsunięciu od władzy Prawa i Sprawiedliwości zapanowało bezprawie niesprawiedliwości forsowane nieustannie przez nierząd Tuska. Zacznijmy się konsolidować wokół prawdziwych wartości wyznawanych przez Polaków od wieków, żebyśmy nie musieli przeżywać kolejnych powstań, takich jak to warszawskie z 1944 roku.