Wiedza wiedźm

– Czy da się wybierać między wiedzą wiedźm a czarem czarodziejek? – spytała Małgorzata.
– Nie, bo byłby to wybór między tym co mądre, a tym co powabne – stwierdził DUCH CZASU.
– Rzeczywiście, chociaż jedno drugiemu atrakcyjności nie ujmuje. Jak myślisz, czy czarownice czarowały?
‒ Na tyle samo zapewne, na ile wiedźmy zagrażały wiedzą, którą posiadły.
‒ A jakby to przełożyć na dzisiejszą rzeczywistość?
‒ Pytasz o podział na czarowne czarodziejki i stare wiedźmy, którym się zdaje, że wszystko wiedzą lepiej?
‒ Nie zupełnie – odparła Małgorzata. ‒ Zwłaszcza przemądrzałe paniusie nie koniecznie są leciwe, częściej nawet to małolaty.
‒ W takim razie wracamy znowu do podziału: na uczucia i rozum.
‒ Kto jest groźniejszy: władający emocjami, czy wiedzą?
‒ Władca wiedzą, szczególnie „tajemną”, jeśli da się ludziom wmówić, że ją posiada.
‒ A właściwie, po co ten podział? Jak się ma wystarczający zasięg przekazu, to można ludziom wmówić wszystko, zarówno kogo kochać, jak i kogo nienawidzić. Przykładów z życia nie brakuje.
‒ Zwłaszcza kogo podziwiać, żeby bez szemrania wykonywali jego głupie rozkazy – zauważył DUCH CZASU.
‒ Bo tylko ci na górze wiedzą, co dla tych na dole jest najlepsze?
‒ Tak, to niezawodna droga, żeby wprowadzić powszechny zamordyzm, bez podziału na czarownice i wiedźmy!