Wszystkie wpisy, których autorem jest M.Todd

Rozrywka

‒ Lubisz kryminały? – spytała Małgorzata.
‒ Jako rozrywkę, tak. Pod warunkiem jednak, że nie ogranicza się do samych scen rozrywania ludzi na strzępy. – stwierdził DUCH CZASU.
‒ Wolisz takie polegające na rozwiązywaniu zagadki, jak w serialu Columbo?
‒ Właśnie.
‒ Obawiam się, że nie wszyscy odczytują właściwie na czym polega urok porucznika.
‒ Twoim zdaniem na czym, bo chyba nie na stroju?
‒ Mylisz się. Ten prochowiec ma duże znaczenie.
‒ A zauważyłaś, że bywa nadużywany, zwłaszcza w scenach na plaży?
‒ Zauważyłam.
‒ Bo albo roznegliżowanym dziewczynom powinno być zimno, albo porucznik powinien się pocić.
‒ Podejrzewam, że tym prochowcem zafascynowali się twórcy innego serialu. Porucznika zastąpili koszmarną babą, a prochowiec radziecką uszatką.
‒ Skąd to wiesz?
‒ Serial jest emitowany na sąsiednim kanale telewizyjnym, ale nie mogę się zmusić do oglądania go dłużej niż trzy sekundy.
– To i tak jesteś wytrzymała.

Nauka, to lubię 22/2026(776)

   Pewien niemiecki uczony wpadł na genialny pomysł. Brał dowolną naukową hipotezę i ją „udowadniał”, zgarniając liczne nagrody. Nikt z zainteresowanych nie śmiał podważać wyników jego prac, mimo iż sam nie był w stanie powtórzyć eksperymentu. Wygodniej było uznawać za prawdę, to czego nikomu innemu udowodnić się nie udawało. Oszwabieni przez szwaba zostali liczni naukowcy, którym naiwność przecież nie przystoi.
   Skoro można naciągać naukowców, to co dopiero zwykłych szaraczków. Mój komputer nie zauważył jakoś, że „mieszka” w Warszawie i uporczywie wciska mi prognozę pogody przewidzianą dla Gdyni. Nie pozwala wyperswadować sobie, że pogoda na wybrzeżu mnie nie interesuje.
   Jeszcze lepsza jest sytuacja w wojsku. Mieszkając w pobliżu cytadeli, często słyszę przenikliwe wycie dochodzące z samochodu pancernego. Kiedyś spytałam kierowcę po co włącza taki przeraźliwy  alarm. Odpowiedział, że to nie on. Alarm działa automatycznie, kiedy włącza się bieg wsteczny. Czyż nie jest to genialne urządzenie na czas wojny? Wróg od razu będzie wiedział gdzie ma strzelać, bo się wycofują i jeszcze to obwieszczają!

Przerywnik czy profesja

   ‒ Ile razy można w jednym zdaniu użyć Q-przerywnika? – spytała Małgorzata. 
   ‒ To zależy od tego jak długie jest zdanie ‒ odpowiedział DUCH CZASU. ‒ Rekordziści po każdym słowie dodają ten przerywnikiem, żeby zaznaczyć własną wyższość nad „wiochą”. Jeden z bramkarzy po puszczeniu gola powtórzył to 7 razy. 
   ‒ A jeśli to nie jest przerywnik?
   ‒ Co masz na myśli?
   ‒ Spotkałam dziewczynę, która stojąc przed sklepem, wykrzykiwała to najmodniejsze słowo.
   ‒ Trzeba ją było zapytać czy wzywa mamusię, czy sama się przedstawia.
   ‒ Myślę, że to drugie. RODO zabrania używania w miejscach publicznych nazwisk, ale nie profesji, przecież.
   ‒ Słowo to można rozumieć jako profesję, albo charakter.
   ‒ Jedno drugiego nie wyklucza.

Płeć inteligencji 21/2026(775)

   Obsesyjny podział na płcie nie powinien się ograniczać tylko do ich ilości (58, lub więcej) ale i jakości. Czym różni się poseł od posłanki? Może tym, czym sztuczna inteligencja od sztucznych inteligentów, takich, z których składa się obecny rząd?
   W PRL-u były zasadniczo 3 klasy: robotnicza, chłopska i inteligencji pracującej. Od tej pierwszej, jako przewodniej siły narodu, pracy się nie domagano. Chłopstwo dzieliło się na uprzywilejowanych zatrudnionych PGR-ach i kułaków, którzy przeznaczeni byli do likwidacji. Za radzieckiej dominacji, jedynie inteligencja miała dopisek „pracująca”, w odróżnieniu od tej niepracującej i nieistniejącej zarazem. 
   Jak to jest obecnie? „Inteligent niepracujący”, to wzorzec każdego potencjalnego celebryty. Taki sztuczny inteligent, wystarczy, że kupi sobie dyplom doktora „słowo honoris” w kramie z dyplomami i będzie mógł zasiadać w radach nadzorczych spółek państwowych, nic nie robiąc, do końca życia. Co innego rolnik. Ten, jako posiadacz dóbr – prywaciarz, pozostał solą w oku „demokracji warczącej”, bo a nóż nie zechce po dobroci oddać tego co ma Niemcom, którzy przecież lepiej niż my, wiedzą co z tym zrobić.
   Inteligencja sztuczna, czy nie sztuczna, byle prawdziwa, lubi kierować się zdrowym rozsądkiem. A tego żaden despota, nawet ewentualny, tolerować nie może. Stąd, zamiast pytać cię o opinię w jakiejś sprawie, wolą pytać, co czujesz, permanentnie wmawiając, że uczucia są najważniejsze. Szczególnie uczucie nienawiści, które należy zwalczać. 

Secret Service

   ‒ Na czym właściwie polega praca polskiego agenta za granicą? – spytała Małgorzata. 
   – Na tym samym, co i w kraju – odpowiedział DUCH CZASU.
   ‒ Czyli na czym?
   ‒ Na pilnowaniu, żeby kochał on „władzę ludową”.
   ‒ Nic się nie zmieniło?
   ‒ Nazewnictwo tylko i ograniczenia RODO. Tak działa mafia. Ziobro, to przecież straszny przestępca, bo podarował wozy strażackie strażakom, czym kupił sobie ich przychylność.
   ‒ To rzeczywiście groźna transakcja.
   ‒ Mało tego, za czasów kiedy był Ministrem Sprawiedliwości, to niejaki mecenas Giertych, musiał ukrywać się we Włoszech, bo nakradł tyle, że sam się tego wystraszył. .
   ‒ Gdzie go jednak pozwami nie nękano.
   ‒ Dodajmy, że było to potem, jak biedak zemdlał na widok prokuratora.
   ‒ Swoją drogą, adwokat mdlejący przed prokuratorem, to ewenement na skalę światową. Księga Ginesa czeka na wpis. 
   ‒ Skąd biedaczek mógł wiedzieć, co kierowca podsuwa mu do podpisania, ani skąd się biorą miliony na jego koncie?
   ‒ Niezawisły (od prawa i zdrowego rozsądku) sąd wykazał niezbicie, że to tylko głupek, który nie wiedział co podpisuje.
   ‒ Rzeczywiście, głupota nie podlega paragrafom.
   ‒ I jest szczególnie ceniona, bo praktykowana przez koalicję 13 grudnia.