Archiwum kategorii: Aktualności

Akcja i reakcja 29/2026(783)

   Po czterech rozbiorach Polski Niemcy czegoś się jednak nauczyli. Zauważyli, że akcja w postaci zbrojnej napaści budzi automatyczną reakcję ze strony napadniętego. Po co się narażać, skoro są lepsze metody oszwabiania i zniewalania Polaków? Nie trzeba nawet rezygnować z umiłowanej, obowiązującej ich aktualnie ideologii „klimatycznej”, która jest jeszcze głupsza od hitlerowskiej rasowej, bo rujnuje im gospodarkę. Muszą więc gdzieś kraść, żeby przeżyć. Innowacja polega tym razem na wmawianiu Polakom, że to Niemcy są obrońcami. Przed kim – nie wiadomo. Przed dowolnym, domniemanym wrogiem, ale „opieka” kosztuje! 
   Tak właśnie działa „germafia”. Ober sturmfolksdojcz pod maską premiera robi co może, żeby ją zadowolić. Zadłuża „ten-kraj” na sumy nie do spłacenia. A może Polskę, jako masę upadłościową Niemcy już obiecali Ukraińcom? Stąd to parcie do konfliktów na każdym polu. 
   Pojedynczy Polak z mafijnym układem nie wygra. Społeczeństwo musi zrozumieć, kto mu zagraża. Jedyną sensowną reakcją jest odstawienie folksdojczów ze szwabskim apetytem od polskiego kryta. Im prędzej zrozumieją to, zwłaszcza „prawdziwi Europejczycy polskiego pochodzenia”, tym lepiej.

Dopinanie systemu 28/2026(782)

Budżet się nie domyka, ale rząd-nierząd ma to w… głębokim poważaniu. Unia Europejska mogłaby to zauważyć, ale dopiero gdyby Polakom zamarzył się własny rząd. Na razie spoko, bo ten rząd się wyżywi, jak mawiał niewysoki, ale wielkouchy klasyk systemu.
   Wystarczy każdego Polaka obwinić o cokolwiek i nałożyć grzywnę, od której będą naliczane codzienne odsetki za zwłokę. Taki dług dla większości obywateli naszego kraju będzie nie do spłacenia. Europejczycy polskiego pochodzenia będą oczywiście zwolnieni z takiej powinności. Miejmy na uwadze, że w każdej chwili tak może zadziałać prawo, jak Tusk je chce rozumieć.
   Co bym zrobił, gdybym był wrogiem Polski? Takie pytanie zadał sobie i na nie odpowiedział 100 lat temu Roman Dmowski. To co on rozważał teoretycznie, ekipa Tuska wprowadza w życie. Czy jest to coś nowego, czy też powinniśmy przywyknąć do braku własnego państwa? Jeden rozbiór więcej, co to za różnica? Potem będą oczywiście powstania i zrywy narodowe, aby naprawić głupotę i popełnione, albo wymuszone przez zdrajców Polski błędy.

Rasistowskie dowcipy 27/2026(781)

Żarty o blondynkach mają się dobrze i nikt nie pyta skąd się wzięły. A może były przygrywką do prawdziwego rasizmu, z którym mamy do czynienia obecnie?
Odważni pytają skąd brytyjska policja, wezwana do rannego Polaka z góry wiedziała, że zasłużył on sobie na taki los? Wystarczył oczywiście sam kolor skóry. Biały, znaczy winny, czarny – oj przepraszam – afroamerykański znaczy niewinny, mimo że zabił.
Blondynka, znaczy głupia. Tego typu do-w-cipy cieszą gawiedź, która może się poczuć mądrzejsza od tej „głupiej baby”. Przerobienie blondynki na afro-amerykankę europejskiego pochodzenia nic by nie dało, nawet gdyby ktoś się na to odważył. Taka bohaterka opowiastki, musiałaby wówczas być mądra (przemądrzała) do tego stopnia, że nikt przeciętny by nie rozumiał w czym rzecz.
Rasizm próbuje zawłaszczyć wszystkie, (prócz fioletowego) barwy. Fioletowy oznacza mądrość, a z tą rasistom nie po drodze. Zmieniając barwy, rasizm pozostaje nadal głupią ideologią, na którą nie ma metody.

Świat „jak gdyby” 26/2026(780)

Coraz więcej osób nie jest przekonanych do poglądów przez siebie wygłaszanych. Przejawia się to permanentnym powtarzaniem zaklęcia „jak gdyby”, mającym pokazać dystans do własnych słów. Bo przecież poglądy, czy informacje dnia dzisiejszego nie wiadomo jak długo będą obowiązywały. Jutro może nastąpić zwrot o 180 stopni.
Są jednak wyjątki. Pewna „dziennikarka” obiecała, że nie zajmie się żadnymi aferami rządu Tuska do czasu, kiedy nie zostaną rozliczone te pisowskie. Czyli nigdy, bo niezmiernie trudno jest rozliczyć coś, co nigdy nie miało miejsca. To są zagadnienia należące do tak zwanej fikcji politycznej.
A przecież, wbrew pozorom, żyjemy w rzeczywistości spójnej, w której części puzzli do siebie pasują, tylko trzeba to zauważyć. Demonstrowanie brzydoty ma cel odstraszający. Brzydka dziewczyna nie jest nagabywana przez brzydkiego i zniewieściałego młodzieńca, a to z kolei nie „grozi” założeniem rodziny. I o to właśnie chodzi!
Zalet głupoty wszelakiej nie ma co nawet wyliczać, bo lista rośnie lawinowo i niestety nie „tak jakby”, tylko naprawdę.

4
1

Minimum, optimum, maksimum 25/2026(779)

U zarania dziejów człowiek, musiał się ruszać, żeby zdobyć pożywienie i znaleźć bezpieczne miejsce do przetrwania. Było to konieczne minimum do egzystencji. Później, kiedy te potrzeby zostały zaspokojone, wymyślił gimnastykę i sport, żeby mieć powód do „zatrudniania” mięśni. Taniec stał się kolejnym pretekstem do ruchu, nie tyle z konieczność, co dla przyjemności.
Siedemdziesiąt lat temu Amerykanie tańczyli rock and rola (link poniżej), a my im zazdrościliśmy. W 1956 roku następowała w Polsce obiecująca „odwilż”, ale towarzysze radzieccy upierali się i narzucali nam swoje nieznośne czastuszki. Wiek dwudziesty stał się końcowym etapem możliwości optimum w wielu zakresach życia człowieka współczesnego.
Wiek dwudziesty pierwszy zapoczątkował erę maksimum. Przyszły czasy, kiedy można wszystko, tylko nikt na nic nie ma już ochoty. Po co się męczyć? Nawet zamiast iść na spacer można mieć urządzenie poruszające mięśnie. Pojechać można wszędzie, ale po co? Żeby pstryknąć sobie fotkę? To też da się zrobić nie ruszając się z fotela. Nuda chaosu może i wyczerpuje, ale tak niezauważalnie. A czy maksymalnie? Osądźcie sami.
PS link: rock 1956 https://youtu.be/-eJOJhwgluE