Archiwum kategorii: Aktualności

Najdroższa książka świata 33/2026(787)

Parę lat temu pewien Amerykanin wpadł na pomysł, żeby sprzedawać napisaną przez siebie książkę po tysiąc dolarów za egzemplarz. Wynik eksperymentu nieznany.
„Nasz premier” przebił tę ofertę. Powołał komisję do zbadania czegoś tam. Wynik to raport na 2000 stron, a koszt każdej strony to 7000 złotych. 2000×7000=14000000!!! Tak powstała najdroższa książka świata, za którą już zapłaciliśmy my wszyscy, podatnicy.
Stać nas na to, bo paliwo tylko patrzeć, jak potanieje. Orlen, który przynosił zyski za czasów Prawa i Sprawiedliwości, zaczął przynosić planowane straty za czasów bezprawia i niesprawiedliwości. Jak to naprawić? Podnieść koncernowi podatki, wówczas on obniży ceny! Genialne, jak wszystko, czego tknie obecny nierząd.

Absolutne zero 32/2026(786)

Gdy temperatura osiąga zero absolutne, to ustaje wszelki ruch i nie jest to stan pożądany przez jakiekolwiek istoty żyjące. Z tego co wiem, nie ustalono jeszcze granicy temperatury dodatniej. Tyle z zakresu fizyki.
Wyobraźnia, wyrażana przez kulturę granic nie potrzebuje. Do niedawna wystarczyło prześciganie się, kto namaluje, napisze, zagra, czy zaśpiewa piękniej. I to nazywano sztuką. Obecnie sztuka polega na pozyskiwaniu grantów lub dotacji wszelakich, co nie oznacza, że „dzieło” artysty może być byle jakie. O, nie! Nawet jeśli jesteś pociotkiem samego premiera, twoja nagrodzona fotografia powinna być tak koszmarna, na ile to tylko możliwe. Wyścig ku absolutnemu zeru w „sztuce” stale trwa.
Po odsunięciu od władzy Prawa i Sprawiedliwości zapanowało bezprawie niesprawiedliwości forsowane nieustannie przez nierząd Tuska. Zacznijmy się konsolidować wokół prawdziwych wartości wyznawanych przez Polaków od wieków, żebyśmy nie musieli przeżywać kolejnych powstań, takich jak to warszawskie z 1944 roku.

Zadawanie pytań 31/2026(785)

Jak najczęściej giną Ukraińcy? Z rąk pobratymców, mafiozów z opozycyjnego gangu. Skąd to wiem? Od sztucznej inteligencji. Rozmowa z nią o tyle jest interesująca, że w mig dostaje się wyczerpującą odpowiedź, opartą na faktach, nie na czyichś głębokich przekonaniach.
Od zadawania pytań są dziennikarze, ale odpowiedź coraz rzadziej ich interesuje. Chcą po prostu usłyszeć własny głos, nawet jeśli zagłuszany wypowiedzią pytanego. Ten „przesłuchiwany” też nie dba o to, czy ktoś go słucha. Mówi, co ma do powiedzenia, najczęściej po wielokroć to samo. Tu liczą się przecież tylko emocje, a nie treść wypowiedzi.
Teraz pytaniem numer jeden jest, którego z „przeciwników” obstawiasz w obecnym ringu? Mnie nie martwi „rozpad” PiS-u, bo mam zaufanie do obydwu przywódców, których uważam za patriotów. Mniemam, że to poszerzy obóz konserwatywny w naszym kraju. Nie jest nam potrzebny Front Jedności Narodu, jeśli ktoś jeszcze pamięta, co to było i komu służyło.

2
2

Prezenty Stalina 30/2026(784)

Czy ktoś jeszcze pamięta czym nas obdarował „Batiuszka” prócz „Pałacu” Kultury i Nauki w środku Warszawy? Rządem oczywiście; powołanym już 22 lipca 1944 roku. Czymś się przecież trzeba było zająć w oczekiwaniu, aż Niemcy uporają się ostatecznie z całkowitym zrujnowaniem Warszawy.
Później, na cześć tego wydarzenia, a może dla jego osłody, przemianowano fabrykę czekoladek „dawniej E. Wedel” na „22 lipca”. Tak się szczęśliwie złożyło, że fabryka była po praskiej stronie stolicy i nie została zburzona przez niemieckich nadludzi.
Kanty przy okrągłym stole też potrzebowały jakichś słodkich symboli, wrócono więc do przedwojennej, prawie koniecznej nazwy, ale żeby pokolenie wychowane w PRL-u wiedziało co je, dopisano „dawniej 22 lipca”.
Teraz rząd mamy z nadania Berlina z porozumieniem zapewne z Moskwą. W porównaniu z tamtym, sprzed siedemdziesięciu dwóch lat, ten obecny, niestety sami sobie daliśmy narzucić.

Akcja i reakcja 29/2026(783)

   Po czterech rozbiorach Polski Niemcy czegoś się jednak nauczyli. Zauważyli, że akcja w postaci zbrojnej napaści budzi automatyczną reakcję ze strony napadniętego. Po co się narażać, skoro są lepsze metody oszwabiania i zniewalania Polaków? Nie trzeba nawet rezygnować z umiłowanej, obowiązującej ich aktualnie ideologii „klimatycznej”, która jest jeszcze głupsza od hitlerowskiej rasowej, bo rujnuje im gospodarkę. Muszą więc gdzieś kraść, żeby przeżyć. Innowacja polega tym razem na wmawianiu Polakom, że to Niemcy są obrońcami. Przed kim – nie wiadomo. Przed dowolnym, domniemanym wrogiem, ale „opieka” kosztuje! 
   Tak właśnie działa „germafia”. Ober sturmfolksdojcz pod maską premiera robi co może, żeby ją zadowolić. Zadłuża „ten-kraj” na sumy nie do spłacenia. A może Polskę, jako masę upadłościową Niemcy już obiecali Ukraińcom? Stąd to parcie do konfliktów na każdym polu. 
   Pojedynczy Polak z mafijnym układem nie wygra. Społeczeństwo musi zrozumieć, kto mu zagraża. Jedyną sensowną reakcją jest odstawienie folksdojczów ze szwabskim apetytem od polskiego kryta. Im prędzej zrozumieją to, zwłaszcza „prawdziwi Europejczycy polskiego pochodzenia”, tym lepiej.