500(+) & 500(-) 35/2016 (271)

 

Uważam, że dofinansowanie polskich rodzin to znakomite pociągnięcie rządu pod każdym względem i powtarzanie znanych argumentów jest w tym miejscu zbędne.

Mam natomiast nowatorski pomysł jak potrzebne na tę akcję pieniądze zdobyć i jeszcze umocnić demokrację, o którą wszyscy (prawie bez wyjątku) walczą. Przejawem demokracji, najbardziej oczywistym, są wybory. Tak się jednak składa, że Polacy nie przepadają za tym społecznym obowiązkiem. W PRL-u, to co innego. Jak się nie poszło głosować (wybierać nie było z czego, bo była tylko jedna lista), to można było się spodziewać szykan w pracy, albo kłopotów przy staraniu się o paszport.

Teraz mamy wolność i duża część z nas rozumie to jako wolność od wszelkich obowiązków, nieobwarowanych karą za ich niedopełnienie. No to nałóżmy karę za bojkot wyborów. Grzywna 500 zł za niestawienie się w punkcie wyborczym może uświadomi obywatelom naszego kraju, że ich głosy są ważne dla nas wszystkich. Nie bylibyśmy przecież jedynym krajem, w którym taki obowiązek istnieje.

2 myśli nt. „500(+) & 500(-) 35/2016 (271)”

  1. Szanowna Pani Małgorzato,
    uwielbiam Pani komentarze pisane celnie, ostro i bez politycznej poprawności, ale tym razem chybiła Pani.
    Socjał o nazwie 500+ jest miłym początkiem złego. Jako trzeźwo myśląca osoba chyba wie Pani, że władza, aby dać 500 musi zabrać około 700 zł. 200 zł zostanie zmarnotrawionych przez urzędników, którzy nic nie wnoszą. Nagie fakty są takie, że w tym roku przed objęciem władzy PiS planowany deficyt ponad 50 mld zł nazywał olbrzymim, a kiedy przejął władzę nazywa niewielkim. Na nowy, 2017 rok planują 60 mld, mimo, że sięgnęli skutecznie do naszych kieszeni co się w propagandzie nazywa „uszczelnieniem systemu podatkowego”.
    Niechże Pani bije na alarm ! Przy tym poziomie zadłużenia Państwa, sam koszt obsługi zadłużenia niweluje te 500+.
    PiS bierze nas za kieszeń coraz mocnej, choćby wprowadzając przymus rejestracji zakupu złota.
    Takich „kwiatków” jest dużo więcej.
    Zamiast 500+ dobrym wsparciem rodzin byłaby likwidacja skandalicznego podatku VAT od artykułów dziecięcych, podniesienie progu podatkowego, a przede wszystkim pozwolenie na włączenie do rocznego rozliczenia dzieci.
    PiS to socjaliści pobożni, którzy za ideał mają sanację, nas mają za idiotów, którym trzeba odebrać pieniądze i zadecydować o ich wydaniu za nas.
    To się szybko może skończyć Grecją.

    Serdecznie pozdrawiam

    1. Skoro ustrój i tak mamy taki z lekka socjalistyczny, to lepiej dokarmiać dzieci, niż wydawać pieniądze na np. stadiony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wprowadź rozwiązanie: *