Archiwum kategorii: Aktualności

Płeć inteligencji 21/2026(775)

   Obsesyjny podział na płcie nie powinien się ograniczać tylko do ich ilości (58, lub więcej) ale i jakości. Czym różni się poseł od posłanki? Może tym, czym sztuczna inteligencja od sztucznych inteligentów, takich, z których składa się obecny rząd?
   W PRL-u były zasadniczo 3 klasy: robotnicza, chłopska i inteligencji pracującej. Od tej pierwszej, jako przewodniej siły narodu, pracy się nie domagano. Chłopstwo dzieliło się na uprzywilejowanych zatrudnionych PGR-ach i kułaków, którzy przeznaczeni byli do likwidacji. Za radzieckiej dominacji, jedynie inteligencja miała dopisek „pracująca”, w odróżnieniu od tej niepracującej i nieistniejącej zarazem. 
   Jak to jest obecnie? „Inteligent niepracujący”, to wzorzec każdego potencjalnego celebryty. Taki sztuczny inteligent, wystarczy, że kupi sobie dyplom doktora „słowo honoris” w kramie z dyplomami i będzie mógł zasiadać w radach nadzorczych spółek państwowych, nic nie robiąc, do końca życia. Co innego rolnik. Ten, jako posiadacz dóbr – prywaciarz, pozostał solą w oku „demokracji warczącej”, bo a nóż nie zechce po dobroci oddać tego co ma Niemcom, którzy przecież lepiej niż my, wiedzą co z tym zrobić.
   Inteligencja sztuczna, czy nie sztuczna, byle prawdziwa, lubi kierować się zdrowym rozsądkiem. A tego żaden despota, nawet ewentualny, tolerować nie może. Stąd, zamiast pytać cię o opinię w jakiejś sprawie, wolą pytać, co czujesz, permanentnie wmawiając, że uczucia są najważniejsze. Szczególnie uczucie nienawiści, które należy zwalczać. 

Terapia daremna 20/2026(774)

   Rząd ma się czym pochwalić. Rozwiązał radykalnie problem Służby Zdrowia, nie rozwiązując nawet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ministra obiecywała, że lekarze będą dzwonili do pacjentów i obawiam się, że może dotrzymać słowa.
   Dlaczego się obawiam? Najpierw trzeba powiedzieć na czym polega ta „Terapia daremna”. Jak nie trudno się domyśleć, na odstąpieniu od leczenia w przypadkach beznadziejnych. Ale czy są inne? Wszyscy przecież jesteśmy śmiertelni. O tym kogo warto leczyć, a kogo nie, ma teraz prawo zadecydować dowolny lekarz! Z chwilą wpisania pacjentowi takiej klauzuli, nie wolno go leczyć nie tylko w państwowym szpitalu, ale przez dowolnego, nawet prywatnego lekarza. To on będzie pociągany do odpowiedzialności, gdyby się ośmielił udzielić pomocy medycznej takiemu skazańcowi.
   Gdyby teraz rzeczywiście zadzwonił do mnie lekarz z propozycją badań lekarskich, to nie wiem czy odważę się udać do szpitala. Problem kolejek zostanie radykalnie rozwiązany.
   Skorzystać może też Resort (nie)Sprawiedliwości. Zamiast ścigać domniemanego przestępcę, czyli kogoś kto rozumie prawo nie tak, jak „nasz” premier i jego namiestnik od bezprawia, wystarczy wpisać mu „terapię daremną”. Później napaść go w ciemnym zaułku i czekać na wyrok nieba, z którym zgodzić się trzeba. Dochowujący przysięgi Hipokratesa, zgodnie z „prawem” trafi za kratki.

Uzbrajanie uzurpatorów 19/2026(773)

   Komu zależy na wojnie? Niewątpliwie producentom broni. Ale jak się nie ma możliwości produkcyjnych na dużą skalę, to wystarczy na malutką, albo udawanie, że coś się robi. Tuskowi najlepiej wychodzi nabijanie Niemcom kasy, żeby mogli wywołać kolejną wojnę, jak poczują się wystarczająco silni. Mają dobre tradycje. Czy zanosi się na nowy holokaust zainicjowany przez europejskiego filosemitę, głównego specjalistę od „nienormalnej polskości”?
   Następni uzurpatorzy, to producenci „pandemii”z WHO. Przekonali się, jak można ludzi wystraszyć, wciskając kit grabiąc miliardy i nigdy za to nie ponosić odpowiedzialności. Dla kogo jest Służba Zdrowia? Dla zdrowych, jak sama nazwa wskazuje, a konkretnie dla lobbystów farmaceutycznych, załatwiających swoje globalne interesy.
   Gdyby nie udało się nas powystrzelać, ani otruć „lekarstwami”, to pozostaje jeszcze żywność, która coraz bardziej ze zdrowym życiem ma tyle wspólnego co strojenie głupich min, z podkładaniem min prawdziwych w miejscach publicznych.

Wracajcie 18/2026(772)

Najlepszy czas powrotów jest właśnie teraz. Polska potrzebuje mądrych i uczciwych ludzi do jej naprawy, a tacy ludzie potrzebują wolności, by móc się realizować. Co prawda na razie mamy chaos, zamiast wolności, ale razem uprzątniemy tę „Stajnię Augiasza” pod niemieckim zarządem. Wyślemy folksdojczów do Rzeszy i kacapów do Rosji. Tam gdzie ich miejsce. Dobrze byłoby dopilnować, żeby pozabierali też swoich wszelakich pociotków zakamuflowanych na intratnych stanowiskach. Oni wszyscy także powinni wracać tam, skąd się wywodzą.
Łatwo nie będzie, bo „demokracja warcząca” kąsać też potrafi. Ale tam, gdzie jesteście też żyć coraz trudniej, między skrajnościami takimi jak islam z jednej strony, a rozwiązłość napędzana nachalną pornografią, z drugiej. W porównaniu z taką chociażby Francją u nas jest bezpieczniej i przytulniej. Wracajcie skąd wasz ród.

Sztuka sztuczności 17/2026(771)

   Jeśli w tym samym studio, przed kamerą znajdzie się dwoje ludzi, to niezależnie jakiej są orientacji, przekonań zbieżnych, czy rozbieżnych, muszą mówić jednocześnie. Kto tej „sztuki” nie posiadł, nie kwalifikuje się do wystąpień przed szeroką publicznością. To zresztą gwarancja tego, żeby nie było wiadomo, o czym mowa. 
   Wyjątek stanowią filmy fabularne, gdzie taka jednoczesna „narracja” nie jest jeszcze powszechna. Wystarczy, żeby aktor robił głupie miny i każde słowo akcentował gestem rąk, a można go okrzyknąć „artystą”.
   Internauci są ponoć oburzeni filmem, w którym zagrał nieżyjący już aktor. AI nadała mu nowe, fikcyjne życie, jak to w filmach bywa. Widzowie nie są skłonni wyrażać opinii o nowych filmach, które oczywiście muszą być marne, na ile to tylko możliwe. Nie czują się upoważnieni do dyskutowania z twórcami „artystami”, no chyba, że prawo do bycia „artystą” uzurpuje sobie AI, bo a nuż zrobi dobry film, budzący uznanie i co wtedy? Szpetni aktorzy kreujący role głupków, mogliby tracić intratne zajęcia, a do tego dopuścić nie wolno.
   Jeszcze jedna ciekawostka. Obroną filmu stworzonego z nieżyjącym aktorem zajął się dziwny człowiek. Do machania rękoma, dla zaznaczenia każdego wypowiadanego słowa, już przywykłam, ale nie widziałam, żeby komuś wcześniej udawało się aż tak kręcić głową i oczami! To jest dopiero sztuka!