Czego boi się Putin

 ‒ Minęła właśnie czwarta rocznica napaści Putina na Ukrainę i nikt dotąd nie zapytał dlaczego wybrał on właśnie datę 24 lutego – powiedziała Małgorzata. 
   ‒ Dlaczego? – spytał DUCH CZASU.
   ‒ Bo zamierzał uczcić moje imieniny, ale spóźnił się o dwa dni. Odkąd włada nami Demokracja Warcząca, tego dnia, co roku, o szóstej rano czekam na uzbrojony patrol, ale na moje szczęście nikt nie przychodzi. 
   ‒ To chyba dobrze?
   ‒ Czy ja wiem... Chyba żadna ze mnie celebrytka.
   ‒ Niestety Małgosiu, prawda jest inna – powiedział Józef – Putin miał napaść 26 lutego, w moje urodziny, ale bał się, że one przykryją ten jego czyn, więc się pospieszył, ale żeby mnie jeszcze bardziej dotknąć, poszedł od razu na Charków – miejsce moich urodzin.
   ‒ Ojej! W takim razie pozostaje nam tylko wspólne świętowanie 19 marca. Tym razem to będą twoje imieniny, a moje urodziny – powiedziała Małgorzata. 
   ‒ Świetnie, grunt to wspólnota – zgodził się Józef.
   ‒ Jeśli będziecie świętowali w tej kawiarni ze znakomitymi ciastkami, to ja też przyjdę – zadeklarował DUCH CZASU.