Jaskiniowcy 14/2021 (509)

Nasi przodkowie siedzieli w jaskiniach, bo tam było najbezpieczniej, chociaż zapewne nudnawo. Dzielni mężczyźni opuszczali czasami schronienie, żeby zdobyć pożywienie dla rodziny.
Jakże się od nich różnimy! Nasi mężczyźni już nie są dzielni, bywa nawet, że sami mają wątpliwości, czy w ogóle są mężczyznami. To dotyczy też tożsamości kobiet. Pożywienie dostarcza nam kurier, albo dron. Ciekawość świata też jest zaspakajana nowocześnie. Nie da ci rodzic numer jeden, ani numer dwa, tego co internet ci da.
W okresie przejściowym między jaskinią a internetem ludzkość dorobiła się różnych wynalazków, zastępowanych coraz to nowszymi. Rysunek zastąpiła fotografia i film. Niekiedy łatwiej podziwiać zdjęcie z Australii, niż widok za oknem, bo to wymagałoby odwrócenia wzroku od ekranu, a może nawet podejścia do okna. Technika bywa jednak figlarna. Przesłanie zdjęć z jednego komputera do drugiego, stojących od siebie w odległości jednego metra trwa niekiedy dobę albo nawet kilka.
Zjawisko uzależnienia od komputera nie byłoby tak powszechne, gdyby nie pandemia wymuszająca izolację od świata. Czy taki reżym jest konieczny? Cierpimy wszakże na inne choroby zaniedbywane przez służbę zdrowia. Tak, ale zawałem serca, czy rakiem nie można się zarazić od przechodnia na ulicy, a covidem owszem.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=313&wysijap=subscriptions

Szansa gwarantowana 13/2021 (508)

Czy istnieje coś takiego jak szansa gwarantowana? Z prostej logiki wynika, że szansa żadnych gwarancji nie potrzebuje. Termin ów został uknuty zapewne przez naciągaczy z myślą o naiwnych. Dostajesz zaskakującego SMS-a, że właśnie wygrałeś sto tysięcy złotych, mimo że w nic nie grałeś. Wystarczy tylko potwierdzić odbiór tej wiadomości, za marne 3,99 zł. Cóż to za śmiesznie niska cena, wobec szansy jaką ci właśnie oferowano!
Albo pisze do ciebie jakiś angielski adwokat, że jesteś prawdopodobnie dziedzicem fortuny po osobie o twoim nazwisku. Wystarczy tylko wpłacić… albo podać swoje dane osobowe i nr konta. Internet pełen jest takich oszustów. Skąd się biorą? Z zapotrzebowania rynku. Im więcej naiwnych, tym lista ofert bogatsza. To dotyczy oczywiście płotek. Prawdziwe rekiny finansowe zaczynają od korumpowania rządów państw. Im obywatele danego państwa są głupsi, tym interesy idą lepiej.
Unia Lobbystów, zwana Europejską pokazuje codziennie, jak wydoić mniejsze kraje, wmawiając im, że dostają coś za nic, chociaż jest akurat odwrotnie. Właśnie podpisujemy kolejny cyrograf. Unia zaciągnie gigantyczny dług w naszym imieniu, który będziemy spłacać przez pokolenia, a czy coś z tych pieniędzy dostaniemy? Mamy gwarantowaną szansę, że jak będziemy grzecznie hołubili cztery litery plus i kupowali to, co nam karzą, od tych, co wskażą, to będziemy mogli wybudować sobie jakiś na przykład pomnik Marksa za unijne dotacje, w miejscu gdzie będziemy sami chcieli bez nacisków z góry.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=432&wysijap=subscriptions

Politowanie czy podziw? 12/2021 (507)

W normalnym świecie politowanie wyklucza podziw. Nie można kogoś jednocześnie obdarzać jednym i drugim, bo te uczucia wykluczają się wzajemnie. Lewactwo, jak na nie przystało, kieruje się swoistą logiką, zgodnie z którą, jej przedstawiciele żądają podziwu i współczucia zarazem dla swoich czterech liter plus. Wszystkich wokół obrzucają błotem, co niejako z automatu stawia ich ponad tych wszystkich, którymi pomiatają i którzy powinni ich za to uwielbiać. Dla lepszego efektu rzucają się na ulicach, udając trupy wymagające litości. Potem, jak w kiepskim, amatorskim teatrze, wstają i idą dalej.
Dlaczego takie kreatury zdobywają poklask? Czyżby rzeczywiście udało się już wyhodować nowego człowieka uodpornionego na myślenie? A może jest metoda w tym szaleństwie, albo chociaż jakaś doza racjonalizmu? Obawiam się, że jest i nawet nie taka mała. Szlachectwo bowiem, jedynie zobowiązuje, a chamstwo daje przywileje! Prawica rozumie, że kto ma prawa, ten ma i obowiązki. Lewica odwrotnie – kto ma prawa, ten innym dyktuje obowiązki. Sława daje władzę, a władza sławę i wszystko się kręci. Nie sposób bez takich przywilejów zaistnieć w szeroko pojętej przestrzeni medialnej. Jak się ma władzę, pieniądze i sławę, to o rozum nikt przecież nie zapyta, prawda?


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=430&wysijap=subscriptions

Momenty już były 11/2021 (506)

Mały Książę kochał jedną różę. Pole róż wcale go nie ucieszyło, nie był w stanie pokochać całego pola róż. Lumpenfeministki o tym nie wiedzą i próbują przytulić do łona całą ludzkość, budząc powszechny niesmak.
W starym kabarecie „Kulisy Srebrnego Ekranu” dwaj panowie rozmawiali o filmach i padało zawsze to samo pytanie o tak zwane momenty, czyli sceny erotyczne. Twórcy filmowi najwyraźniej bardzo się przejęli tymi skeczami i wyciągnęli błędny wniosek, że tylko to widzów interesuje. Skoro ludzie chcą „momentów”, to dawano ich coraz więcej, aż przestały być momentami, stając się nudną beznadziejną, bezwartościową sztampą. Na filmach i w serialach zdarzają się jeszcze momenty bez seksu i przemocy, ale coraz rzadsze. Dialogi ograniczają się do: – Kocham cię – Ja cię też.
Teraz żeby zachęcić ludzi do odwiedzenia kina, trzeba będzie obiecać widzom brak tych nudnych, ogranych, niczego niemówiących scen. „Momenty” już były i oby ograniczyły się znowu do momentów, albo po prostu znikły.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=429&wysijap=subscriptions

Sterowanie hipochondrią 10/2021 (505)

Wszystkie bez wyjątku media przekonują nas od rana, do wieczora o śmiertelnym zagrożeniu, jakie stanowi dla każdego z nas kontakt z drugim człowiekiem. Jesteśmy siewcami zarazy. Powinniśmy koniecznie zaszczepić się, mimo iż nie ochroni to nas przed zachorowaniem, ani zarażaniem innych i nadal podlegamy tym samym restrykcjom. Ale przecież ktoś mądrzejszy od nas wie lepiej.
Teraz już nie wystarczy zakrywanie ust i nosa czymkolwiek. Konieczne są maseczki. Najwyraźniej ich producent znalazł dojście do osób decyzyjnych. Nawet ktoś, kto słabo zna się na handlu, musi zauważyć kolosalną różnicę między namawianiem człowieka, żeby coś kupił, a nakazem kupna pod groźbą grzywny. To ma sens biznesowy dla tej branży. A co z innymi przedsiębiorstwami, takimi jak na przykład hotele? Niech sobie upadają. Upadłe tanieją i korporacje mogą je sobie w przyszłości kupić za bezcen, kiedy już będzie wolno podróżować i jeśli jeszcze będą się do czegoś nadawały.
Powtarza nam się nieustannie, że jesteśmy prawdopodobnie chorzy, tylko jeszcze o tym nie wiemy. Prędzej, czy później, musi to wywołać zbiorową hipochondrię. Dopatrywanie się w tych zakazach i nakazach prawdziwej troski o człowieka, to jak szukanie sensu i prawdy w wypowiedziach polityków pokroju wzorca uczciwości i rzetelności z Brukseli D. Tuska. Nie o to tu chodzi.
O co zatem chodzi? Czemu, lub komu to służy? Najkrócej ujmując – totalitaryzmowi. Zamknięci w klatkach jak króliki, jesteśmy bezbronni. Gdybyśmy się dowiedzieli, że po zaszczepieniu nie musimy się już bać, to wyleziemy z klatek i globalny zamordyzm diabli wezmą.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=428&wysijap=subscriptions