‒ Ile razy można w jednym zdaniu użyć Q-przerywnika? – spytała Małgorzata.
‒ To zależy od tego jak długie jest zdanie ‒ odpowiedział DUCH CZASU. ‒ Rekordziści po każdym słowie dodają ten przerywnikiem, żeby zaznaczyć własną wyższość nad „wiochą”. Jeden z bramkarzy po puszczeniu gola powtórzył to 7 razy.
‒ A jeśli to nie jest przerywnik?
‒ Co masz na myśli?
‒ Spotkałam dziewczynę, która stojąc przed sklepem, wykrzykiwała to najmodniejsze słowo.
‒ Trzeba ją było zapytać czy wzywa mamusię, czy sama się przedstawia.
‒ Myślę, że to drugie. RODO zabrania używania w miejscach publicznych nazwisk, ale nie profesji, przecież.
‒ Słowo to można rozumieć jako profesję, albo charakter.
‒ Jedno drugiego nie wyklucza.