Archiwum kategorii: Teatrzyk Zielony Śledź

Na lewo patrz!

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Na lewo patrz!

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Widziałaś to, o szwedzkim prawie?
Helga – Myślisz pewnie, że nasi sprzymierzeńcy przesadzili?
Wańka – Musisz chyba przyznać, że brzmi to kuriozalnie. W Szwecji prostytucja jest legalna, ale korzystanie z niej zabronione.
Helga – Uważasz zapewne, że to brak logiki?
Wańka – A jak mam uważać?
Helga – Nic podobnego! Ten pozorny absurd wynika z następujących przekonań: nie można przecież zabraniać kobietom dysponowania własnym ciałem, ale pozwolenie mężczyznom korzystania z togo, to przecież byłby seksizm.
Wańka – Nic nie powiem o tej logice.
Helga – I słusznie, bo warto ją rozpowszechnić i szerzej zastosować.
Wańka – Na przykład?
Helga – Chociażby dziesięć przykazań.
Wańka – A to nam po co? Nie po to ciężko pracowaliśmy, żeby obalić wreszcie wartości katolickie.
Helga – Właśnie! Trzeba zrobić następny milowy krok. Pierwsze przykazanie powinno brzmieć: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną – Allahem.
Wańka – A drugie: Będziesz brał imię Pana Boga wyłącznie nadaremno?
Helga – To właściwy kierunek. Trzecie: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił, pod warunkiem, że jest to święto muzułmańskie.
Wańka – Następne to: Czcij ojca swego, matkę sobie daruj. Zabijaj każdego niewiernego. Cudzołóż z niewiernymi.
Helga – Kradnij. Mów fałszywe świadectwa przeciw bliźniemu swemu, wszędzie tam, gdzie może ci to przynieść korzyść.
Wańka – Pożądaj żony bliźniego swego, jak czynił to Mahomet. Oraz pożądaj każdej cudzej rzeczy, a będziesz bogaty!
Helga – Sam widzisz, że praw opartych na takich zasadach, nadzwyczajna kasta sędziowska, mogłaby bronić z prawdziwym oddaniem i żelazną konsekwencją.

KURTYNA

Żądanie demokracji

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Żądanie demokracji

Występują: Leming i Moher.

Leming – Najwyższy czas zrobić coś z tą kaczystowską dyktaturą!
Moher – Nie od dziś to powtarzasz.
Leming – Miarka się przebrała. Czy uwierzysz, że w tej reżymowej telewizji kolejny raz odrzucili moja kandydaturę?
Moher – A o jaką posadę ubiegałaś się tym razem?
Leming – Chciałam zostać solistką.
Moher – Na jakim instrumencie zagrałaś?
Leming – Nie udawaj, że nie wiesz. Nie gram na żadnym instrumencie. Chciałam być primabaleriną.
Moher – O! Nie poznali się na twoim samorodnym talencie, czy nie umieją docenić „kultury wysokiej”?
Leming – To bez znaczenia. Jawna dyskryminacja i tyle! Jak można niszczyć karierę człowiekowi tylko z tak błahego powodu, że nie umie tańczyć!?
Moher – A próbowałaś innych zawodów?
Leming – Wszędzie sitwa.
Moher – Pamiętam, że ostatnio protestowałaś w sprawie trybunału konstytucyjnego. Może tam…
Leming – A wiesz, że to dobry pomysł.
Moher – Prawa, mam nadzieję nie kończyłaś?
Leming – No, coś ty. Tam przecież obowiązuje poprawność polityczna. Nie można dopuścić, żeby jakieś żółtodzioby zaczęły orzekać w sądach. Najważniejsze jest…
Moher – Poczucie sprawiedliwości?
Leming – Nie żartuj! To by dopiero mnie dyskwalifikowało!

KURTYNA

Reparacje

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Reparacje

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Tym Polakom zupełnie poprzewracało się w głowach!
Wańka – Niech zgadnę. Chodzi o reparacje?
Helga – A o co by innego!?
Wańka – Przecież my zrzekliśmy się w ich imieniu i tego należy się trzymać.
Helga – Sęk w tym, że nie ma niczego na piśmie, nie licząc Trybuny Ludu.
Wańka – Na biednych nie trafiło. Dajcie im połowę tego co Francuzom i po krzyku.
Helga – Francuzi współpracowali z nami od samego początku wojny, nie musieliśmy ich przywoływać do porządku paleniem miast, jak Polaków.
Wańka – To fakt.
Helga – Wyobraź sobie, że oni chcą teraz zasypać nasz rząd listami z żądaniami zadośćuczynienia.
Wańka – Zwykłą pocztą? To będzie ich sporo kosztowało.
Helga – No, coś ty! Elektroniczną oczywiście, ale z podaniem wszelkich danych adresowych, żeby nie można im było zarzucić trollowania.
Wańka – To ich macie!
Helga – Jak to?
Wańka – Wasi i nasi dziadowie musieli się nieźle natrudzić, żeby zrobić listę „polskich panów” do likwidacji.
Helga – Jasne! Sami proszą się guza! Tylko…
Wańka – Jakie tylko?
Helga – Facebook chyba od dawna ma takie listy.
Wańka – Kto ich nie ma? Ale od przybytku głowa nie boli.

KURTYNA

Folksdojcze i kapusie

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Folksdojcze i kapusie

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Coś te wasze folksdojcze cienko przędą.
Helga – A konkretnie kogo masz na myśli?
Wańka – Tę posłankę od „dyktatury kobiet”, Wielgus-Szajbus, czy jak jej tam? Dawno jej nie widziałem.
Helga – Może się wypaliła.
Wańka – Albo całkiem zaćpała.
Helga – Są inne.
Wańka – Jak ta Róża von Hochsztapler?
Helga – Robi co może.
Wańka – Problem w tym, że najwyraźniej niewiele może.
Helga – A co mogą wasi kapusie? Rozkładanie się na ulicy budzi tylko pożałowanie.
Wańka – To zasłużeni weterani. Wiesz ile wtyczek trzeba było wytrzasnąć, żeby zmienić kurs dziesięciomilionowej „Solidarności”? Zdajesz sobie sprawę, jakby bez nich wyglądałby ten kraj?
Helga – Pewnie tak, jak zaczyna wyglądać teraz.
Wańka – Sama widzisz. Dużo pracy musieliśmy włożyć i stale wkładamy, żeby rozsadzać Polskę od środka.
Helga – Macie w Moskwie pełną listę konfidentów?
Wańka – Mamy, ale nawet nie musimy z niej korzystać.
Helga – Jak to?
Wańka – Kapuś wie, że nim jest. Wystarczy w odpowiednim towarzystwie napomknąć, że góra oczekuje więcej zaangażowania w akcjach anty- pisowskich, żeby sami się uaktywnili.
Helga – Sprytne. Ale nie przypisujcie sobie wszystkich zasług. To nasi dziennikarze wymyślili akowca-ubeka.
Wańka – Nie musieli się specjalnie wysilać. W Norymberdze sądzono samych kierowców i sprzątaczki…
Helga – A kto by pamiętał Norymbergę. Teraz wszyscy rozczulają się nad panem Zdzisiem, bohaterem Powstania Warszawskiego, który został KO-wcem w ubecji.
Wańka – Za co należała mu się sowita emerytura, którą PiS chce mu odebrać. Porzygać się można ze wzruszenia.

KURTYNA

W obronie konstytucji

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
W obronie konstytucji

Występują: Leming i Moher.

Leming – Idę na manifę. Przyłączysz się?
Moher – Będziesz leżała na ziemi i kopała w metalowe ogrodzenie, jak rozkapryszony bachor?
Leming – Każda forma protestu jest dobra, jeśli skuteczna.
Moher – Cel uświęca środki?
Leming – A żebyś wiedziała!
Moher – Jezuitom do dziś się to wypomina.
Leming – Stare dzieje. Z nowymi trzeba iść…
Moher – Z „młodymi”.
Leming – Z nimi też, ale miałam na myśli Nowoczesnych.
Moher – Nie wątpię. TVN nawołuje wszystkich zdrajców do aktywnego działania.
Leming – Jakich zdrajców? Wolałabyś, żeby poniewierano konstytucję?
Moher – W jaki sposób?
Leming – Przez Ziobrę oczywiście!
Moher – A konkretnie?
Leming – To przecież wie każdy! Jeszcze ci mało? On chce zniszczyć polskie sądownictwo.
Moher – Które, jak rozumiem, jest wzorowe. Sędziowie niezawiśli od sprawiedliwości i zdrowego rozsądku, o uczciwości nie wspominając.
Leming – Wolisz żeby orzekali jak im minister każe?
Moher – Czyli, że z dnia na dzień ci kryształowi sędziowie staną się skorumpowanymi kanaliami.
Leming – Nie wymieniaj przy mnie tego słowa. Dość, że Kaczor mnie obraził, nazywając kanalią.
Moher – Nie wiedziałam, że to właśnie ciebie miał na myśli, ale jeżeli utożsamiasz się z kanaliami, to moje gratulacje.

KURTYNA

Jakim prawem!?

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Jakim prawem!?

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!
W waszym dzikim kraju naruszane są wszelkie prawa, począwszy od tych niezbywalnych ustanowionych przez Unię Europejską, a kończąc na prawach przyrody. Nie dość wam, że łamiecie prawo komornikowi do zabierania ciągnika sąsiadowi dłużnika, ale nawet kwestionujecie prawo kornika do pożywienia! To nieludzkie wycinanie chorych drzew tylko po to, żeby pozbawiać te sympatyczne owady jedzenia.
Dopuszczacie się łamania praw niezawisłego sądu do godziwego wynagrodzenia! Powinniście się wstydzić napaści na sędzię, tylko za próbę zaoszczędzenia 10 zł w supermarkecie. Pani sędzia popisała się gospodarnością! Przecież ustalone już mamy to, że sędzia za marne 10 000 zł miesięcznie przeżyć nie może. To co ma robić? Musi przecież kraść, co powinno być jasne dla każdego zdrowo i uczciwie myślącego Polaka.
Dobrze, że chociaż włodarze największych waszych miast takich jak: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław i Kraków szanują prawo szariatu i zamierzają sprowadzić biednych muzułmańskich uchodźców. Najwyższy czas zacząć ich dokwaterowywać wszystkim homofobom.

Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.

KURTYNA

Epokowe odkrycie!

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Epokowe odkrycie!

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!
Wasza premier wykazała się rażącą nieznajomością historii. Na szczęście oświeceni posłowie PO ukazali światu prawdę o Auschwitz. Był to oczywiście, jak wszyscy postępowi ludzie wiedzą, obóz integracyjny, gdzie nikt nie pytał o religię, kolor skóry, czy oczu. Wszyscy żyli tam w symbiozie. Najwyższa pora, aby przestać oskarżać wspaniały naród niemiecki o wymyślone przez eurofobów zbrodnie i nie kompromitować się przed całą Europą.
Były, jak wszyscy na poziomie Europejczycy wiedzą, tylko polskie obozy koncentracyjne, w których nacjonaliści mordowali żydów, ale Niemcy – kwiat ówczesnej i współczesnej Europy, nie mieli z tym nic wspólnego. Najlepszym dowodem jest przecież sam Władysław Bartoszewski. Kiedy powiedział, że ze względu na zły stan zdrowia wolałby nie uczestniczyć w dalszej integracji w obozie w Auschwitz, nikt go wszak nie zatrzymywał. Mógł wyjść. I wyszedł ten dzielny człowiek, mimo iż śmiertelnie bał się Polaków, którzy w końcu zrobili z niego polskiego bohatera i odznaczyli orderem Orła Białego, na wniosek kapituły tego orderu, w której sam zasiadał.
Powinniście się wstydzić nie tylko za holokaust, ale też za swoją premier, która nie rozróżnia tych spraw i nawołuje do obrony. Ale przed kim? Przed cierpiącymi matkami z dziećmi, które przypłynęły tu za pożyczone pieniądze, żeby was ubogacać!? Co wy byście zrobili bez tej waszej nadzwyczajnej kasty gorszego sortu!?
Precz z dyktaturą kobiet!
Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.

KURTYNA

Szok!

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Szok!

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!
Czy widzieliście to skandaliczne zdjęcie z warszawskiego metra? Cała Europa jest w szoku! Jak można pokazywać coś takiego!? Ani jednego kolorowego, nikt się nie bije, nie załatwia potrzeb fizjologicznych, ani śladu krwi na podłodze, a jakby tego było mało, ludzie spokojnie sobie siedzą i jeszcze czytają książki! Tak ma wyglądać nasza Europa!? Skandal!
Na szczęście my z cywilizowanego świata nie wierzymy w takie brednie. Jedyne logiczne wytłumaczenie to takie, że wasz kaczystowski reżim nie wpuszcza do metra arabów, ani murzynów, ale taka dyskryminacja na sucho wam nie ujdzie! Już człowiek roku wespół z największym europejskim sponsorem obmyślają odpowiednie sankcje na wasz nieszczęsny kraj.
Czy wam, Polakom wydaje się, że my tu w Brukseli jesteśmy głupi i nie wiemy co czynimy? Dokładnie wiemy! Nauczymy was demokracji siłą! Wydaje wam się, że możecie wybierać do swojego parlamentu kogo chcecie? Że ci tam, których wybraliście mają prawo tworzyć rząd nawet bez uzgodnienia z panią kanclerz!? Najwyraźniej nie macie pojęcia o demokracji! To się musi dla was źle skończyć!
Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.

Z bratnią pomocą

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Z bratnią pomocą

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!

Przybyłam do waszego dzikiego kraju, żeby nauczyć was demokracji. Wiem na jakie niebezpieczeństwa się narażam, ale nie mogę stać obojętnie, gdy szaleje u was kaczystowski terror. Ludzie, zwożeni autokarami, muszą wychodzić na ulicę, żeby demonstrować przywiązanie do wolności i Unii Europejskiej!
A tymczasem my, wolni Francuzi, daliśmy właśnie odpór faszyzmowi! Wy też możecie wejść na drogę postępu! Spójrzcie na paryskie ulice z tymi tysiącami modlących się wiernych. Wiem, że mamy rozdział państwa od kościoła, ale nie od meczetu przecież, prawda? Każdy zresztą wie, że meczet pełni rolę różną od kościoła. Pomyślcie jak wyglądałby Pałac Kultury im. Stalina w otoczeniu wiernych!
Możecie również tego dokonać, tylko musicie się wziąć do roboty. My we Francji mamy trzydziesto pięcio godzinny tydzień pracy. Wystarczy, że wy podniesiecie swój do czterdziestu pięciu, co pozwoli wygospodarować dodatkowe fundusze na szczytny cel. Rozumiem, że wasze parafie próbowały przyjmować uchodźców, którzy wam pouciekali, bo za mało im płaciliście. Jest proste rozwiązanie – nie trzeba płacić po pięćset złotych na polskie dzieci, wówczas stać was będzie płacić po tysiąc na arabskie. Czyż nie jest to proste rozwiązanie!?

Mówiła Wasza Francuska Feministka Fatima.

 

Czysty przypadek

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Czysty przypadek

Występują: nowoczesna posłanka i dziennikarz.

Posłanka – Słucham pana. Co chciałby pan wiedzieć?
Dziennikarz – Na początek może, skąd wziął się pomysł witania na dworcu świadka zmierzającego do prokuratury?
Posłanka – Więcej szacunku!
Dziennikarz – Dla kogo?
Posłanka – Jak to dla kogo!? Dla Prezydenta Europy, oczywiście.
Dziennikarz – To jest takie stanowisko?
Posłanka – Niech pan nie udaje głupka. On jeszcze wam pokaże, kto tu rządzi!
Dziennikarz – Rządził.
Posłanka – Pan chyba czegoś nie rozumie. Zrobił wam łaskę, że przyjechał złożyć zeznania w polskiej prokuraturze, ale w każdej chwili może to cofnąć.
Dziennikarz – Nie wątpię. Może zasłonić się przecież brakiem pamięci, jak wszyscy jego byli podwładni.
Posłanka – A cóż w tym dziwnego? Kto by tam pamiętał takie mało ważne rzeczy.
Dziennikarz – Racja. Na pytanie czy był pan premierem polskiego rządu też może odpowiedzieć: nie wiem, nie pamiętam.
Posłanka – Zgodziłam się udzielić wywiadu pańskiej, znienawidzonej przez wszystkich stacji, ale nie wiem, czy powinnam była.
Dziennikarz – Już dobrze, proszę więc opowiedzieć jak to się stało, że znalazła się pani w gronie witających.
Posłanka – Czysty przypadek. Po prostu przechodziłam tamtędy. Tłum powstał zupełnie spontanicznie.
Dziennikarz – I spontanicznie wydrukował sobie te czerwone kartki z portretami?
Posłanka – Oczywiście! Co w tym dziwnego?
Dziennikarz – W takim razie zmieńmy temat. Ujawniła pani, że pod sprzeciwem likwidacji gimnazjów podpisało się sto milionów ludzi.
Posłanka – Jasne. Nich wasz rząd nie myśli, że może robić co zechce.
Dziennikarz – Czy wie pani może, ilu obywateli liczy Polska?
Posłanka – A co to ma do rzeczy!?
Dziennikarz – Może jednak ma…

KURTYNA