IT (2)
PIK (3)
TOBI (4)
MICAK (5)
KICIOŁ (6)
SZARUCIAKIEWICZ (15).
– Co to za słowa? – spytał DUCH CZASU.
– Trzy pierwsze to imiona moich psów, a pozostałe trzy, kotów – wyjaśniła Małgorzata.
– Stawałaś się coraz rozrzutniejsza w używaniu alfabetu.
– Prawo tego nie zabraniało.
– Chyba nadal nie zabrania?
– Do czasu. Gdyby prezydent miał zwierzaka o za długim, albo za krótkim imieniu, to nie wykluczone, że premier zgłosiłby do sejmu odpowiedni projekt regulujący tę nie cierpiącą zwłoki sprawę.
– Pewnie tak. Ale zdaje się, że chciałaś porozmawiać o modzie – przypomniał DUCH.
– Rzeczywiście, a konkretnie o plecakach. Skąd się wzięło, twoim zdaniem, to upodobanie do ich noszenia?
– Nie mam pojęcia. To przecież nie wiatraki, nie są objęte unijną dyrektywą.
– Z wiatrakami mają coś wspólnego, ale o tym za chwilę. Dawniej plecak nosiło się wyłącznie w górach, bo ręce bywały przydatne przy wspinaczkach. Teraz okazuje się, że są przydatne, wręcz niezbędne przy konwersacji.
– Co masz na myśli?
– Młode osoby, każde wypowiadane słowo podkreślają gestem rąk, przypominającymi wręcz wiatraki. Bez tej gestykulacji nie byłyby zdolne sklecić najprostszego zdania.
Zamiana ról 48/2025(752)
Coraz częściej stwierdzamy, że to co nam się przedstawia jako fakty jest fikcją. Fikcja zaczęła dominować w przestrzeni publicznej, to fakt.
Jak odróżnić sztuczną inteligencję od tej zwyczajnej, ludzkiej? Obydwie mówią ludzkim głosem. AI miewa nawet lepszą dykcję, ale z jakichś powodów nie umie poprawnie wymawiać liczb. Natomiast świetnie się wpisuje w rolę zamiany ról. Udaje, że opowiada jakąś prawdziwą historię, sensacyjną oczywiście, a jakżeby inaczej! A faktycznie, to zmyśla.
Ja proponuję zmyślenia z moich książek. Jedną z nich zatytułowałam nawet „Zdarzenia i zmyślenia”. Do kupienia jest ich 10, więc jest w czym wybierać. Są to nie tylko zbiory felietonów i opowiadań, ale również powieści. Nadają się na gwiazdkowe prezenty, a nabyć je można w księgarni Multibook, (ul. Dymińska 4 w Warszawie) która prowadzi też sprzedaż wysyłkową. Wystarczy zamówić na stronie Można już chyba ciut przed czasem? Merry Christmas! www.multibook.pl
Komu reparacje?
– Co słychać? – zapytała Ursula WodoLejer.
– Wszystko zgodnie z planem – odparł Donek – właśnie zamykamy szpitale.
– Bardzo dobrze! Przydadzą nam się wasi lekarze, jako pielęgniarki, bo tych nigdy nie za dużo. A co z ośrodkami dla uchodźców?
– Budują się. Wszyscy o nich zapomnieli, bo zajęli się apartamentami dla psów. Porównują jedenasto metrowe kawalerki dla ludzi z dwudziestometrowymi pomieszczeniami dla psów.
– Zawsze uważałam, że nic tak nie przykuwa uwagi jak absurd. Rozumiem, że następne będą kury.
– Jasne. Tutejsi rolnicy jeszcze protestują, ale import z Ukrainy i Ameryki Południowej zmusi ich do wyzbycia się majątków, póki jeszcze coś są warte.
– To pomoże ci dopiąć budżet na przyszły rok?
– Nic nie pomoże. Masa upadłościowa RP, to tylko sprawa czasu.
– Miło to słyszeć.
– Nie jesteś zła, że obiecałem Polakom odszkodowania za II Wojnę Światową?
– Przeciwnie, niech tam sobie Polacy zapłacą sami za zbrodnie wojenne, których się przecież dopuścili, szczególnie w polskich obozach koncentracyjnych.
– Jeśli tak uważasz, to dobrze.
– Nawet bardzo dobrze, bo to będzie znaczyło, że Żydzi mają rację domagając się od was reparacji.
– Co znaczy „was”? Chyba nie zaliczasz mnie do Polaków!?
Demokracja durni 47/2025(751)
„Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami” Georg Orwell.
Wypisz, wymaluj – sytuacja w Polsce od 13 grudnia 2023 r. Mamy rząd proniemiecki działający na naszą zgubę w każdym aspekcie życia Polaków. To już pewnie okupacja.
Różne miewaliśmy demokracje przymiotnikowe, takie jak: ludowa, walcząca, czy tylko warcząca. Demokracja durni, to tylko twór na potrzeby felietonu. Durnie nie wiedzą, co to jest demokracja. Im potrzebny jest jedynie Führer, który za nich pomyśli i zadecyduje. Wolą demonstrować i głosić hasła w stylu: „Murem za Tuskiem”.
Niedorzeczność doskonała
– Z czego bierze się tak gwałtownie rosnący deficyt po stronie przychodów? – spytała Małgorzata.
– To wina rozrzutności PiS-u, który przekupował elektorat takim na przykład 800+ – odparł mężczyzna z ekranu.
– Zdawało mi się, że premier przypisywał te 800+ swojemu rządowi.
– Jeśli nawet, to nie umniejsza winy PiS-u za opłakany stan finansów.
– Ja nie pytałam o bilans, tylko o przychody pochodzące z podatków i akcyzy, które dramatycznie spadają rok do roku, odkąd rządzi obecna koalicja.
– Wszystkiemu winien PiS. Kiedy wreszcie wszyscy zostaną zamknięci, to przywrócimy prawdziwą demokrację i praworządność.
– Przyznaje pan, że obecny rząd jest ich pozbawiony?
– Czego?
– No, demokracji i praworządności.
– Mamy wojnę, a wojna, to nie klub dyskusyjny.
– Z kim ta wojna? – spytała Małgorzata.
– Z Rosją, która chce nas napaść, ale boi się armii niemieckiej.
– To jest taka armia?
– Pani nie jest przygotowana do tej rozmowy – powiedział mężczyzna rozłączając się.
– Rozmowy z kim? – spytał Duch, który swoim zwyczajem pojawił się niepostrzeżenie.
– Z niedorzecznikiem rządu.
‒ Strata czasu i atłasu na taką marionetkę.
– Atłasu, powiadasz? Ciekawe ile atłasu można by kupić za jego pensję?
‒ Atłas wyszedł z mody, a moda na niedorzeczności dopiero się rozkręca.