Wszystkie wpisy, których autorem jest mtodd

Medycyna 42/2020 (485)

Co lepsze dla zdrowia: bezruch przed komputerem, czy ruch na świeżym powietrzu w maseczce utrudniającej oddychanie? Medycyna nie odpowiedziała jeszcze na to ważkie pytanie. Odpowiedziała jednak, jak można uratować życie dziecka za dziewięć milionów złotych. W tym wypadku jestem pełna podziwu, nie znając szczegółów, których i tak nie umiałabym ocenić. Zakładam, że jest to milowy krok na polu nauk medycznych.
Warto przy tej okazji zastanowić się nad finansami Służby Zdrowia. Fundusz, na który wszyscy zrzucamy się co miesiąc, nawet najlepiej zarządzany, nie mógłby podołać wydatkom, jak wyżej wspomniany. Przy okazji pandemii dało się zauważyć, że lekarze rodzinni są ostrożniejsi w kontaktach z chorymi, od kolegów z prywatnych przychodni. Bierze się to nie tyle z zaleceń Ministerstwa Zdrowia, co z całkiem odrębnego sposobu finansowania. Lekarz w prywatnej przychodni jak nie zobaczy żywego pacjenta, to za poradę telefoniczną nic nie dostanie. Placówka państwowa jest rozliczana od ilości zarejestrowanych potencjalnych pacjentów. Jej finanse może uszczuplić jedynie zgon, lub wypisanie się chorego.
Prostym rozwiązaniem byłoby ustalenie koszyka porad i zabiegów gwarantowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, niezależnie od tego, gdzie lekarz ma gabinet. Ale proste rozwiązania służą prostym ludziom. Lewaccy prominenci typu Krajowego Kopertologa Koalicji Obywatelskiej, wolą rozwiązania umożliwiające lewe interesy.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=405&wysijap=subscriptions

Zagłodzić 41/2020 (484)

Nic nowego pod słońcem. Niemka wyraziła tylko wolę własnego narodu, proponując zagłodzić finansowo narody nieposłuszne. Naszemu rządowi taki totalitaryzm jest obcy, żeby nie powiedzieć – wstrętny. Co najwyżej, w imię „moralności” próbuje zagłodzić rolnictwo, czym bardzo ucieszył lewicę, która odczytała to jako krok w pożądanym przez nią kierunku. Taki śliczny zbieg okoliczności, klamra spinająca narodowy socjalizm hitlerowski ze stalinowskim komunizmem. Hitler próbował nawet własnego psa przekonać do zaniechania spożywania mięsa. Stalin przekonywać nikogo nie musiał, bo takie luksusy były przeznaczone wyłącznie dla przedstawicieli ludu pracującego miast i wsi.
Jestem pełna podziwu dla przezorności lewactwa, bo kiedy obrona biednych zboczeńców wypali się, można będzie zacząć bronić wegetarian. Obawy są poważne. Zyskali bowiem na usunięciu z rządu najlepszego dotychczas Ministra Rolnictwa, ale mogą stracić więcej na polu nauki i szkolnictwa. Nowy minister zakaże genderyzmu w szkołach i co wtedy? Sromotna klęska! Na razie trwa nagonka na nowego ministra, ale czy przyniesie pożądany skutek? Mam nadzieję, że nie.
Ogólnie rzecz ujmując mamy remis. Lewactwo, co ugrało na niszczeniu polskiej gospodarki w imieniu „biednych zwierzątek”, to może stracić w szkolnictwie, jeśli zakaże się wstępu do szkół „biednym zboczeńcom”.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=404&wysijap=subscriptions

Róbmy swoje 40/2020 (483)

Świat śwruje, ale to nie powód, żebyśmy mu wtórowali. Komunizm w żadnym ze swoich stadiów nie ma nic wspólnego z logiką i zawsze żeruje wyłącznie na emocjach. Obecnie mamy do czynienia z fazą żałosnych błaznów występujących w obronie proletariatu zastępczego, jakim stali się biedni zboczeńcy, których w Polsce jakoś nikt nie chce prześladować. Brak też nam murzynów, w imieniu obrony których można by dewastować wszystko, co popadnie.
Sługusy Moskwy w następnym pokoleniu stali się „Europejczykami” i zrobią dla Berlina wszystko, co złe dla Polski, nawet się z tym nie kryjąc. Uwłaszczeni na majątku odebranym Polakom są bezkarni, zwłaszcza że popierani przez destruktorów wszelkiej maści, dla których my, Polacy staliśmy się obiektem napaści.
Cudem udało się odwojować trochę niezależności w mediach. Front walki między nimi to nie tylko konfrontacja TVPolskiej z TVNiemiecką. Spektrum jest szersze i to dobrze. Gorzej, że nadal sądownictwo jest niezależne od zdrowego rozsądku, a kultura schlebia tylko niewybrednym gustom. W gospodarce mieliśmy najmądrzejszego Ministra Rolnictwa odkąd pamiętam. Niestety, mądrość, to raczej wada niż zaleta w naszych czasach, więc rekonstrukcja rządu go wymiotła.
Co w takiej sytuacji możemy robić my, szaraczkowie? Wspierać byłego ministra kupując polskie produkty rolne. Każdy z nas może stwierdzić, czy to co chce kupić jest opatrzone kodem 590…, czy innym. Zacznijmy też domagać się głośno godziwej rozrywki. Współczesne polskie seriale, niechlubnym wzorem Zachodu, coraz częściej pozbawione są scenariuszy. Wygląda jakby reżyser przychodził na plan i pozwalał aktorom mamrotać co popadnie, okraszając to sowicie mordobiciem i słodkimi całuskami co pięć minut.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=403&wysijap=subscriptions

Źli i dobrzy 39/2020 (482)

Ludzie dzielą się na złych i dobrych.
Ci źli hodują norki, które zjadają tony odpadów mięsnych z uboju, utylizując je w ten sposób i tworząc nawóz naturalny. Kłopot złych ludzi polega na tym, że muszą się ze zwierzakami dobrze obchodzić, bo inaczej ich futro zda się psu na budę. Dobrzy ludzie postanowili wyzwolić futrzaki, wybijając je humanitarnie co do jednego, oczywiście dla ich dobra.
Źli ludzie kradną pszczołom miód, dobrzy podkarmiają je cukrem, żeby nie musiały bez sensu szukać kwiatków, a ci najlepsi miodu nie jedzą, bo razi ich niewolniczą pracą owadów.
Źli ludzie zmuszają krowy do dawania mleka, kury do znoszenia jaj, hodują prosiaki, żeby je później pozjadać. Dobrzy słusznie zakażą im tych niecnych praktyk.
Dobrzy ludzie sprawdzą, czy należycie opiekujesz się swoim psem, lub kotem, bo jak nie, to ci go odbiorą i zrobią z nim co należy, żeby się więcej nie męczył. Jeśli nawet nie masz kanarka w klatce, to i tak dobrzy ludzie w asyście policji, bez nakazu sądowego wejdą do twojego domu, żeby sprawdzić, czy nie ukrywasz gdzieś królika w kapeluszu, albo żółwia w szafie. Jeśli nie masz w niej żadnego trupa, to po wyjściu dobrych ludzi możesz go tam znaleźć.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=402&wysijap=subscriptions

Gruziński toast 38/2020 (481)

Przez pustynię wędrowały trzy róże: biała, kremowa i czerwona. Po drodze były źródełka, ale wody za darmo nie użyczały. Oddasz płatek, to się możesz napić. Bia­ła róża nigdy na taką transakcję nie przystawała, czerwona odwrotnie, nie przepuści­ła żadnej okazji. Kremowa od czasu do czasu oddawała płatek za łyk wody. Kiedy dotarły na miejsce biała była kompletnie zwiędła, czerwonej nie pozostał żaden płatek, a kremowa zachowała niezłą kondycję. Wypijmy za kremową różę!
Czy coś nam ta przypowiastka przypomina? Może stosunek do alkoholu? Biała róża, to abstynenci, kremowa, to pijący okazjonalnie, a czerwona, to alkoholicy.
A jakby tak przyrównać to do polityków? Ci najbardziej ideowi nie uznają żadnych kompromisów. Pod ich przywództwem najłatwiej o zagładę. Czerwoni (nomen omen) to koniunkturaliści, którzy mogą głosić wszelkie idee, wzajemnie się wy­kluczające. Mają na względzie wyłącznie korzyści osobiste. Kremowi, to pragmaty­cy, którzy wiedzą, że dotarcie do celu wymaga pewnych ustępstw. Nie oznacza to jednak wpuszczania lisa do kurnika, a z taką właśnie sytuacją mamy ostatnio do czynienia. Jeżeli czerwoni chwalą inicjatywę białych, to znaczy, że zostali wpusz­czeni do kurnika.
Zakaz hodowli zwierząt pod pretekstem, że dzieje im się krzywda, jest namacal­nym dowodem, jak lewactwu udało się zmanipulować prawicę. Zamiast postulatu do­brego traktowania zwierząt, jest ich unicestwianie!
Rolnicy, przestańcie szukać żon, zacznijcie szukać sobie innego zajęcia!

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=401&wysijap=subscriptions

Siła postępu 37/2020 (480)

Joe Biden kandydat na prezydenta USA z ramienia Demokratów odkrył właśnie, że wynalazcą żarówki nie był żaden biały Edison, a czarnoskóry Afroamerykanin. My też nie możemy być gorsi. Ogłośmy, że Kopernik nie tylko był kobietą, ale jeszcze czarnoskórą lesbijką. W tym celu trzeba powołać odpowiednią komisję, w skład której wejdą „najwybitniejsi naukowcy i autorytety moralne”. Można też powołać oddolny, spontaniczny ruch o wdzięcznym skrócie RZDDzDM, który nie byłby oczywiście żadną konkurencją dla LGBT, przeciwnie oba ruchy będą ściśle współpracowały, pod warunkiem ma się rozumieć, że nowa inicjatywa otrzyma od władz Warszawy nie mniejsze dotacje na działalność.
Temu oddolnemu, spontanicznemu ruchowi będą przewodzili włodarze dużych miast posiadający wystarczające zaplecze i poparcie Koalicji Obywatelskiej. W ten sposób knowania wrogów postępu nie powiodą się. Na nic zda się cała akcja pt. „Szambo 2” wymierzona w znakomitego twórcę „Nowej Solidarności” ostatnio nazywanego przez złośliwych, nie wiadomo dlaczego „Szambelanem”. Stanie on teraz na czele supernowej, oddolnej, spontanicznej akcji zorganizowanej pod auspicjami RZDDzDM. Przypomnijmy pełną nazwę: Ruch Zawiedzionych Dyplomowanych Dostojników z Dużych Miast. Przy okazji należy zdementować fałszywą pogłoskę, jakoby „Dyplomowanych Dostojników” należało zastępować słowem „Dupki”, dzięki czemu zbyt długa nazwa uległaby pożądanemu skrótowi.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=400&wysijap=subscriptions

Fuszerka czy sabotaż? 36/2020 (479)

Czy to, co się wyrabia w stolicy naszego kraju, to tylko rządy nieudacznika? Obawiam się, że coś znacznie gorszego. Ktoś przecież wybrał tego fircyka na prezydenta Warszawy. Po co? Może po to, żeby infrastrukturę oddał w ręce firmom niemieckim i francuskim, które nie mogłyby uprawiać takiej fuszerki we własnych krajach? A może te firmy mają różne standardy u siebie i w kondominium? Przypuszczam, że w tym wypadku nie chodziło wyłącznie o wypływające miliony z kasy miasta. Unia Europejska (czytaj Niemcy) uzyskały jeszcze inne dodatkowe „korzyści”. Można, co prawda, oskarżać bezpodstawnie Polaków o wyssane z palca wszelkie draństwa, których nie popełnili, ale o wiele lepiej mieć namacalne dowody winy.
Ponowne zatrucie Bałtyku nie budzi wątpliwości, kto jest trucicielem na skalę europejską? No, przecież nie ekipa rządząca stolicą, ani tym bardziej pupilek, którego umiejętności nie wykraczają poza stosowanie taśmy klejącej do naprawiania czegokolwiek. To przecież filar opozycji totalnej, na którego ostatnio głosowało dziesięć milionów obywateli! Wśród nich byli i tacy, jak pewien znany publicysta, którzy w drugiej turze wyborów prezydenckich specjalnie oddawał głos nieważny zaznaczając obu kandydatów. Najwyraźniej wykazał się małą spostrzegawczością, nie widząc zasadniczej różnicy między kandydatami pretendującymi do urzędu prezydenta państwa. Trudno sobie nawet wyobrazić, co by się działo w Polsce z takim prezydentem jak Trzaskowski.
Dla Unii Europejskiej winni kolejnej awarii kolektora będą oczywiście Polacy jako całość, a prawicowy rząd w szczególności.
A może by tak ktoś kompetentny wreszcie zakwalifikował te czyny zaniedbania jako sabotaż i winnych pociągnął do odpowiedzialności?

 


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=399&wysijap=subscriptions

Wytwórczość śmieci 35/2020 (478)

W połowie ubiegłego wieku polscy producenci nowoczesnego urządzenia ułatwiającego pracę w ogrodzie chcieli je sprzedać towarzyszom chińskim. Zachwalali produkt twierdząc, że pozwala on wykonać pracę dziesięciu ogrodników. Odpowiedź Chińczyków była prosta: a co ma robić tych pozostałych dziewięciu ?
Wygląda na to, że przed odpowiedzią na takie pytanie stanęła teraz cała ludzkość. Przy obecnym zaawansowaniu technologicznym wystarczy, żeby niewielki ułamek populacji naszego globu zajął się zaopatrzenie wszystkich ludzi w niezbędne do życia produkty. Ale co z pozostałymi? Oni oczywiście też próbują coś robić, chociaż często się zdarza, że lepiej byłoby dla wszystkich, gdyby od jakiejkolwiek działalności się powstrzymali. Biedni biurokraci siedząc po osiem godzin przy biurku muszą czymś się wykazać, na przykład nietypową numeracją stron zeznania podatkowego, do tego tabelki tak skonstruowane, żeby zapisy w nich zawarte można było dowolnie interpretować. Niby błahostka, a daje korzyść w postaci licznych pomyłek i wszyscy mają dodatkowe zajęcia. Przedsiębiorca musi zatrudnić wysoko kwalifikowanego i równie wysoko opłacanego księgowego, a urząd dodatkowych pracowników.
Rozrost biurokracji, to jednak nie największe zmartwienie naszych czasów. Produkujemy niebotyczne ilości opakowań, których wiadomo, że nie da się zutylizować. O tym się nie mówi, bo lepiej pochylić się z troską nad klimatem, na który i tak nie mamy żadnego realnego wpływu.
Wolne moce przerobowe mogłyby zasilić resorty nauk wszelakich, ale tu na straży stoi ideologia. Nie wierzysz w pięćdziesiąt sześć płci, to jako naukowiec nie zdałeś egzaminu. Podobnie ma się sprawa z kulturą. Wszystko zostało już powiedziane i można co najwyżej ocenzurować dawnych twórców. Współcześni mają tylko powtarzać jakieś poprawne politycznie mantry.
Czy przyszło nam żyć w czasach globalnej wytwórni śmieci, na każdym z możliwych pól? A może jednak zdobędziemy się na jakiś*protest i powrót do zasad, że nauka – to poszukiwanie prawdy, sztuka – to ukazywanie piękna, a gospodarność – to oszczędność?

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=398&wysijap=subscriptions

Udawanie 34/2020 (477)

Co wymaga, a co nie wymaga udawania? Prawda, zdawać by się mogło, każdy widzi jaka jest. Kłamstwo prawdę udawać musi, ale nie koniecznie specjalnie sprawnie. Im społeczeństwo głupsze, lub dostatecznie zniewolone, tym kłamstwo może być bardziej nieudolne. Trzaskowski, to wyjątkowo kiepski aktor, a mimo to ma rzeszę zwolenników. Dali się zwieść mimo totalnej nieporadności marnego cwaniaczka? Nie sądzę. Głosowali na niego przedsiębiorcy, którzy pieniędzmi z tarczy osłonowej rządu nie pogardzili, no bo należały im się jak psu buda. Ale gdyby PO wróciła do władzy, to można by znowu zacząć kręcić lewe interesy. Może to o to tu chodziło?
A jak to jest z wiarygodnością unijną? Fala uchodźców zalewa nadal Europę, mimo, iż oficjalnie przestali być zapraszani. Skąd się biorą? Przypływają łodziami z Afryki. Mają łodzie? Nie, płacą haracz przemytnikom. I żadna europejska policja nie jest w stanie tych przemytników namierzyć!? Na to wygląda. Ot, takie super udawanie powszechnej niemocy.
Czy propagandy – faszystowska i komunistyczna są w Polsce dozwolone? Teoretycznie nie, zwłaszcza jeśli służą jako wykręt. Można próbować zdelegalizować Marsz Niepodległości pod głupim pretekstem czyjejś koszulki z przekreślonym herbem sierpa i młota. Ciekawe, czy gdyby nie był przekreślony, to strażnicy prawa też by go dostrzegli? Nikt oczywiście nie śmie tknąć „parady równości” z flagami nawet jawnie czerwonymi. Tu bowiem mamy do czynienia nie tyle z równymi, co „najrówniejszymi” z możliwych i nietykalnymi.
A może by tak przestać utyskiwać nad ich barbarzyństwem, rozczulać się nad losem dewiantów i wreszcie wysłać aktywistów LGBT tam, gdzie ich miejsce? Inni przestępcy odsiadujący wyroki mogliby nawet ucieszyć się z tak atrakcyjnego towarzystwa.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=396&wysijap=subscriptions

Forsa 33/2020 (476)

W co inwestować ciężko zarobione i zaoszczędzone pieniądze? Najlepiej w to, czego ludzie będą potrzebowali zawsze, niezależnie od ustroju, jakichkolwiek ideologii, czy mody. A więc na ogół ludzie muszą jeść, pić i mieszkać. Piszę na ogół, bo łatwo zauważyć, że niektórzy z tych, co pić muszą więcej niż inni, mieszkać już nie koniecznie muszą jak inni. To z nich głównie rekrutują się bezdomni. A tak na marginesie – gdyby Pałac Kultury im. Stalina przekształcić w super noclegownię dla tych co lubią wypić bez zakąszania i zostawić im wolną rękę, to może udałoby się w ten sposób jakoś wreszcie zutylizować ten relikt minionej epoki?
Wracając do pytania, w co inwestować? Odpowiedź jest prosta – najlepiej w nieruchomości, czyli ziemię, która żywi i domy, które chronią. Warunek konieczny to ustrój kapitalistyczny umożliwiający obrót tymi dobrami.
Komunizm w swej pierwszej, czerwonej odsłonie miał kłopot z zaspokojeniem tych podstawowych potrzeb. Kolektywizacja, generująca wyłącznie złodziejstwo, dodatkowo utrudniała produkcję dóbr wszelakich z tymi podstawowymi na czele. Radzono sobie, likwidując „wrogów ludu”, co chwilowo pomagało, bo mniej było gęb do wyżywienia i więcej przestraszonych, skłonnych do niewolniczej pracy. Na dłuższą metę nie dało się jednak tego ciągnąć i trzeba było coś zmienić naprawdę, a nie udając ciągle, że to tylko „błędy i wypaczenia”.
Metoda wdrażania komunizmu zainstalowana poza blokiem sowieckim okazała się skuteczniejsza. Marsz przez instytucje powiódł się i Zachód opanowany został przez sześciobarwną ideologię, która posługuje się bardziej wyrafinowanym zamordyzmem. Niech świadczą o tym „odkrycia naukowe” tych kilkudziesięciu płci, których nikt nie umie nawet wymienić, ale powód do dumy jest, bo wymienialność płci rośnie! No, może inwestycja w taką „naukę” nie jest pewna, ale źródłem dochodu może być całkiem niezłym, zwłaszcza jak się lubi uliczne rozróby finansowane przez „miasto”. Pokazują to wyraźnie liczne awantury wszczynane przez tych „biednych, prześladowanych” zboczeńców, którzy wystarczy nawet, żeby zboczeńców tylko udawali.