Źli i dobrzy 39/2020 (482)

Ludzie dzielą się na złych i dobrych.
Ci źli hodują norki, które zjadają tony odpadów mięsnych z uboju, utylizując je w ten sposób i tworząc nawóz naturalny. Kłopot złych ludzi polega na tym, że muszą się ze zwierzakami dobrze obchodzić, bo inaczej ich futro zda się psu na budę. Dobrzy ludzie postanowili wyzwolić futrzaki, wybijając je humanitarnie co do jednego, oczywiście dla ich dobra.
Źli ludzie kradną pszczołom miód, dobrzy podkarmiają je cukrem, żeby nie musiały bez sensu szukać kwiatków, a ci najlepsi miodu nie jedzą, bo razi ich niewolniczą pracą owadów.
Źli ludzie zmuszają krowy do dawania mleka, kury do znoszenia jaj, hodują prosiaki, żeby je później pozjadać. Dobrzy słusznie zakażą im tych niecnych praktyk.
Dobrzy ludzie sprawdzą, czy należycie opiekujesz się swoim psem, lub kotem, bo jak nie, to ci go odbiorą i zrobią z nim co należy, żeby się więcej nie męczył. Jeśli nawet nie masz kanarka w klatce, to i tak dobrzy ludzie w asyście policji, bez nakazu sądowego wejdą do twojego domu, żeby sprawdzić, czy nie ukrywasz gdzieś królika w kapeluszu, albo żółwia w szafie. Jeśli nie masz w niej żadnego trupa, to po wyjściu dobrych ludzi możesz go tam znaleźć.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=402&wysijap=subscriptions

Gruziński toast 38/2020 (481)

Przez pustynię wędrowały trzy róże: biała, kremowa i czerwona. Po drodze były źródełka, ale wody za darmo nie użyczały. Oddasz płatek, to się możesz napić. Bia­ła róża nigdy na taką transakcję nie przystawała, czerwona odwrotnie, nie przepuści­ła żadnej okazji. Kremowa od czasu do czasu oddawała płatek za łyk wody. Kiedy dotarły na miejsce biała była kompletnie zwiędła, czerwonej nie pozostał żaden płatek, a kremowa zachowała niezłą kondycję. Wypijmy za kremową różę!
Czy coś nam ta przypowiastka przypomina? Może stosunek do alkoholu? Biała róża, to abstynenci, kremowa, to pijący okazjonalnie, a czerwona, to alkoholicy.
A jakby tak przyrównać to do polityków? Ci najbardziej ideowi nie uznają żadnych kompromisów. Pod ich przywództwem najłatwiej o zagładę. Czerwoni (nomen omen) to koniunkturaliści, którzy mogą głosić wszelkie idee, wzajemnie się wy­kluczające. Mają na względzie wyłącznie korzyści osobiste. Kremowi, to pragmaty­cy, którzy wiedzą, że dotarcie do celu wymaga pewnych ustępstw. Nie oznacza to jednak wpuszczania lisa do kurnika, a z taką właśnie sytuacją mamy ostatnio do czynienia. Jeżeli czerwoni chwalą inicjatywę białych, to znaczy, że zostali wpusz­czeni do kurnika.
Zakaz hodowli zwierząt pod pretekstem, że dzieje im się krzywda, jest namacal­nym dowodem, jak lewactwu udało się zmanipulować prawicę. Zamiast postulatu do­brego traktowania zwierząt, jest ich unicestwianie!
Rolnicy, przestańcie szukać żon, zacznijcie szukać sobie innego zajęcia!

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=401&wysijap=subscriptions

Siła postępu 37/2020 (480)

Joe Biden kandydat na prezydenta USA z ramienia Demokratów odkrył właśnie, że wynalazcą żarówki nie był żaden biały Edison, a czarnoskóry Afroamerykanin. My też nie możemy być gorsi. Ogłośmy, że Kopernik nie tylko był kobietą, ale jeszcze czarnoskórą lesbijką. W tym celu trzeba powołać odpowiednią komisję, w skład której wejdą „najwybitniejsi naukowcy i autorytety moralne”. Można też powołać oddolny, spontaniczny ruch o wdzięcznym skrócie RZDDzDM, który nie byłby oczywiście żadną konkurencją dla LGBT, przeciwnie oba ruchy będą ściśle współpracowały, pod warunkiem ma się rozumieć, że nowa inicjatywa otrzyma od władz Warszawy nie mniejsze dotacje na działalność.
Temu oddolnemu, spontanicznemu ruchowi będą przewodzili włodarze dużych miast posiadający wystarczające zaplecze i poparcie Koalicji Obywatelskiej. W ten sposób knowania wrogów postępu nie powiodą się. Na nic zda się cała akcja pt. „Szambo 2” wymierzona w znakomitego twórcę „Nowej Solidarności” ostatnio nazywanego przez złośliwych, nie wiadomo dlaczego „Szambelanem”. Stanie on teraz na czele supernowej, oddolnej, spontanicznej akcji zorganizowanej pod auspicjami RZDDzDM. Przypomnijmy pełną nazwę: Ruch Zawiedzionych Dyplomowanych Dostojników z Dużych Miast. Przy okazji należy zdementować fałszywą pogłoskę, jakoby „Dyplomowanych Dostojników” należało zastępować słowem „Dupki”, dzięki czemu zbyt długa nazwa uległaby pożądanemu skrótowi.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=400&wysijap=subscriptions

Fuszerka czy sabotaż? 36/2020 (479)

Czy to, co się wyrabia w stolicy naszego kraju, to tylko rządy nieudacznika? Obawiam się, że coś znacznie gorszego. Ktoś przecież wybrał tego fircyka na prezydenta Warszawy. Po co? Może po to, żeby infrastrukturę oddał w ręce firmom niemieckim i francuskim, które nie mogłyby uprawiać takiej fuszerki we własnych krajach? A może te firmy mają różne standardy u siebie i w kondominium? Przypuszczam, że w tym wypadku nie chodziło wyłącznie o wypływające miliony z kasy miasta. Unia Europejska (czytaj Niemcy) uzyskały jeszcze inne dodatkowe „korzyści”. Można, co prawda, oskarżać bezpodstawnie Polaków o wyssane z palca wszelkie draństwa, których nie popełnili, ale o wiele lepiej mieć namacalne dowody winy.
Ponowne zatrucie Bałtyku nie budzi wątpliwości, kto jest trucicielem na skalę europejską? No, przecież nie ekipa rządząca stolicą, ani tym bardziej pupilek, którego umiejętności nie wykraczają poza stosowanie taśmy klejącej do naprawiania czegokolwiek. To przecież filar opozycji totalnej, na którego ostatnio głosowało dziesięć milionów obywateli! Wśród nich byli i tacy, jak pewien znany publicysta, którzy w drugiej turze wyborów prezydenckich specjalnie oddawał głos nieważny zaznaczając obu kandydatów. Najwyraźniej wykazał się małą spostrzegawczością, nie widząc zasadniczej różnicy między kandydatami pretendującymi do urzędu prezydenta państwa. Trudno sobie nawet wyobrazić, co by się działo w Polsce z takim prezydentem jak Trzaskowski.
Dla Unii Europejskiej winni kolejnej awarii kolektora będą oczywiście Polacy jako całość, a prawicowy rząd w szczególności.
A może by tak ktoś kompetentny wreszcie zakwalifikował te czyny zaniedbania jako sabotaż i winnych pociągnął do odpowiedzialności?

 


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=399&wysijap=subscriptions

Wytwórczość śmieci 35/2020 (478)

W połowie ubiegłego wieku polscy producenci nowoczesnego urządzenia ułatwiającego pracę w ogrodzie chcieli je sprzedać towarzyszom chińskim. Zachwalali produkt twierdząc, że pozwala on wykonać pracę dziesięciu ogrodników. Odpowiedź Chińczyków była prosta: a co ma robić tych pozostałych dziewięciu ?
Wygląda na to, że przed odpowiedzią na takie pytanie stanęła teraz cała ludzkość. Przy obecnym zaawansowaniu technologicznym wystarczy, żeby niewielki ułamek populacji naszego globu zajął się zaopatrzenie wszystkich ludzi w niezbędne do życia produkty. Ale co z pozostałymi? Oni oczywiście też próbują coś robić, chociaż często się zdarza, że lepiej byłoby dla wszystkich, gdyby od jakiejkolwiek działalności się powstrzymali. Biedni biurokraci siedząc po osiem godzin przy biurku muszą czymś się wykazać, na przykład nietypową numeracją stron zeznania podatkowego, do tego tabelki tak skonstruowane, żeby zapisy w nich zawarte można było dowolnie interpretować. Niby błahostka, a daje korzyść w postaci licznych pomyłek i wszyscy mają dodatkowe zajęcia. Przedsiębiorca musi zatrudnić wysoko kwalifikowanego i równie wysoko opłacanego księgowego, a urząd dodatkowych pracowników.
Rozrost biurokracji, to jednak nie największe zmartwienie naszych czasów. Produkujemy niebotyczne ilości opakowań, których wiadomo, że nie da się zutylizować. O tym się nie mówi, bo lepiej pochylić się z troską nad klimatem, na który i tak nie mamy żadnego realnego wpływu.
Wolne moce przerobowe mogłyby zasilić resorty nauk wszelakich, ale tu na straży stoi ideologia. Nie wierzysz w pięćdziesiąt sześć płci, to jako naukowiec nie zdałeś egzaminu. Podobnie ma się sprawa z kulturą. Wszystko zostało już powiedziane i można co najwyżej ocenzurować dawnych twórców. Współcześni mają tylko powtarzać jakieś poprawne politycznie mantry.
Czy przyszło nam żyć w czasach globalnej wytwórni śmieci, na każdym z możliwych pól? A może jednak zdobędziemy się na jakiś*protest i powrót do zasad, że nauka – to poszukiwanie prawdy, sztuka – to ukazywanie piękna, a gospodarność – to oszczędność?

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=398&wysijap=subscriptions