Demokracja warcząca 21/2025(725)


„Król Europy” nie odważył się „unieważnić” wyborów. Robi co może, żeby nie utracić posady premiera, ale bez dalszej akceptacji Berlina dla jego przekrętów, wygląda to mizernie. Stworzona przez niego sitwa ma wiele do stracenia, bo powypuszczała na wolność przestępców, żeby więzienia zapełnić „pisowcami”, ale masowa akcja skazywania ludzi na podstawie fałszywych oskarżeń nie powiodła się. Nawet „geniusz” Bodnar nie daje rady. Teraz puste cele czekają na tych, co to prawo rozumieli po tuskowemu. Uzurpatorzy wszelkiej maści, z wodzem intrygantem na czele, zaczną sobie uświadamiać, dla kogo mogą zostać przeznaczone te puste cele.
Nadszedł wreszcie czas na wywalenie z TRZASKIEM Demokracji Warrrczącej i zabranie się do uprzątnięcia Stajni Augiasza, przy Alejach Ujazdowskich, zwanej polskim rządem. Same szkapy zasiadające na wysokich stołkach tego nie zrobią. Stworzenie rządu fachowców wydaje się dobrym rozwiązaniem. Od nas wszystkich jednak zależy, czy przywrócenie normalności się powiedzie. Nie miejmy bowiem złudzeń, że siewcy chaosu dadzą za wygraną.

Między polską, a niemiecką… 20/2025(724)

Te wybory będą między polską, a niemiecką racją stanu. Wyborcy kierujący się emocjami znajdą się oczywiście po obu stronach barykady. Na prof. Karola Nawrockiego zagłosują patrioci, a na Bążur Trzaskowskiego wielbiciele jego wątpliwej urody.
Wyborcy kierujący się zdrowym rozsądkiem zagłosują na Nawrockiego, dlatego, że tylko on zadba o polską rację stanu. Rozsądkiem, żeby nie powiedzieć wyrachowaniem, będą się taż kierowali zwolennicy marionetki pod postacią Trzaskowskiego. To grupa najmniejsza, ale najgroźniejsza, bo obficie finansowana przez wrogów Polski i posługująca się oszustwem na każdym kroku.
Patrzmy na ręce tej sitwie i miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, tam gdzie to konieczne. Radzę zapoznać się zawczasu ze sposobami jakimi będą chcieli nas oszukiwać.

Nowe porzekadło 19/2025(723)

Zabłocki tym się wsławił, że źle wyszedł na mydle. Tusk na kłamstwach wychodzi całkiem dobrze. Jako łgarz nie ma sobie równych. Zdumiewa to, jak wielu w jego łgarstwa wierzy. Dlatego należałoby upamiętnić ten fenomen, przekazując potomnym porzekadło: „Łże jak Tusk”.
Trzaskowski jako vice-tusk powinien być zadowolony, jeśli ktoś doceni go nie tylko jako dupka, za jakiego sam się uważa, ale również jako łgarza. Spieszmy się obdarowywać go tym „komplementem”, bo za tydzień może zostać to uznane za naruszenie ciszy wyborczej, albo mowę nienawiści.
Tylko czy jeszcze w państwie Tuska obowiązują jakieś zasady? No, może, ale tylko takie, jak on je rozumie. Jeśli tego nie ukrócimy, każdy może trafić do więzienia, bo po wypuszczeniu przestępców, kimś cele trzeba zapełniać. Najlepiej takimi ciemniakami, co to jeszcze usiłują przestrzegać dziesięciorga przykazań i z tym się nie kryją.

Kto jest kim? 18/2025(722)

Polacy uchwalili pierwszą w Europie konstytucję już w osiemnastym wieku, kiedy pozostałym Europejczykom nawet do głowy nie przychodziło, żeby ich władca podlegał jakiemukolwiek prawu.
Teraz tacy niedouczeni „prawdziwi Europejczycy” polskiego pochodzenia próbują leczyć swoje kompleksy, wyżywając się na Polakach. Przejawia się to wyraźnie w kampanii wyborczej.
Obserwując plakaty promujące dwóch przodujących kandydatów, nietrudno odpowiedzieć na pytania kim są zwolennicy prawicy, a kim lewactwa – szeroko pojętego,
Zwolennicy „uśmiechniętej Polski”zawzięcie niszczą plakaty konkurenta w imię „demokracji walczącej”, dając przy okazji świadectwo własnej kultury osobistej. Plakatów z podobizną Dupka (jak sam się określił) nikt nie rusza.
Obecnie nie ma ważniejszej sprawy, jak wygranie wyborów z dużą przewagą obozu konserwatywno-patriotycznego. Przy niewielkiej przegranej koalicja 13 grudnia sfałszuje, albo po prostu unieważni wybory, żeby marionetka pełniąca rolę Głowy Państwa podpisała wszystko, czego Berlin zażąda.

Bezprawie i Niesprawiedliwość 17/2025(721)


Odkąd udało się odsunąć od władzy Prawo i Sprawiedliwość, zapanowały ich przeciwieństwa. Ci, którzy zagłosowali na Platformę Obywatelską zademonstrowali dobitnie, że ani prawo, ani sprawiedliwość nie są im potrzebne. Zwolennicy Trzeciej Drogi nie pytali dokąd ta droga wiedzie i teraz są zdziwieni, że zostali wyprowadzeni na manowce.
Koalicja 13 grudnia szykuje nam kolejne uciechy. Jeśli w wyborach prezydenckich nie wygra ich kandydat, to najprawdopodobniej wybory unieważnią pod byle pretekstem, nie dbając nawet o pozory praworządności, bo kto im zabroni?
Testują nas jak daleko pozwolimy im się posunąć. Otwartej wojny jeszcze nie ma, ale gdyby do niej doszło, to nasz naczelny folksdojcz już się zgodził na wspólną europejską armię, czyli polskie mięso armatnie pod niemieckim dowództwem. Taka powtórka z I Wojny Światowej, kiedy to Polacy pozbawieni własnego państwa, musieli strzelać do siebie nawzajem. Nowi okupanci już zaplanowali granicę niemiecko-rosyjską na Wiśle.
Spróbujmy pokrzyżować im te plany.