Szepty i krzyki 15/2016 (251)

Jak w ustroju totalitarnym rozróżnić prawdę od kłamstwa? Prawdę przekazuje się szeptem i tylko zaufanym osobom. Kłamstwa wykrzykiwane są przez media i we wszelakich dyskursach publicznych. Demoludy przerabiały to pod sowieckim reżimem. Zachód wszedł w to miękko, nie zauważył nawet, że mówienie prawdy zostało odgórnie zakazane.

Okazuje się, że pranie mózgów jest łatwiejsze przy zachowaniu marginesu wolności, do czasu oczywiście. Belgowie czy Niemcy zdają się nie zauważać Rubikonu, który właśnie przekroczyli. Bezmyślnie powtarzają bzdury o tolerancji i zaczynają przyjmować zasady narzucane im przez obcą cywilizację.

Czas najwyższy przestać się oglądać na te ogłupiałe narody i pójść za głosem rozsądku. Mamy nareszcie polski rząd, ale musimy go wspierać, bo ma przeciw sobie wrogów zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. W jednym z wcześniejszych felietonów namawiałam Państwa, żeby wchodzić tylko w układy z ludźmi uczciwymi. Jest to dobra zasada w odniesieniu do spraw prywatnych. W sprawach międzynarodowych partnerów do negocjacji się nie wybiera. Wyobrażam sobie jakim naciskom muszą podlegać przedstawiciele naszych władz na arenie międzynarodowej. Czy jest jakiś sposób, żeby im pomóc? Tak. Domagajmy się głośno tego co słuszne! To będzie dodatkowym argumentem w przetargach o sprawy dla Polaków ważne. Krzyczmy, szepty pozostawmy zalęknionym!

2 myśli nt. „Szepty i krzyki 15/2016 (251)”

  1. Dzień Dobry

    Pani Małgorzato, bardzo trafne słowa o zacieraniu różnicy między współczesną (tzw.nowoczesną lub postmodernistyczną) demokracją, a systemami totalitarnymi. Problem polega na tym, iż po drugiej wojnie światowej marksizm wygrał zarówno na wschodzie Europy jak również na Zachodzie. Na Wschodzie sowieci zainstalowali totalitarne systemy polityczne, natomiast na Zachodzie marksizm (czyli tą samą podstawę ideologiczną) realizowano „małymi krokami” wychodząc z założenia, że wartości marksizmu (np. zniesienie instytucji narodu) można świetnie realizować w warunkach demokracji. Wielkie szkody poczyniła tutaj tzw. nowa lewica („długi marsz przez demokratyczne instytucje”), choć także stara lewica. W roku 1989, marksizm jako podstawa ideologiczna państw, upadł na Wschodzie Europy, ale na Zachodzie Europy – niestety! – przetrwał i ciągle ma się świetnie. Co więcej, Zachodni marksizm jest co raz bardziej butny i nietolerancyjny dążąc do przedstawienia siebie – o ironio! – jako gwaranta obywatelskich wolności.
    Pozdrawiam i cieszę się, że wśród polskiej inteligencji są ludzie myślący tak jak Pani.
    Łukasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wprowadź rozwiązanie: *