Precz z dyktaturą kobiet

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Precz z dyktaturą kobiet

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Pokazaliśmy Polakom gdzie ich miejsce.
Wańka – A konkretnie co masz na myśli?
Helga – Jubileusz Trybunału Konstytucyjnego hucznie obchodzony w Danzig, oczywiście.
Wańka – Rzeczywiście, ale to mały pikuś w porównaniu z naszymi osiągnięciami.
Helga – Masz na myśli te żałosne protesty w sprawie Caracali, czy marsz wściekłych kobiet?
Wańka – Te wściekłe baby to taki proletariat zastępczy w obecnej fazie rewolucji.
Helga – Nie uważasz, że hasło „Precz z dyktaturą kobiet!”, to lekka przesada?
Wańka – To tylko taki mały sprawdzian inteligencji, do jakiego absurdu można się posunąć.
Helga – Żeby co? Żeby nerwy ludziom puściły?
Wańka – Dokładnie o to cały czas chodzi, ale nie to jest naszym największym osiągnięciem w chwili obecnej.
Helga – A konkretnie?
Wańka – Pielgrzymka pokutna na Jasną Górę, która zgromadziła 100 tysięcy wiernych!
Helga – A co nasze służby mają z nią wspólnego? Nie widzę związku.
Wańka – Nie!? A za co te tłumy przepraszały Pana Boga?
Helga – Między innymi za komunizm!
Wańka – No! Nareszcie zaczynasz kumać. Tak właśnie buduje się zbiorowe poczucie winy.
Helga – Zwłaszcza za grzechy nie popełnione! Sprytne.

KURTYNA

Alternatywa 42/2016 (278)

Przeciętnego młodego Araba nie stać na kupno jednej choćby żony. Ale może dostać pieniądze, za które pewnie nie jedną żonę kupić by mógł, tyle że są to pieniądze przeznaczone na podróż do Europy. Nic jednak nie ma za darmo. Tam trzeba się wysadzić w powietrze zabijając tylu niewiernych ile się da. Zapłata przyjdzie w niebie. Hurys dostanie ile dusza zapragnie oraz wszystko to, co jest tu na ziemi niedostępne i zakazane.
Amerykanie też mają alternatywę, mogą wybrać na prezydenta człowieka szalonego, albo osobę niezrównoważoną, która jedne łgarstwa przykrywa innymi, jest marionetką finansowego lobby o podejrzanych zamiarach. Europejczycy już wybrali ludzi niekompetentnych, nieuczciwych i zwyczajnie głupich – żeby nimi rządzili.
Polacy, zamiast wybierać „nowoczesność”, postawili na sprawdzone wzorce sprawowania władzy, czym rozwścieczyli „prawdziwych Europejczyków”. Ale i tu toczą się zakulisowe działania. Bądźmy czujni zwłaszcza podczas nasilania się retoryki ideologicznej. Kiedy słyszymy o aborcji, zapytajmy jakie to umowy międzynarodowe Sejm skłonny jest przyklepać? Czy aby nie CETA?

Wiara i wiedza 41 /2016 (277)

Większość z nas pragnie, żeby inni podzielali nasze poglądy, bo jak nie, to..! Zanim zabierzemy się do bitki, spróbujmy przeanalizować skąd biorą się takie a nie inne przekonania. Wielu uważa, że prawda leży po środku, a jak nie, to tym gorzej dla prawdy. Niezależnie od wszystkiego prawda leży tam gdzie leży, a nie zależy od siły argumentu, albo argumentu siły. Żadna relatywność nie ma tu prawa wstępu. Film „Smoleńsk” na nowo rozbudził emocje i oskarżenia, kto się nimi kieruje, a kto uznaje tylko chłodną kalkulację. Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na 5 pytań związanych z tym tematem:

1)Czy brzoza może roztrzaskać skrzydło samolotu i odwrócić maszynę o 180°?

Odpowiedź wg Sekty Pancernej Brzozy – Może. Uzasadnienie: tak twierdzi rosyjska komisja. To jest wiara.

Odpowiedź wg dociekliwych – Absurd z fizycznego punktu widzenia. To jest wiedza.

2)Skąd po dziesięciu minutach po katastrofie wiadomo było, że to wina pilota?

wg Sekty Pancernej Brzozy – 99% wypadków „badanych” przez rosyjską komisję, to wina pilota. To jest wiara.

Wg dociekliwych – A gdyby to była zaplanowana zbrodnia, czy nie tak właśnie należałoby ją przedstawić? To jest wiedza.

3)Dlaczego samolot rozpadł się na tak drobne kawałki?

wg Sekty Pancernej Brzozy – Pewnie był zbudowany z kruchego materiału. To jest wiara.

Wg dociekliwych – Tylko eksplozja jest w stanie rozerwać stalową maszynę na tak drobne kawałki. To jest wiedza.

4)Dlaczego świadkowie masowo popełniali samobójstwa?

wg Sekty Pancernej Brzozy – Może nie mogli znieść dociekliwości śledczych? To jest wiara.

Wg dociekliwych – Śledczy ich o nic nie pytali, może więc ich wiedza komuś   zagrażała? To jest Konkluzja.

5)Dlaczego nikt się nie zainteresował limuzynami, które miał przywieść i nie przywiózł rosyjski samolot transportowy?

wg Sekty Pancernej Brzozy – A czy to ważne? To jest wiara.

Wg dociekliwych – Wiedziano, że limuzyny nie będą potrzebne! Konkluzja.

Czytelnik sam może sobie odpowiedzieć, czy należy do dociekliwych, czy do (łatwo) wiernych.

 

Zasadnicza różnica 40/2016 (276)

Kiedy rządy przejmuje mafia, to każdy uczciwy przedsiębiorca jest dla niej nie tylko konkurencją, ale wręcz zagrożeniem. Dlatego po tzw. transformacji ustrojowej uwłaszczona nomenklatura zwalczała z taką zaciekłością przejawy gospodarności ludzi uczciwych. Wszyscy pamiętamy jak niszczono pana Kluskę, który ośmielił się działać prężnie, efektywnie i zgodnie z prawem. Olejnikowi zamordowano syna, bo nie chciał iść na współpracę. Wymuszanie haraczy było na porządku dziennym, bo ludzie ze zlikwidowanego WSI mieli w tym większą wprawę niż w normalnym prowadzeniu interesów.

Dobrze zatem, że obecny rząd stawia na odbudowanie zniszczonej gospodarki. Czy sobie z tym poradzi? Wygląda na to, że jest na najlepszej drodze. Wpływy z podatków zaczęły rosnąć, bo już sama obawa, że można odpowiadać karnie za uchylanie się od ich uiszczania spowodowała większą ich ściągalność.
Podobnie mają się sprawy w pozostałych dziedzinach życia, nie wyłączając kultury, która prawie zanikła na naszych oczach. Teatralne bluzgi i trudna do zniesienia kretyńska „lekkość” wszelakiej rozrywki tak spłyciła kulturę, że zdawać się mogło, iż pozostało nam samo dno, czy może zgliszcza? Ale Feniks odradza się z popiołów, czego jednym z przejawów nich będzie „Smoleńsk”, film który powstał mimo zaciekłego sprzeciwu sprzedajnych „ludzi kultury”.

Dobra zmiana polega na przywróceniu nadziei, że uczciwą pracą i talentem można wspólnie osiągać cele, które zdawały się nieosiągalne.

Ludzie i Niemcy

     Dobrym sprawdzianem nastrojów społecznych jest obserwacja w co bawią się dzieci. W czasie ostatniej wojny, pod niemiecką okupacją, nie bawiły się w policjantów i złodziei, a w ludzi i Niemców. Tak wyglądało ówczesne odzwierciedlenie rzeczywistości. Warszawskie tramwaje miały wydzielone przedziały dla Niemców, żeby „rasa panów” nie musiała tłoczyć się z pospólstwem. O „nazistach” i „hitlerowcach” usłyszeliśmy dwadzieścia lat po wojnie w ramach zakłamywania historii. Jako naród łagodny, nie lubiący konfliktów, zgadzaliśmy się na taką poprawność polityczną.

     Ale Niemcom apetyt rośnie w miarę jedzenia. Skoro Polacy nie protestują, to można zrobić następny krok bezczelnie zrzucając na nich winę za własne zbrodnie, własne obozy zagłady, gdzie mordowani byli Polacy nazwać „Polskimi Obozami Koncentracyjnymi”. Wykupienie polskiej prasy i pozostałych mediów znakomicie ułatwiło sprawę. Obecni folksdojcze, mogą iść na całość. Mogą? W dużym stopniu zależy to od nas samych, czy mogą. Piętnujmy niemieckie zbrodnie na równi z rosyjskimi, ukraińskimi czy żydowskimi. Mamy do tego prawo! Nie lękajmy się tego, co potomkowie zbrodniarzy o nas powiedzą.