Obywatele i niewolnicy 51/2014 (182)

Jakie są najbardziej oczywiste różnice między obywatelem a niewolnikiem? Obywatel jest świadomy swej przynależności do społeczeństwa i zgadza się płacić cenę za swój udział w kształtowaniu państwa przyjaznego wszystkim z wyjątkiem przestępców. Niewolnik poddaje się władzy bez osądzania jej. Kiedy dzieje się zło, niesprawiedliwość – obywatel protestuje, a niewolnik idzie na każde ustępstwo, jakiego się od niego zażąda.
Tak długo jak obywatele sprawują władzę nad niewolnikami, tak długo państwo może rozwijać się pomyślnie. Komunizm to odwrócił, a post-komunizm gorliwie utrwala. Wyzwolony niewolnik jest najokrutniejszym panem, bo odbija sobie „krzywdy”, zwłaszcza te wynikające z niedostatku własnego rozumu. Brak mądrości nadrabia chytrością.
Tak się składa, że Rosjanie nigdy w swej historii nie mieli swojego państwa obywatelskiego i nie są w stanie zrozumieć co to za władza, która nie zaznacza swojej siły pomiataniem słabszymi. Obecnie Polska jest na-sycona agenturą wpływów różnych wrogich nam państw, ale najgroźniej-sza jest post-radziecka nie tylko ze względu na liczebność, ale łatwość przenikania do ludzi ogłupionych nachalną propagandą.
Dobrze by było, żebyśmy nie czekali na umiłowanego wodza narodu, który nagle się pojawi i poprowadzi nas do zwycięstwa, a rozejrzeli się wokół siebie, zastanowili się kto jest obywatelem, a kto niewolnikiem. Przypuszczam, że w obecnym rządzie, mieniącym się polskim, znajdzie-my samych niewolników na usługach naszych wrogów.
Żeby nie kończyć pesymistycznie, apeluję do wszystkich, którzy czują się obywatelami. Nie dajmy się postponować niewolnikom-najemnikom. Razem odwojujemy naszą Polskę!

Jedna myśl nt. „Obywatele i niewolnicy 51/2014 (182)”

  1. Ma Pani całkowitą słuszność – między mentalnością niewolniczą a postawą obywatelską jest przepaść. Ujmując zagadnienie w sposób biologiczny, można by rzec, że niewolnicza mentalność rodzi się w określonych warunkach i jest formą przystosowania do środowiska. Liczy się tylko przetrwanie – ale przetrwanie jednostki, w żadnym wypadku – przetrwanie wspólnoty. Zasadnicza różnica między tymi dwoma postawami polega na tym, że niewolnik myśli „ja”, a obywatel myśli „my”. Dlatego dla satrapy tak cennym jest wyhodowanie jak najliczniejszej rzeszy niewolników myślących wyłącznie o sobie, bo takimi stadem egoistycznych jednostek łatwo kierować (słynne „dziel i rządź”). Ponadto, niewolnik ma jeszcze jedną „cenną zaletę” – nie kocha wolności, bo tak naprawdę nie wie co z nią począć. Te oczywiste oczywistości nie docierają do niewolnika, bowiem zasadą generalną jest to, że niewolnik nie zdaje sobie sprawy, że jest niewolnikiem.

    Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę miłych Świąt Bożego Narodzenia – Ewa Działa-Szczepańczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wprowadź rozwiązanie: *