Archiwum kategorii: Aktualności

Pałac Putina 6/2021 (501)

Dacza prezydenta Rosji nad Morzem Czarnym mieści się na poletku jedynie niespełna 40 razy większym od terytorium Księstwa Monako. Ale czy aby wystarczająco strzeżonym? Nawalny udowodnił, że KGB i GRU razem wzięte nie są takie niezawodne, jakby się mogło zdawać. Prostacka przebiegłość tych służb specjalnych ustępuje inteligencji przeciwnika, jeśli on ją posiada i umie z niej skorzystać.
W znakomitym filmie dokumentalnym Nawalny udowodnił wyższość rozumu nad sprytem i prawdy nad kłamstwem. Przy pomocy zdobytych dokumentów i z zastosowaniem najnowszych technik wizualnych pokazał nam głęboko skrywane tajemnice wnętrz pałacowych. Po projekcji filmu zapytano widzów, co zrobiło na nich największe wrażenie. Najczęściej wymieniano niebotyczne ceny płacone za zwykłe przedmioty, takie chociażby jak szczotki do mycia pałacowych klozetów.
Mnie zdziwiła niepomierna nieudolność na najwyższym szczeblu władzy radzieckiej, o przepraszam – Federacji Rosyjskiej, oczywiście, ale to przecież wypełniona analogią sukcesja. To prawda, że cały „postępowy świat” zrezygnował już z zastosowania logiki wszędzie tam, gdzie było to możliwe. W budownictwie jednak nadal obowiązuje inżynieryjny konserwatyzm, bo bez podstaw techniki nie da się zbudować byle chaty, nie mówiąc o zamku, (z wyjątkiem takiego na lodzie). Rosjanie znowu dumnie przodują na tle cywilizowanego świata. Udowodnili też, że można na rozmaite sposoby coś próbować, jeżeli kogoś stać na opłakane rezultaty, po niebotycznych kosztach. Gdy się stropy zawalają, to po prostu trzeba jeszcze raz zacząć to samo od początku, bo jak mawiał Lenin, „najważniejsi są ludzie” – swoi oczywiście, a że nieudolni, to trudno.
Wart pałac Putina a Putin pałaca, a cała ta afera rosyjskiego kaca.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=424&wysijap=subscriptions

Jubileusz 5/2021 (500)

Dziś będzie śmiertelnie poważnie, jak na jubileusz przystało. Od przeszło dziesięciu lat wysyłam Państwu felietony i uzbierało się ich 500! (słownie pięćset). Sukces, jak powiadają, ma wielu ojców. Ten nie jest wyjątkiem. Bardzo wiele osób złożyło się na to, że mogłam tak wytrwale felietony tworzyć i je udostępniać. Gdybym chciała wszystkich wymienić, to lista byłaby bardzo długa, a i tak kogoś bym przez nieuwagę pominęła, dlatego dziękuję wszystkim in gremio, nawet bez podziału na „Polki i Polacy”.
Kiedy ktoś zaczyna wystąpienie od takiego rozróżnienia, to przełączam kanał, bo wiem, że taka osoba nie ma mi nic do powiedzenia. Nie chodzi o nieznajomość gramatyki. Obecny zakres edukacji może nie obejmować takiej wiedzy jak to, że słowo „Polacy” nie wyróżnia płci, ale o to, że stwarza się rzekomy problem. Wymienianie wszelkich wyimaginowanych ostatnio płci byłoby zbyt zawiłe, nawet dla ich twórców, a dzielić przecież trzeba, bo to ułatwia walkę klas, ras i płci.
Lewactwo usiłuje nas podzielić wszelkimi możliwymi sposobami. Wychodząc mu naprzeciw, powinnam może do formułki „Szanowni Państwo”, dodać jeszcze słowo i „Pozostali”. To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś z ultrapostępowej strony nie utożsamiał się z „Państwem”, a chciał przeczytać mój jubileuszowy pięćsetny felieton.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=423&wysijap=subscriptions

Maskarada 4/2021 (499)

Karnawał Covidowy trwa w najlepsze, a nawet się rozkręca. Wszyscy poprzebierani jesteśmy w maski, żeby nie wiadomo było, kto kim jest. Nawet premier na konferencji prasowej występuje w masce. Po co? Czyżby bał się zarazić od dziennikarza stojącego trzy metry dalej? Nie. Ta maskarada ma nam stale przypominać obowiązujące restrykcje, tak jakbyśmy mieli szanse, o nich, chociażby na chwilę zapomnieć!
Czas też docenić zasługi kanclerz Merkel. Nie bez kozery zaprosiła muzułmanów do Europy. Zamaskowane Arabki udowodniły nam naocznie, że pod burką można przeżyć, a oddychanie pełną piersią naraża na przeziębienie, które łatwo pomylić z korona-wirusem. Nie byłoby to może takie groźne, gdyby nie widmo zapaści Służby Zdrowia. Co byśmy bez niej zrobili? No, może to co już robimy, czyli leczymy się, jak kto potrafi.
Nareszcie idea równości przybiera realny kształt. Dotychczas poznawaliśmy się po twarzach, teraz co najwyżej po barwach i znakach rozpoznawczych na maskach. To nawet lepiej pozwala odróżnić „swoich” od „obcych”. W szaroburych kufajkach i maskach wszyscy jesteśmy podobni. Ci najnowocześniejsi mogą zmieniać płeć codziennie i nawet nie muszą się przebierać. Korzystajmy zatem z karnawału!


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=419&wysijap=subscriptions

Dyktatura proletariatu 3/2021 (498)

Niech nas nie zmyli stara terminologia. Komunizm znaczy zamordyzm i nie ważne czy ma na czerwonym sztandarze proletariat, czy na sześciobarwnym dewiantów. Dyktaturę zawsze osiąga się przy pomocy rewolucji, wmawiając ludziom, że to tylko etap przejściowy realizowany przez siły postępu i pokoju.
No dobrze, ale czy przysłowiowy pucybut może nadal dochodzić do majątku wytrwałą pracą? Nie, bo to byłby sposób kapitalistyczny, naturalny wróg komunizmu.
Zniewolenie osiąga się przez uzależnienie finansowe. Wystarczy, że korporacje mają nieograniczone możliwości kupienia wszystkiego. Możesz wymyślić coś rewelacyjnego, ale gdyby miało to zagrozić interesom korporacji trzymających władzę, to nie masz najmniejszych szans na zaistnienie. Nawet nie muszą cię zabijać gdybyś okazał się nieprzekupny. Jest mnóstwo innych sposobów, żeby nikt się nie dowiedział o twoim wynalazku. Ekonomia komunistyczna tym się różni od kapitalistycznej, że o cenie produktu nie decyduje jego wartość, a egzekutywa partii, albo korporacji.
Za czasów słusznie minionych poddany radziecki, nie ważne czy żyjący w centrum imperium zła, czy na jego obrzeżach, musiał ciężko harować. Dostawał marne pieniądze, które wcale nie gwarantowały możliwości kupna niezbędnych towarów. Wprowadzano więc kolejno bony, lub kartki. Dopiero mając wszelkie uprawnienia do kupna można było stanąć w kilometrowej kolejce, żeby nabyć upragniony towar, pod warunkiem oczywiście, że go w ostatniej chwili nie zabraknie.
Oblicze obecnego komunizmu jest lekkie, łatwe i przyjemne. Korporacje zapewnią ci wszystko, czego ich zdaniem potrzebujesz. Masz szczególny komfort ominięcia konieczności posiadania własnego zdania. Po co masz mieć cokolwiek na własność? Lepiej korzystaj z pożyczonego. Nie musisz nawet harować na spłatę długu, bo a nóż byś go spłacił i stał się właścicielem? Lepiej zostań dzierżawcą. Jak nie będziesz posłuszny, to wyskakuj z mieszkania, samochodu, albo i butów.
Produkcja niewolników nigdy jeszcze w dziejach ludzkości nie była tak łatwa.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=418&wysijap=subscriptions

Reklama dźwignią 2/2021 (497)

Reklama dźwignią handlu – głosiło peerelowskie hasło. Zakłamanie polegało na tym, że żaden towar nie potrzebował reklamy, bo wszystkiego brakowało. Reklamy potrzebowała wyłącznie propaganda i pod tym ostatnim względem nic się nie zmieniło.
Czy zauważyliście Państwo pojednanie ponad podziałami? Zarówno rząd, jak i nierząd, namawiają usilnie do szczepień. Każdy robi to jak potrafi i w charakterystyczny dla siebie sposób. Premier stosuje zasadę przekonywania argumentami, nie bacząc iż, gdy działań jest zbyt wiele, można się pogubić w uzasadnieniach, które zdają się chwilami sobie przeczyć. Mniejsza z tym.
Ważne, że opozycja totalna też wzięła się do roboty. Dawno nie widziałam tak udanej akcji reklamowej jak „afera” ze szczepieniem nadobywateli. Wyświechtane w reklamach słowo: „skandal” nabrało nowego blasku dla obu stron barykady. Dla jednych skandalem jest wpychanie się celebrytów bez kolejki, dla drugich kwestionowanie takiego prawa!
Kto i dlaczego zainicjował cały ten zgiełk, nie ma większego znaczenia. Teraz na szczepienia stawią się tłumnie ci popierający demokratycznie wybraną władzę, jak i miłośnicy antypolskich, polskojęzycznych „elit”. Zwykła nachalna reklama nie byłaby w stanie tego osiągnąć.
Jeszcze należy się słowo uznania lekarzom zamieszanym w całą tę afero-reklamę. Od czasu niejakiej Ewy Kopacz niczym mnie to środowisko nie zaskoczy. Tym razem dało wspaniały pokaz studentom medycyny, jak robić pacjentów w zdumionego bezczelnością konia.


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=417&wysijap=subscriptions