Taktyka 39/2021 (534)


Prymitywne emocje, w dyskursie publicznym, wyparły używanie rozumu. Wyszedł on niejako z mody. Został jeszcze, chyba przez przeoczenie, program telewizyjny odwołujący się nie tyle bezpośrednio do rozumu, co do wiedzy.
Oglądając teleturniej „Jeden z dziesięciu” można się wiele nauczyć, nie tylko poszerzając zakres wiedzy. Można też nauczyć się taktyki postępowania z konkurencją. Program ten nie uwzględnia parytetów, przez co kobiet jest w nim tyle, ile przejdzie wstępne eliminacje, czyli około jedna na dziesięciu zawodników.
Ze zdziwieniem spostrzegłam, że bardzo często to właśnie ta jedyna kobieta przechodzi do następnego etapu. Jak to się dzieje? Zachowanie szans na przejście do drugiego etapu ma się największe, gdy odpowiada się jak najrzadziej. To jednak zależy od współgrających, którzy mogą, ale nie muszą wywoływać do tablicy. Czyżby wszyscy panowie byli takimi dżentelmenami dając kobiecie fory? Nie, to czysty pragmatyzm. Lepiej zawczasu utrącić zawodnika stanowiącego zagrożenie, a takimi zazwyczaj są dobrze przygotowani mężczyźni. Z nieporadną niewiastą łatwiej dać sobie radę w końcowym, decydującym momencie.
Obawiam się, że tę technikę stosuje się nie tylko w teleturnieju, ale zwłaszcza w polityce. Praktyczniej jest wpuścić na ważne stanowisko miernotę, niż bystrzaka, który mógłby w przyszłości wyeliminować protektora. Mniejsza o urzędnicze stołki. Ta praktyka najwięcej szkody przynosi kulturze, gdzie trudno o precyzyjne kryteria. Dlatego nie dziwmy się, że różne kanalie bezkarnie zakłamują naszą historię. Dobre seriale mogłyby to zmienić, ale kto i po co miałby się kopać z koniem pod postacią postkomunistycznych „elit”?

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=460&wysijap=subscriptions

Antysemityzm 38/2021 (533)


Zbrodnia to niesłychana, Pani Żydem nazwała Pana. Do tego mniej więcej sprowadza się polski antysemityzm. Powszechnie bowiem wiadomo, że antysemitą nie jest ten, kto nie lubi Żydów, a ten, kogo Żydzi nie lubią, a najbardziej nie lubią tych, którzy psują im interesy. Sentymenty pozostawiają Polakom, sami zaś używają ich, jednak jako szantażu. Płaćcie, albo będziemy was szkalować przed całym światem – na tym polega realizacja geszeftu – holokaustu. Prawda historyczna nie ma tu nic do gadania. Jeśli jest inna od tej lansowanej przez usłużnych „historyków”, to tym gorzej dla prawdy. Chodzi wyłącznie o wywoływanie litości wycenianej przez akt bezprawia nr 447 na niebotyczne sumy, które mieliby płacić Polacy jako zbrodniarze zastępczy za Niemców, faktycznych sprawców.
Na tym wywód można by zakończyć, bo lista zbrodni wynikających tylko z dbałości o interesy jest zbyt długa, żeby udało się je choćby pobieżnie wymienić w krótkim felietonie. Bądźmy jednak świadomi zastawianych na nas sideł. W Internecie pełno jest alarmujących opowieści o tym, co już w Polsce należy do państwa Izrael. Nie podejmuję się sprawdzenia wiarygodności tych sensacji, dlatego ich nie przytoczę.
Tu mała ciekawostka – największymi antysemitami są murzyni, bo też pragną spieniężyć własne poczucie krzywdy. To im przecież należy się litość całego świata, wymierna w dolarach, którą zagarniają im sprzed nosa żydowscy posiadacze mediów, nie tylko w USA – niestety. Nasze media też są przewrażliwione szczególnie na punkcie antysemityzmu. Nie mamy wpływu na to, jak wygląda promocja kultury (nie)polskiej w Polsce. Może warto by wreszcie zacząć ujawniać, kto ten wpływ ma. My sami mamy bardzo wąski zakres działania, ale spróbujmy z niego skorzystać. Zacznijmy rozmawiać zrozumiałym dla Żydów językiem. Jest nim pieniądz. Każdy może zacząć od wstrzymania się przed kupowaniem produktów oznaczonych kodem 729.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=459&wysijap=subscriptions

Pacyfiści 37/2021 (532)


1 września w Domu Literatury w Warszawie zebrało się szacowne grono ekspertów, żeby przekonywać się wzajemnie o wyższości pokoju nad wojną. Jeden z prelegentów wspominał z sentymentem lata dzieciństwa, kiedy to fascynował się losem czterech pancernych i psa, ale nikt z jego rówieśników nie pragnął zostać prawdziwym żołnierzem, nie to, co dzisiejsza młodzież. Mówcy najwyraźniej umknął fakt, że byliśmy pod sowiecką okupacją, a jedynym obowiązującym „wrogiem” był nienawistny zachód, do którego Polacy po cichu tęsknili i uciekali, a przelewanie krwi za ZSRR było dla nich, co najmniej mało atrakcyjne.
Czy pacyfizm może stać się powszechny? Tak, pod warunkiem, że wszyscy się nań zgodzą. Tę zasadę przerabialiśmy już ze Stalinem. Jeśli się komuś komunizm nie podobał, to nie było dla niego miejsca na ziemi. W ten sposób miliony straciły życie, ale pozostali zyskali „najlepszy z możliwych ustrój”. Taką zasadę można by szerzej zastosować. Nie potrzebujemy przecież chorych. Upowszechnienie eutanazji pozwoliłoby zredukować szpitale do minimum. Słuchajmy tu uważnie trzeciej osoby w państwie.
Mówcy wywodzili się z wielce uprzywilejowanych organizacji takich jak: Stowarzyszenie Kultury Europejskiej, Pacyfistyczne Stowarzyszenie, Wszechnica Polska Szkoła Wyższa w Warszawie – wszystkie one finansowane niejawnie, jawnie za to wspierane przez Prezydenta Warszawy. Zabrakło tylko wybitnej ekspertki, od dinozaurów byłej premier Ewy Kopacz, która obrazowo pouczała nas, co należy robić w razie zagrożenia – zamknąć się w kuchni i czekać na wyzwolicieli.
Zebraniu ton nadawała pani profesor, jako przedstawicielka wszystkich wyżej wymienionych organizacji, zżymała się nad powiedzeniem: „chcesz pokoju – szykuj się na wojnę”. Gdyby przecież nikt się nie zbroił, to wojen by nie było! Jasne! Gdyby wszyscy byli uczciwi, więzienia stały by się zbędne, a gdyby wszyscy byli tak mądrzy jak pani profesor, to po co komu uczelnie? Każdy może przecież sam sobie wydrukować dyplom profesorski na własnej drukarce.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=458&wysijap=subscriptions

Miłość rusko-pruska 36/2021 (531)

Cóż może być piękniejszego nad miłość dwojga ludzi? Miłość dwojga narodów, przypieczętowana takimi aktami jak pakt Ribbentrop – Mołotow, czy Nord stream 2, o wcześniejszych wydarzeniach takich jak rozbiory Polski nawet nie wspominając! Temu zbliżeniu kochanków sekunduje ze wszystkich sił Targowica Totalna.
Pajace wykreowane na parlamentarzystów zleciały się na granicę z Białorusią, bronić „biednych afgańskich uchodźców”, maltretowanych przez polskich pograniczników, niepozwalających im przekroczyć nielegalnie polskiej granicy. Bez znaczenia, oczywiście jest to, że tak wykreowana bujda nie trzyma się kupy. Pajace totalne kupy się trzymają, bo za to są zapewne sowicie wynagradzane. Komu ten cyrk był potrzebny? Na pewno Łukaszence, jako pachołkowi Putina. Polskojęzyczne pachołki pachołka, mimo iż żałosne, to jednak bardzo niebezpieczne, służą bowiem testowaniu naszego państwa przed następnymi wrogimi działaniami.
Destabilizacja państwa Polskiego leży zarówno w interesie Kremla jak i Berlina. O tym przekonuje nas inna impreza zorganizowana za pieniądze i na zlecenie Prusaków. „Campus Polska” ma pokazać młodzieży jak to fajnie być sprzedawczykiem. Przemowy takich celebrytów jak Króla Europy, Szambo-lenia, Kopertologa, postkomunistycznego ekonomisty, który pokazał towarzyszom z PZPR jak rozkraść to, co po PRL zostało i paru pomniejszych zapewniały, co zrobią po dojściu do władzy. Zlikwidują szpitale, bo młodzi ich nie potrzebują, ukarzą katolików za… za to, że są itd. Te popisy oratorskie nie były nawet skierowane do widowni. Miały upewnić wspomnianych wyżej mocodawców, że wiernie wykonają każde polecenie.
Czy obydwa te wydarzenia, to sprawdzian poziomu głupoty Polaków? Tak, jeśli 25% z nas nadal popiera Targowicę Totalną, to widomy znak, że oblaliśmy egzamin zarówno z polskości, („polskość to nienormalność wg Tuska) jak i ze zdrowego rozsądku.

  • https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=457&wysijap=subscriptions

Barwy nieszczęścia


Co to jest komunizm? Zamordyzm – najkrócej rzecz ujmując. Komu jest potrzebny? Zarówno władcom absolutnym, jak i ciemnemu ludowi. Pierwsi udają Pana Boga, drudzy nie przemęczają się podejmowaniem decyzji. Tak to przynajmniej rozumiemy w naszej Zachodniej cywilizacji. Sztandary, pod jakimi komuna występuje zmieniają się, poczynając od czerwonego, przez sześciobarwne, a na zielonych kończąc. Pod wszystkimi tymi flagami szczęście jest zagwarantowane, trzeba tylko spełnić jeden warunek – poddany musi zrzec się samodzielnego myślenia.
Czerwony komunizm w wydaniu rosyjskim oparty był na bujdzie wciskanej ludziom pod przymusem. Ustrój w Rosji odwołano, ale reżimu nie, bo Rosjanie przywykli do autokracji jeszcze za cara i innej władzy by nie zaakceptowali.
Komunizm w świecie zachodnim, marszem przez instytucje, wszedł niejako, tylnymi drzwiami pod sześciobarwnym sztandarem okrywającym, czy raczej eksponującym cztery litery. W razie potrzeby może też być zielony, chroniąc środowisko zwłaszcza przed nim samym.
Te dwa modele komunizmu to czysta destrukcja, tylko wdrażana różnymi metodami. Stawiają one też sobie odmienne cele, jeśli o celach można tu w ogóle mówić. Rosjanom się zdaje, że przez genderową destrukcję Zachodu wejdą i zagrabią co będzie do zagrabienia, jak to od wieków mają w zwyczaju. Amerykanie, a z nimi cały Zachód myślą naiwnie, że Wschód da się ucywilizować na ich modłę. Są oczywiście w mylnym błędzie, jak mawia nasz noblista TW Bolek.
Co o komunizmie myślą Chińczycy – tego nikt prócz nich samych nie wie. Model chiński wygląda i chyba jest całkiem odmienny, bo nie polega na destrukcji wewnętrznej, a ta zewnętrzna też wcale nie jest demonstracyjna, o czym za chwilę.
Państwu Środka zawdzięczamy: herbatę, ryż, makaron, jedwab, druk, karty do gry, kompas. Warto jednak zauważyć, że wyżej wymienione udogodnienia i towary pochodzą z czasów przed komunistycznych. Nie wydaje się jednak, żeby komunizm Chińczykom zaszkodził, raczej przeciwnie. Wiodą prym w produkcji sprzętu elektronicznego, odzieży i wiele innych towarów. Ich fabryki coraz częściej mieszczą się na terenach skrycie okupowanych. Cały prawie świat mają w kieszeni.
Wymowny symbol w postaci daru Komunistycznej Partii Chin dla Unii Europejskiej jakim jest pomnik Marksa, to tylko preludium. Dar praktyczny, to nietoperz z Wuhan, nie ważne prawdziwy, czy zmyślony. Darowanemu nietoperzowi w zęby się nie zagląda. Ważne, że obdarował ludzkość kwint esencją komunizmu. Wszak odebranie ludziom wolności, to warunek niezbędny zaistnienia terroru, czysty zamordyzm nie wymagający nawet ubarwiania jakąkolwiek ideologią!

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=456&wysijap=subscriptions

Wypić i zakąsić 34/2021 (529)


Niemcy znowu okazali wyższość, pokazując innym nacjom co jest najważniejsze. Dantejskie sceny na lotnisku w Kabulu nie dotyczyły transportu niemieckiego. Podczas gdy inni ratowali ludzi, Niemcy uratowali 22 tysiące litrów piwa i wina. Strach pomyśleć co by się stało z tymi trunkami, gdyby dostały się w ręce Talibów. Ci abstynenci wylaliby wszystko do ścieków, niszcząc środowisko naturalne!
Nie samym trunkiem jednak człowiek żyje. Potrzebna jest jeszcze zagrycha. Kuchnia niemiecka, podobnie jak niemiecki humor cieszą się powszechnym uznaniem. Przejdźmy zatem do dania głównego niniejszego felietonu.
Kucharze bywają dobrzy, lub kiepscy, podobnie jak politycy. Dobry kucharz przyrządza potrawę solą, pieprzem, cukrem w odpowiednich proporcjach. Zły robi to samo, tylko źle. Potrawa pierwszego z kucharzy jest smaczna i zdrowa, drugiego niestrawna.
Pozostając przy tej metaforze – konkretne działania polityczne – to strawa codzienna, a przyprawy, to towarzyszące temu emocje. Zwolennicy takiej na przykład „opozycji totalnej” całkowicie zrezygnowali z potrawy, czyli jakiegokolwiek programu, na rzecz samych emocji, czyli solenia, pieprzenia i lukrowania pustego talerza. Ich zwolennicy nie są zachęcani do najmniejszego wysiłku intelektualnego. Wystarczy, żeby kochali wodza i nienawidzili tych, których on wskaże. Egzaltacje wspomagane odpowiednimi dopalaczami sięgają tam wyżyn nieznanych ludziom dobrze wychowanym.
Przestrzegałabym przed lustrzanym odbiciem takiego zachowania w obozie optującym za obecną władzą w Polsce. Popierajmy rząd rozumnie, nie emocjonalnie, czyli bezkrytycznie. Wystarczy, że w większości krajów świata do kuchni politycznej dorwali się truciciele żerujący na emocjach specjalnie w tym celu wywoływanych. Nie dopuśćmy ich do dyktowania nam warunków jak mamy żyć, co pić i czym zakąszać.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=454&wysijap=subscriptions

Logika leszczy 33/2021 (528)


Media obiegły mrożące krew w żyłach zdjęcia. Kamera uchwyciła wandala an­tyszczpionkowca dewastującego punkt szczepień. Mam nadzieję, że policja ujęła już sprawcę i niebawem zostanie on surowo ukarany.
Mam również nadzieję na wyjaśnienie związane z krążącym w Internecie spotem o następującej treści: W 2020 r. Pan Premier powołał RADĘ MEDYCZNĄ, która składa się z 17 członków. 12 członków z tej rady wcześniej POBIERAŁO PIENIĄ­DZE od producentów szczepionek.
Hm…Za co im płacili producenci? Bo jeśli powyższe stwierdzenie jest kłamstwem, to autora należy bezwzględnie ścigać. Jeśli jest prawdą, to warto by może wie­dzieć, co ci doradcy mają nam dziś do powiedzenia. Nie jesteśmy przecież chyba stadem baranów, którym jest wszystko jedno, prawda?
Oj! Hola, hola! Chyba się zgalopowałam. Czyżby grono znakomitych profesorów miało się tłumaczyć przed jakimiś leszczami? Jeśli brali pieniądze od zbawców ludzkości, to przecież najlepsza z możliwych rekomendacji!
Dawniej wszyscy się szczepili przeciw ospie, żeby nie zachorować. Obecnie jest zu­pełnie inaczej. Nikt nie obiecuje, że szczepionka przeciw Covid zapobiega zachoro­waniu. Należy się jednak zaszczepić, bo wszyscy się szczepią. Na tym polega po­stęp zarówno w medycynie, jak i logice.

  1. https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=453&wysijap=subscriptions

Figi i reformy 32/2021 (527)


Rząd rozjechał się po kraju obiecując wszystko wszystkim za pieniądze, które mamy mieć, czyli takie „brukselki na wierzbie”. Opposition Führer Tusk też obiecuje, że dostaniemy po… łapach, jak nadal będziemy wybierali niedemokratycznie, czyli tak jak nam się podoba i nie przestrzegali KONSTYTUCJI europejskiej oczywiście, która wprawdzie nie istnieje, ale bezwzględnie obowiązuje. A pięćdziesiąt parę płci istnieje? No właśnie.
Reformy mogą poczekać. Sądy dzielą się na „wasze” i „nasze”, a wyroki są niezawisłe, zwłaszcza od zdrowego rozsądku. Nauki nie ma co reformować, bo każdy już wie, że dwa razy dwa równa się tyle ile trzeba. Reforma kultury nie wchodzi w grę. Taka Janda ma dwa teatry i poczucie, że robimy jej na głowę tymi marnymi milionowymi dotacjami. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby resort spróbował jeszcze coś z tego uszczknąć! Mogłaby się obrazić i pojechać do Niemiec na szparagi… zbierane przez co gorsze nacje i serwowane z brukselką.
Jedno jest pewne, jak nie dostaniemy tych dotacji, co to je wzięliśmy na kredyt, to prócz spłat z krociowymi odsetkami, dostaniemy figę z makiem. Z tym że figi są raczej pewniejsze niż reformy i proszę nie łączyć tych dwóch wyrazów funkcjonalnie, bo już nawet najstarsi górale nie pamiętają, co one znaczyły.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=451&wysijap=subscriptions

Niemiecki ład 32/2021 (527)

Siedemdziesiąt siedem lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Jutro, to jest pierwszego sierpnia, będziemy upamiętniali to wydarzenie. Z tej i nie tylko z tej okazji warto się zastanowić nad stosunkiem Niemców do nas dziś. Czy rzeczywiście jest taki przyjazny, jak próbują nam wmawiać politycy pod wodzą Opposition Führera Tuska?
Niemiecki ład, to sprytnie zakamuflowane – Drang nach Osten i temu służą unijne dyrektywy. Zielony ład w zespół z Nord Stream 2 ma na celu zniszczyć nasz przemysł wydobywczy i energetyczny. Prąd będzie nam wolno pozyskiwać z wiatraczków kupowanych w Niemczech, a resztę potrzeb energetycznych załatwi rosyjski gaz kupowany też od Niemców i możliwy do nabycia przez każdego, bez żadnych uprzedzeń. Podobnie jak polski prąd w Warszawie, bezinteresownie sprzedaje warszawiakom, niemiecka firma innogy. Kto na ten skandal pozwolił? Ile na tym zarobił? Ile my na tym tracimy?
Przemysł meblarski w Polsce wykończy inna dyrektywa o lasach, które to Niemcy zniszczyli już u siebie rabunkową gospodarką. Rzekoma troska o los kur i norek zlikwiduje polskie drobiarstwo i konkurencyjne futrzarstwo. Polskie rolnictwo jest kulą u nogi Berlinowi, bo dostarcza dobrą żywność, a lepiej żeby Europejczycy karmieni byli byle jakim jedzeniem sprowadzanym z Ameryki Południowej. Po co? A no po to, żeby tamci kupowali niemieckie samochody.
Może warto o tym wszystkim pomyśleć, zanim będzie za późno. Komunizm w niemieckim wydaniu i pod zielonym, zamiast czerwonego sztandarem, to zawsze dla nas wielkie niebezpieczeństwo. Bądźmy mądrzy, my Polacy, przed szkodą.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=450&wysijap=subscriptions

Polityka i medycyna 30/2021 (525)

Im więcej podziałów, tym łatwiejsza destrukcja państwa. Teraz podziały polegają już nie tylko na „światłych Europejczyków” i „zacofanych Polaków”, ale jeszcze w poprzek na zaszczepionych i niezaszczepionych.
Zróbmy takie hipotetycznie założenie, że pandemia, to ściema, a kolejne mutacje grypy „zawdzięczamy” szczepieniom? Załóżmy również, że grono niezależnych lekarzy przekonało o tym premiera. Co powinien on w takiej sytuacji zrobić i jakich moglibyśmy spodziewać się konsekwencji? Oto możliwe warianty:
Pierwszy. Obwieszcza nowinę światu, który jest tym zachwycony i nosi polskiego premiera na rękach. Czy jest ktoś, kto mógłby uwierzyć w taki obrót sprawy?
Drugi. Wygłasza orędzie w Unii Europejskiej. Opposition Führer Tusk zostaje wezwany z urlopu przez swoją szefową, kanclerz Merkel w trybie nagłym, aby niezwłocznie objął stanowisko premiera w Polsce, czemu przeciwstawia się jedynie garstka niezaszczepionych „pisiorów”, których nikt poważnie nie potraktuje. Pozostała większość nie zaprotestowałby, bo potępiliby premiera zarówno zwolennicy szczepień, niezależnie od opcji politycznych, jak i antyszczepionkowcy z anty PiS-u.
Gdyby rzeczywiście premier wykazał się takim brakiem czujności, to prawie wszyscy musieliby uznać wyższą konieczność zarządu komisarycznego Unii Europejskiej nad Polską, z czego jasno wynika, że medycyna nie ma tu nic do rzeczy. Można co najwyżej, przy jej pomocy coś ugrać, lub stracić.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=449&wysijap=subscriptions