Obecny rząd/nierząd zaspakaja potrzeby zwłaszcza tych, którzy potrzebują zarobić/ukraść – nie napracować się. W Spółkach Skarbu Państwa są takie stanowiska w obfitości. Mała niedogodność polegała na tym, że ubieganie się o stanowisko w radzie nadzorczej firmy, wymaga posiadania doktoratu, ale potrzeba matką wynalazku. Stąd popularność Collegium Tumanum, którego dyplom kupić można było, jak kapustę na straganie.
Tytuł celebryty nie wymaga nakładów finansowych. Zostać może nim byle bloger, pod warunkiem jednak, że będzie wiedział skąd wiatr wieje. Jest bowiem pewna „zagwozdka”, póki się nie jest celebrytą, nikt twoich wpisów czytać nie będzie, bo inteligentnym jakieś wypociny nie przypadną do gustu, a ci gustu pozbawieni, celebrytę poznają po tym, że już jest celebrytą, bo się za niego podał. A żeby się nim stać, trzeba na wypisywać sporo wulgaryzmów pod adresem jakiegoś „faszysty”, lub innego „przyjaciela Putina”.
Nie wiem doprawdy, jak to się stało, że jeszcze nie zostałam zaliczona, do tych ostatnich i aresztowana. Minęła właśnie czwarta rocznica napaści Putina na Ukrainę i nikt dotąd nie zapytał dlaczego wybrał on właśnie datę 24 lutego. Bo zamierzał uczcić moje imieniny, ale spóźnił się o dwa dni. Odkąd włada nami Demokracja Warcząca, tego dnia, co roku, o szóstej rano czekam na uzbrojony patrol, ale nikt nie przychodzi. Oj, chyba żadna ze mnie celebrytka. Na razie nigdzie tego nie ogłaszam, a swoją drogą mam nadzieję, że Putin odpowie za swoje czyny.
Archiwum kategorii: Aktualności
Zbrodnia i nagroda 8/2026(762)
Dawniej zbrodnia się opłacała pod warunkiem, że jej sprawca pozostał nieznany. Teraz opłaca się podwójnie i właśnie dlatego, że zbrodniarz jest znany. Oto krótka instrukcja, jak tego dokonać, którą można sobie poczytać przy porannej kawie, lub żurku.
Najpierw trzeba dać się poznać z najgorszej strony, żeby „demokracja warcząca” nabrała do ciebie zaufania. Tu wystarczą wulgarne bluzgi na wszystkich możliwych forach, ale koniecznie skierowane przeciw „polskim faszystom” szeroko pojętym. Jak się upewnisz, że zostałeś zauważony przez kogo trzeba, zaoferuj swoje cenne usługi.
Może to być udział w napaści na jakąś staruszkę, która krytykuje Owsiaka, albo innego „bohatera/idola” naszych władców. Policja tyle ma wakatów, że przyjmie cię z otwartymi ramionami, tylko upewnij się, czy komendant na pewno jest po właściwej stronie, czyli rozumie prawo jak Tusk z Żurkiem razem wzięci.
Teraz jest punkt najważniejszy. Trzeba wytropić kogoś majętnego, kto trzyma gotówkę w domu i najlepiej, żeby w ogóle nie interesował się polityką. Wizyta o szóstej rano kompletnie go zaskoczy i obezwładni. Prócz gotówki możecie poczęstować się jeszcze jakimiś wartościowymi przedmiotami, które łatwo spieniężyć. Prokurator to przyklepie, bo podobnie jak wy jest „umoczony”.
Wszechobecna niedorzeczność 7/2026(761)
Mówić przez półtorej godziny, jak się nie ma nic do powiedzenia, to talent, z którym trzeba się urodzić. Taki „mistrz” bierze na warsztat sławną postać, jak np. Kuklińskiego, lub znaną aktorkę i powtarza w kółko kilka tych samych zdań, jakie można przypisać każdemu. Niekiedy, już na samym początku, proponuje, żeby go „polubić”, zanim się go pozna, bo jak poznasz, to możesz nie polubić.
Tak działają różni pseudo: publicyści, dziennikarze, artyści i politycy. Ci ostatni są najgroźniejsi, bo od nich dużo zależy, nawet jeśli kłamią tak otwarcie, jak Tusk. Teraz próbują właśnie „umoczyć” nas na miliardy, które spłacać będą jeszcze nasze wnuki. Za te nasze pieniądze Niemcy znowu chcą się zbroić. Wywołali dwie wojny światowe, które przegrali formalnie, ale co nam ukradli, to ich, więc wiedzą jak to się robi. Zamiast płacić, oni nam reparacje, to my im mamy płacić kolejną kontrybucję, jak w Generalnej Guberni.
I to niestety, nie jest jakaś tam niedorzeczność, a kolejny szwabski plan rozbioru Polski.
Przekonać, przekupić, zabić 6/2026(760)
Nasi odwieczni wrogowie zawsze preferują jedną z powyższych opcji wpływania na losy Polaków. Najłatwiej przekonać polskie barany, żeby wybrały sobie wilka na przywódcę stada. Stąd tyle wysiłku i pieniędzy „sponsorów” włożonych w ogłupianie naszego narodu wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe, od najmłodszych, po najstarszych.
Gdy przywódcą kraju jest ktoś nie z nadania Berlina z Moskwą razem wziętych, to zostaje przekupstwo i dożywotni szantaż. W chwili obecnej przekupstwo na najwyższych stanowiskach nie wchodzi w grę, bo prezydent jest nieprzekupny, a „premiera” nie trzeba kupować, bo dawno został kupiony za psi pieniądz.
Po 10 kwietnia 2010 r., już wiemy, że najskuteczniejszą metodą jest mord, z którym nawet nie trzeba się kryć, bowiem dodatkowo działa odstraszająco.
W tej sytuacji, porozumienie między polskim prezydentem, a szwabskim premierem nie wchodzi w grę, gdyż jest ono możliwe tylko tam, gdzie są wspólne cele, a strony mają odmienny pogląd na środki, jakimi te cele można osiągnąć.
Prezydenta mamy Polaka, któremu leży na sercu nasze dobro. Odwrotnie jak „premierowi”, bo tę funkcję idioci powierzyli niemieckiemu namiestnikowi. Kaszubskim kundlem gardzą nawet jego mocodawcy. Z tym, że pogarda, to jedno, a policzalne korzyści generowane nieudolnością zatrudnionych przez niego, matołów na ministerialnych stołkach, to drugie.
Kupić i wyrzucić 5/2026(759)
Komunizm Wschodni, czyli ten w wydaniu radzieckim, był siermiężny, podlegający permanentnej suszy. Brakowało wszystkiego, bo władza „ludowa” nie tylko była nieudolna, ale dodatkowo zakazywała działalności przynoszącej pożytek. Permanentnym problemem było zaspakaja nie głodu. Z punktu widzenia „władzuchny” miało to tę dobrą stronę, że głodnemu tylko chleb na myśli. Sytemu mogą zalęgać się jakieś nieprawomyślne pomysły. Co by to było, gdyby nagle robotnicy zażądali od „władzy robotniczej” władzy!?
Komunizm Zachodni też jest nieudolny, ale jeszcze nie zdążył popsuć wszystkiego, więc tonie w powodzi reklam, bo towarów jest w bród. Lobbiści przekupują urzędników unijnych, żeby ci wprowadzali idiotyczne prawa niweczące zdrową konkurencję i zdrowy rozsądek zarazem. Unijny Europejczyk powinien brać kredyt, który będzie spłacał do końca swojego niewolniczego życia i nawet nie zauważa, że jest niewolnikiem. „Kup i wyrzuć” – oto hasło nowoczesnego komunizmu.