Dopinanie systemu 28/2026(782)

Budżet się nie domyka, ale rząd-nierząd ma to w… głębokim poważaniu. Unia Europejska mogłaby to zauważyć, ale dopiero gdyby Polakom zamarzył się własny rząd. Na razie spoko, bo ten rząd się wyżywi, jak mawiał niewysoki, ale wielkouchy klasyk systemu.
   Wystarczy każdego Polaka obwinić o cokolwiek i nałożyć grzywnę, od której będą naliczane codzienne odsetki za zwłokę. Taki dług dla większości obywateli naszego kraju będzie nie do spłacenia. Europejczycy polskiego pochodzenia będą oczywiście zwolnieni z takiej powinności. Miejmy na uwadze, że w każdej chwili tak może zadziałać prawo, jak Tusk je chce rozumieć.
   Co bym zrobił, gdybym był wrogiem Polski? Takie pytanie zadał sobie i na nie odpowiedział 100 lat temu Roman Dmowski. To co on rozważał teoretycznie, ekipa Tuska wprowadza w życie. Czy jest to coś nowego, czy też powinniśmy przywyknąć do braku własnego państwa? Jeden rozbiór więcej, co to za różnica? Potem będą oczywiście powstania i zrywy narodowe, aby naprawić głupotę i popełnione, albo wymuszone przez zdrajców Polski błędy.

Drugie dno

‒ Dlaczego tylko drugie? – spytała Małgorzata. – W bezdennej demokracji, jak sama nazwa wskazuje, żadnego dna nie ma.
‒ Ale nie wiadomo jak Donald je rozumie – powiedział DUCH CZASU.
‒ Jest więcej słów zaczynających się na literę d, których Donald zdaje się nie rozumieć.
‒ Na przykład?
‒ Detoksykacja kraju z drani i durni.
‒ Jeśli dra nie i Dur nie, to co pozostaje?
‒ Niezawodny Covid.
‒ Myślisz, że jeszcze zadziała?

Rasistowskie dowcipy 27/2026(781)

Żarty o blondynkach mają się dobrze i nikt nie pyta skąd się wzięły. A może były przygrywką do prawdziwego rasizmu, z którym mamy do czynienia obecnie?
Odważni pytają skąd brytyjska policja, wezwana do rannego Polaka z góry wiedziała, że zasłużył on sobie na taki los? Wystarczył oczywiście sam kolor skóry. Biały, znaczy winny, czarny – oj przepraszam – afroamerykański znaczy niewinny, mimo że zabił.
Blondynka, znaczy głupia. Tego typu do-w-cipy cieszą gawiedź, która może się poczuć mądrzejsza od tej „głupiej baby”. Przerobienie blondynki na afro-amerykankę europejskiego pochodzenia nic by nie dało, nawet gdyby ktoś się na to odważył. Taka bohaterka opowiastki, musiałaby wówczas być mądra (przemądrzała) do tego stopnia, że nikt przeciętny by nie rozumiał w czym rzecz.
Rasizm próbuje zawłaszczyć wszystkie, (prócz fioletowego) barwy. Fioletowy oznacza mądrość, a z tą rasistom nie po drodze. Zmieniając barwy, rasizm pozostaje nadal głupią ideologią, na którą nie ma metody.

Ku skojarzeniom

   – Kuku… – zaczęła Małgorzata. 
   – Na muniu. – dokończył DUCH CZASU.
   – Dlaczego zaraz na muniu?
   – A na czym?
   – Zgadnij, albo zapytaj raczej co robi. 
   – Łka.
   – Biedna, ale dlaczego?
   – Bo kuku łka.
   – Aha.
   – Albo lepiej: łeczka.
   – Co to jest łeczka?
   – Też ptak. Kukułeczka kuka, chłopiec panny szuka.
   – A może zamiast szukać, lepiej by latał?
   – Nad kukułczym gniazdem?
   – Gdyby takie istniało.
   – Niekiedy odnoszę wrażenie, że wszyscy odbywamy czasami lot nad kukułczym gniazdem.
   ‒ No, może jednak nie wszyscy. My dwoje należymy do tych, co raczej twardo stąpają po ziemi.
   – Racja. Lotów nad kukułczym gniazdem dokonują ci, dla których Qr jest przerywnikiem, bez którego nie potrafią sklecić najprostszego zdania.
   – Zakładając, że nie jest to ciągłe wzywanie mamusi według domniemanej profesji.

Świat „jak gdyby” 26/2026(780)

Coraz więcej osób nie jest przekonanych do poglądów przez siebie wygłaszanych. Przejawia się to permanentnym powtarzaniem zaklęcia „jak gdyby”, mającym pokazać dystans do własnych słów. Bo przecież poglądy, czy informacje dnia dzisiejszego nie wiadomo jak długo będą obowiązywały. Jutro może nastąpić zwrot o 180 stopni.
Są jednak wyjątki. Pewna „dziennikarka” obiecała, że nie zajmie się żadnymi aferami rządu Tuska do czasu, kiedy nie zostaną rozliczone te pisowskie. Czyli nigdy, bo niezmiernie trudno jest rozliczyć coś, co nigdy nie miało miejsca. To są zagadnienia należące do tak zwanej fikcji politycznej.
A przecież, wbrew pozorom, żyjemy w rzeczywistości spójnej, w której części puzzli do siebie pasują, tylko trzeba to zauważyć. Demonstrowanie brzydoty ma cel odstraszający. Brzydka dziewczyna nie jest nagabywana przez brzydkiego i zniewieściałego młodzieńca, a to z kolei nie „grozi” założeniem rodziny. I o to właśnie chodzi!
Zalet głupoty wszelakiej nie ma co nawet wyliczać, bo lista rośnie lawinowo i niestety nie „tak jakby”, tylko naprawdę.

4
1