Sposoby bogacenia się 43/2014 (174)

Ciężką pracą i oszczędnością ludzie się bogacili od wieków. Ale czy ten model nie stał się przeżytkiem? Dla niektórych na pewno tak. Spekulant umie tanio kupić i drogo sprzedać, ale do tego potrzebne są predyspozycje nie tak często spotykane. Są też towary i usługi, na których zarabia się najlepiej. Od dawna należą do nich broń, narkotyki i prostytucja. To jednak już tylko dla ludzi wyjątkowo zdeterminowanych i zdemoralizowanych.

     Jest też sposób najnowocześniejszy z nowoczesnych, łatwy lekki i przyjemny czyli „na Belkę”. Zakłada się po prostu bank, bierze nieopodatkowany kredyt od rządu i udziela się wysokooprocentowanych pożyczek. W ten sposób za pieniądze wirtualne, czyli nieistniejące, dostaje się te prawdziwe. Proste? Jak drut! A kto faktycznie poniesie koszt tej operacji? Oczywiście my wszyscy, płacący podatki, które rząd może podnosić w nieskończoność. Przyszłe pokolenia Polaków już mają zagwarantowane spłacanie długów do końca życia.

    Jeśli jesteś w odpowiednich strukturach PO, to wiesz najlepiej jak to działa, a jeśli nie jesteś, to zapomnij o łatwym zdobyciu fortuny.

           

Jedna myśl nt. „Sposoby bogacenia się 43/2014 (174)”

  1. Szanowna Pani Małgorzato
    Słowem, Polska posiada klasyczną cechę kraju postkolonialnego – brak wykształconych i najważniejsze, narodowo nastawionych elit, które pilnowałyby narodowego interesu. A wszystko z czym mamy i będziemy mieć do czynienia w najbliższych i dalszych latach jest tego konsekwencją. Dołączyliśmy do „ekskluzywnego” klubu krajów Trzeciego Świata, które charakteryzuje, prócz wyższej wymienionej, kilka kluczowych cech – rządzące elity są zawsze sprzedajne i skorumpowane, ogromne zadłużenie kraju, brak rodzimego przemysłu (sprzedany obcemu kapitałowi za bezcen), sprzedawane w szybkim tempie zasoby naturalne (często w związku z niemożnością spłaty zaciąganych w nieskończoność długów), bogactwo wąskiej grupy „swoich” i morze nędzy gwarantowane dla pozostałych (i ich potomków).
    Z wyrazami szacunku – Ewa Działa-Szczepańczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wprowadź rozwiązanie: *