Kłamstwo, podobno wystarczy powtórzyć tysiąc razy, żeby stało się „prawdą”. A ile razy należy powtarzać prawdę? O konieczności zaszczepienia się przeciw Covid-19 usłyszałam już ze sto tysięcy razy. Zastanawiam się dlaczego? Czyżbyśmy byli jako społeczeństwo tak tępi, że oczywistą prawdę trzeba wbijać nam do głów od rana do wieczora? Na to wygląda. Wszakże wybitni przedstawiciele naszego ciemnego ludu pojęli w lot skomplikowane meandry biologii. Janda i Hołownia już się zaszczepili, zdobywając tytuły „Dzielnych pacjentów”. Na czym ta dzielność polega, nie bardzo zrozumiałam. Czyżby jednak zaszczepienie niosło jakieś ryzyko wymagające dzielności?
Nie dajmy się zwieść argumentom wysuwanym przez przeciwników szczepień. Podnoszą oni zarzut, że szczepienia są skuteczne tylko na choroby wywołane przez bakterie. Prymitywniejsze od bakterii wirusy, mutują tak szybko, że postęp medycyny za nimi nie nadąża. Gdyby nadążał, to dawno wszyscy bylibyśmy zaszczepieni przeciwko katarowi, o którym nie słyszeliby już nawet najstarsi górale.
Czas odpowiedzieć sobie na pytanie ile razy zostaniemy zaszczepieni. Na razie dwa, w tym roku. W następnym zapewne po dwa razy w kwartale, później po dwa w miesiącu i tak dalej. Ile w sumie? To się okaże i będzie zależało od naszej dzielności!
Archiwum kategorii: Aktualności
Zostać liderem 15/2021 (510)
Wielu ambitnym osobom marzy się zapewne kariera nie wymagająca żadnych kwalifikacji, ani wysiłku. Ot, wystarczy tylko być, jak Trzaskowski! No właśnie, ale skąd się biorą „liderzy” pokroju Palikota, Petru, Budki, czy Hołowni? Kto, a zwłaszcza dlaczego powołuje ich na stanowiska, na których kompromitują się co chwilę, nawet tego nie zauważając? Nie jeden „bystrzak” chciałby pewnie wiedzieć, jak się dostać do tego klubu wysokopłatnych durni.
A może właśnie brak kwalifikacji jest tym czynnikiem przesądzającym o wyborze? Gdyby głupiec był świadomy, jakie androny wyplata, zapewne przestałby być takim głupcem. Cwany drań też odpada, ale nie ze względu na podły charakter, bo ten jest akurat poczytywany mu za plus, a ze względu na to źdźbło inteligencji, jakie przejawia i które nie pozwala mu wypowiadać jednym tchem opinii nawzajem sobie przeczących.
Tacy natomiast niepełnosprawni umysłowo „liderzy” nikomu nie zagrażają. Nie mają też nikomu nic do powiedzenia i o to może właśnie tu chodzi? Mogą być jedynie unijnymi kurierami przekazującymi nieudolnie „odgórne” polecenia. Pocieszające jest to, że ta „góra” usytuowana w Brukseli też mądrością nie grzeszy. Prędzej, czy później taka Wieża Babel rozleci się, nie na skutek poplątanie języków, a interesów. Lepiej, żeby prędzej, niż później.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=433&wysijap=subscriptions
Jaskiniowcy 14/2021 (509)
Nasi przodkowie siedzieli w jaskiniach, bo tam było najbezpieczniej, chociaż zapewne nudnawo. Dzielni mężczyźni opuszczali czasami schronienie, żeby zdobyć pożywienie dla rodziny.
Jakże się od nich różnimy! Nasi mężczyźni już nie są dzielni, bywa nawet, że sami mają wątpliwości, czy w ogóle są mężczyznami. To dotyczy też tożsamości kobiet. Pożywienie dostarcza nam kurier, albo dron. Ciekawość świata też jest zaspakajana nowocześnie. Nie da ci rodzic numer jeden, ani numer dwa, tego co internet ci da.
W okresie przejściowym między jaskinią a internetem ludzkość dorobiła się różnych wynalazków, zastępowanych coraz to nowszymi. Rysunek zastąpiła fotografia i film. Niekiedy łatwiej podziwiać zdjęcie z Australii, niż widok za oknem, bo to wymagałoby odwrócenia wzroku od ekranu, a może nawet podejścia do okna. Technika bywa jednak figlarna. Przesłanie zdjęć z jednego komputera do drugiego, stojących od siebie w odległości jednego metra trwa niekiedy dobę albo nawet kilka.
Zjawisko uzależnienia od komputera nie byłoby tak powszechne, gdyby nie pandemia wymuszająca izolację od świata. Czy taki reżym jest konieczny? Cierpimy wszakże na inne choroby zaniedbywane przez służbę zdrowia. Tak, ale zawałem serca, czy rakiem nie można się zarazić od przechodnia na ulicy, a covidem owszem.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=313&wysijap=subscriptions
Szansa gwarantowana 13/2021 (508)
Czy istnieje coś takiego jak szansa gwarantowana? Z prostej logiki wynika, że szansa żadnych gwarancji nie potrzebuje. Termin ów został uknuty zapewne przez naciągaczy z myślą o naiwnych. Dostajesz zaskakującego SMS-a, że właśnie wygrałeś sto tysięcy złotych, mimo że w nic nie grałeś. Wystarczy tylko potwierdzić odbiór tej wiadomości, za marne 3,99 zł. Cóż to za śmiesznie niska cena, wobec szansy jaką ci właśnie oferowano!
Albo pisze do ciebie jakiś angielski adwokat, że jesteś prawdopodobnie dziedzicem fortuny po osobie o twoim nazwisku. Wystarczy tylko wpłacić… albo podać swoje dane osobowe i nr konta. Internet pełen jest takich oszustów. Skąd się biorą? Z zapotrzebowania rynku. Im więcej naiwnych, tym lista ofert bogatsza. To dotyczy oczywiście płotek. Prawdziwe rekiny finansowe zaczynają od korumpowania rządów państw. Im obywatele danego państwa są głupsi, tym interesy idą lepiej.
Unia Lobbystów, zwana Europejską pokazuje codziennie, jak wydoić mniejsze kraje, wmawiając im, że dostają coś za nic, chociaż jest akurat odwrotnie. Właśnie podpisujemy kolejny cyrograf. Unia zaciągnie gigantyczny dług w naszym imieniu, który będziemy spłacać przez pokolenia, a czy coś z tych pieniędzy dostaniemy? Mamy gwarantowaną szansę, że jak będziemy grzecznie hołubili cztery litery plus i kupowali to, co nam karzą, od tych, co wskażą, to będziemy mogli wybudować sobie jakiś na przykład pomnik Marksa za unijne dotacje, w miejscu gdzie będziemy sami chcieli bez nacisków z góry.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=432&wysijap=subscriptions
Politowanie czy podziw? 12/2021 (507)
W normalnym świecie politowanie wyklucza podziw. Nie można kogoś jednocześnie obdarzać jednym i drugim, bo te uczucia wykluczają się wzajemnie. Lewactwo, jak na nie przystało, kieruje się swoistą logiką, zgodnie z którą, jej przedstawiciele żądają podziwu i współczucia zarazem dla swoich czterech liter plus. Wszystkich wokół obrzucają błotem, co niejako z automatu stawia ich ponad tych wszystkich, którymi pomiatają i którzy powinni ich za to uwielbiać. Dla lepszego efektu rzucają się na ulicach, udając trupy wymagające litości. Potem, jak w kiepskim, amatorskim teatrze, wstają i idą dalej.
Dlaczego takie kreatury zdobywają poklask? Czyżby rzeczywiście udało się już wyhodować nowego człowieka uodpornionego na myślenie? A może jest metoda w tym szaleństwie, albo chociaż jakaś doza racjonalizmu? Obawiam się, że jest i nawet nie taka mała. Szlachectwo bowiem, jedynie zobowiązuje, a chamstwo daje przywileje! Prawica rozumie, że kto ma prawa, ten ma i obowiązki. Lewica odwrotnie – kto ma prawa, ten innym dyktuje obowiązki. Sława daje władzę, a władza sławę i wszystko się kręci. Nie sposób bez takich przywilejów zaistnieć w szeroko pojętej przestrzeni medialnej. Jak się ma władzę, pieniądze i sławę, to o rozum nikt przecież nie zapyta, prawda?
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=430&wysijap=subscriptions