Archiwum kategorii: Spotkania z Duchem Czasu

Humor AD MMXXVI

– Pytałaś mnie, czy lubię dowcipy z brodą – powiedział DUCH CZASU
– Pamiętam – odparła Małgorzata.
– To teraz powiedz mi, czy mogą być żarty tak nowe, że nie mogły powstać wcześniej niż w tym roku?
– A to zagadka! Daj przykład.
– Proszę bardzo:
Wsiada lekarz do taksówki i mówi:
− Do szpitala!
− Którego?
− Wszystko jedno, w każdym mam dyżur.

Brudno PiS

– Pogłoska o śmierci PiS-u jest grubo przedwczesna – oświadczyła Małgorzata.
– Zgadzam się – przyznał DUCH CZASU – ale skąd zaczerpnęłaś tę informację​?
– Z jakiejś rządowej „gadzinówki”, nie pamiętam której.
– A co ma z tym wspólnego Bródno?
– To dzielnica Warszawy znana głównie z rozległego cmentarza.
– Czyli dziennikarzynie nie chodziło o pospolity brud, a o nazwę pochodną od brodzenia, czy bredzenia?
– Właśnie. Tak nazywano miejsce, gdzie najłatwiej było przeprawić się na drugi brzeg Wisły.
– A tak przy okazji, to brudnopisy też wyszły z użytku.
– Rzeczywiście – przyznała Małgorzata. – Nikt ich nie używa. Autor e-maila pisze „na czysto” i wysyła zanim sam go przeczyta.
– A może byśmy tak założyli czasopismo zatytułowane: „Długo PiS”?

Aktualizacja dowcipu

    – Lubisz dowcipy z brodą? – Spytała Małgorzata.
    – Lubię, zwłaszcza lubię przycinać im brody – odparł DUCH CZASU.
   – To posłuchaj: 
   Lokaj podaje panu pantofle. Pan zwraca mu uwagę, że para jest źle dobrana, bo jeden pantofel jest czarny, a drugi brązowy. 
    – Nic na to nie poradzę – odpowiada lokaj. W szafie jest taka sama para, też jeden but czarny a drugi brązowy.
    – Rozumiem, że spodziewasz się wersji aktualnej.
    – Oczywiście, takiej na czasie.
    – Ot ona: 
   Do pokoju wypoczynkowego, znajdującego się przy gabinecie wchodzi sekretarka. 
    – Panie ministrze – powiada zdziwiona – włożył pan buty nie do pary. Jeden jest brązowy, a drugi czarny.
    – Nic na to nie poradzę – odpowiada minister – w szafie jest taka sama para.

Intuicja

   ‒ Co nigdy nie zawodzi? – spytała Małgorzata. 
   – Intuicja – odparł bez wahania DUCH CZASU.
   ‒ Skąd wiesz?
   ‒ Z komputerowego przekazu, rzecz jasna. Skąd, jak nie z internetu płyną takie „mądrości”?
   ‒ Czyli, jeśli postępujesz wbrew logice, bo tak ci podpowiada intuicja, to musisz mieć rację? 
   ‒ Na to wygląda. Coś, co zawodzi nie może być intuicją, przecież.
   ‒ Przekaz próbuje oduczyć cię logicznego myślenia?
   ‒ Myślenie zawodzi, uczucia nigdy, jak głosi zakamuflowana propaganda – stwierdził DUCH CZASU.
   ‒ To takie pocieszające dla wszystkich, którym myślenie sprawia trudność.
   ‒ Kacapy od wieków żyją w tym przeświadczeniu, że uczucia są najważniejsze. Znają tylko dwa: strach przed silniejszym i pogarda wobec słabszego.
   ‒ To wyjaśnia skąd bierze się prawo, jak Tusk je rozumie – zauważyła Małgorzata.

Takie kwiatki

– Stopy w kwiatki – powiedział DUCH CZASU.
‒ Chyba raj-stopy – sprostowała Małgorzata.
‒ Na temat raju się nie wypowiadam.
– To o jakich stopach rozmawiamy? Mam nadzieję, że nie o stopach oprocentowania.
– O reklamie mówię. Zauważyłaś, że zachwalane są nogi bez zbędnych kwiatków?
– Kwiatki na stopach wymagałyby tatuażu.
– Nie koniecznie. Wyrastają same, jeśli nie używa się reklamowanej maści.
– To może dobrze?
– Nie, bo już samo piękno kwiatków jest niemodne, jak wszystko, co ładne.