Zapytaj ZUS-u

   ‒ Co ty na to? – spytała Małgorzata, kiedy odłożył przeczytane pismo.
   ‒ Jesteś dłużniczką na przeszło jedenaście tysięcy złotych – odparł DUCH CZASU. 
   ‒ Ale jakim cudem? ZUS przecież sam potrąca mi składkę zdrowotną.
   ‒ ZUS? Zależy jak ten skrót rozumieć. 
   ‒ Jak na przykład?
   ‒ Chociażby: Związek Uzurpatorskiej Samowoli, albo Zakład Utajnionych Skarbów. 
   ‒ Lepiej poradź mi co robić. Z tego pisma wynika, że nad moimi rzekomymi należnościami tylko za październik 2019 r. urzędnicy pracowali aż przez siedem dni podliczając różne składki, koszty egzekucyjne, odsetki za zwłokę, na przeróżne kwoty, później zsumowane. Nic z tego nie rozumiem.
   ‒ I o to właśnie chodzi. Komornik też nie będzie musiał wiedzieć, co przeskrobałaś, kiedy wezwie policję, żeby cię wyprowadziła z mieszkania.
   ‒ Za te zmyślone długi sprzed siedmiu lat?
   ‒ Tak, między innymi, działa mafia.
   ‒ A gdybym zaproponowała, że co miesiąc uiszczę 50 zł.?
   ‒ Przy tym tempie naliczania odsetek za zwłokę, to już po pół roku będziesz miała dwukrotną sumę zadłużenia.
‒ I widmo komornika?
‒ Zapytaj ZUS-u.