Archiwum kategorii: Aktualności

Kopertolog 18/2020 (461)

Estrada nie jedno ma oblicze. Prócz zespołu rokowego o nazwie BUDKA SUFLERA, dał się niedawno poznać nachalny SUFLER DUPKA, który próbuje wkręcać widzów, sam nie wie w co, ośmiesza nieporadnie nieporadną kandydatkę na prezydenta, jakby ona sama nie była wystarczająco śmieszna. Nikt bidulce nie wytłumaczył czym się różnią wybory prezydenckie od konkursu na Miss Głupoty.
Jak by nie dość było śmieszności, to mamy jeszcze występy „trzeciej osoby w państwie”, która poucza nas i zabawia. Palikot, Petru, a nawet sama Kidawa Błońska, to amatorzy przy profesjonallście kabotynizmu czystej wody. Co najwyżej ustępuje on pod tym względem niegdysiejszej „pierwszej osobie w państwie”, czyli osławionemu Bolkowi. Ostatnio dowiedzieliśmy się, od pana marszałka o zagrożeniu, jakie niosą koperty, które dzielą się na przyjazne i zabójcze. Kto może wiedzieć to lepiej, niż profesor medycyny, łapówkarz żerujący na chorych? Teraz potwierdził publicznie, że jest też wybitnym kopertologiem, który przestrzega przed listonoszami roznoszącymi zarazki, ale tylko w kopertach do głosowania. Inne, a zwłaszcza zawierające „kopertówki”, są w porządku.
W tej sytuacji muszę przyznać ze skruchą, że mój apel o tworzenie nowego kabaretu był niewczesny.
Błazen bywa jednak nie tylko śmieszny, ale i straszny, bo nie wszyscy mają poczucie humoru, a taka Unia Europejska zdaje się traktować go całkiem poważnie. Tyle tylko, że ona sama jest jednym wielkim żałosnym kabaretem, podobnym do niegdysiejszego Związku Radzieckiego. Propolski rząd nie ma u niej szans. Co by nie zrobił będzie nękany: za przeprowadzenie wyborów, lub za ich zaniechanie, za nieprzestrzeganie, lub przestrzeganie konstytucji i tak dalej. „Taki mamy klimat”, jakby powiedziała polskojęzyczna deputowana do Parlamentu Europejskiego.
Są dwa wyjścia z tej sytuacji: zgodzić się na unijnego komisarza, czy namiestnika, który przejmie w Polsce pełnię władzy ustawodawczej i wykonawczej, sądowniczą w dużej mierze już posiada; albo robić to, co dla Polski korzystne, nie oglądając się na powarkiwania sąsiadów z zachodu i ze wschodu.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=379&wysijap=subscriptions

Chleba i igrzysk 17/2020 (460)

Czy zauważyliście, że wiele osób znanych z ekranów nagle bardzo zbrzydło i zaczęło się jąkać? Zawdzięczamy to zapewne zaawansowanej technice Skayp’a. Z drugiej strony, to może nawet dobrze, bo „postępowo”. Brzydota i nieporadność w wysławianiu się wyszły nieoczekiwanie naprzeciw światowym tendencjom w modzie. Przyznać jednak należy, że polska szkoła filmowa od dawna wiedzie prym w tak zwanej ścieżce dźwiękowej. Nasze seriale z seryjnym, stale tymi samymi aktorami, nie mają sobie równych w niewyraźnym bełkocie zastępującym dialog. Scenariusze też coraz częściej stają się niepotrzebnym balastem, krępującym „prawdziwych artystów”. Całą fabułę wystarczy przecież sprowadzić do scen poczęcia i rozwiązania. A tu wystarczą dźwięki, które mówią same za siebie, czyż nie!?
Domaganie się dobrej dykcji od aktorów na planie, to jak domaganie się sprawiedliwości od sędziów w sądach. Resortowa dzieci głęboko zakorzenione w kulturze są nie do wykarczowania. Same stanowisk nie oddadzą, a ze strony władz nie widać woli umniejszania ich roli. W te rewiry „dobra zmiana” się nie zapuszcza, pozwalając różnym „wielkim artystkom” robić sobie na głowę.
Zostańmy więc w domach, włączmy telewizory, wyłączmy myślenie i czekajmy na lepsze czasy, które ktoś w swej łaskawości nam kiedyś podaruje. Albo zacznijmy domagać się nie tylko chleba, ale i igrzysk na poziomie, a jeszcze lepiej sami zacznijmy tworzyć. Jeśli chórzyści mogą śpiewać, każdy pozostając we własnym domu, to na takiej samej zasadzie zróbmy teatr, a przynajmniej kabaret. Zapraszam chętnych do współpracy.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=378&wysijap=subscriptions

Co prywatyzować? 16/2020 (459)

Komunizm polegał na wyeliminowaniu własności prywatnej. Wszystko było państwowe, a posiadacz czegokolwiek ponad normę wyznaczoną przez partię był potencjalnym wrogiem ludu. Po zmianie ustrojowej, resortowe dzieci rozkradły praktycznie wszystko. Czego same nie ukradły to oddały tym „znienawidzonym kapitalistom z zachodu” za przychylność i poklepanie po pleckach.
Skrajności nigdy nie prowadzą do optymalizacji sytuacji, jaka by ona nie była. Co zatem należy zachować w ręku państwa, a jakie dziedziny oddać prywatnym przedsiębiorcom? Fabryką mebli, czy szerzej – wszelakich wihajstrów chyba najlepiej zarządzi właściciel dbający o zysk. Wszędzie tam, gdzie nie zysk jest najważniejszy, lepiej żeby zajęło się tym państwo. Trudno sobie wyobrazić sprywatyzowaną armię, która broniłaby naród przed najeźdźcami, gdyby to oni właśnie ją wynajęli. Sprywatyzowana służba zdrowia, zainteresowana zyskiem, lepiej zajmie się powiększaniem ust i piersi do niebotycznych rozmiarów niż rzetelnym leczeniem ubogich pacjentów.
Prywatyzacja najlepiej mogłaby się sprawdzić w Wymiarze Sprawiedliwości. Już teraz sądy są zobowiązane wykazywać się bilansem dodatnim uzyskanym z kar wymierzanym podsądnym. Sprywatyzowanie rozstrzygnęłoby raz na zawsze kwestię „upolitycznienia” sądów. Sprawiedliwe wyroki zapadałyby zgodnie z handlową zasadą na korzyść tych, którzy dają więcej.


http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=372&wysijap=subscriptions

 

Fikcyjne fakty 15/2020 (458)

10 kwietnia 2020 roku przypada okrągła, dziesiąta rocznica zamachu smoleńskiego. Wówczas, po dwudziestu latach od koślawego, Okrągłego Stołu mieliśmy okazję przekonać się, jakie to złowrogie siły nadal nami rządziły. Przebudzenie było przykre, ale nareszcie zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że musimy zacząć przeciwstawiać się złu. Ostatnie pięć lat pokazało naszą determinację w obronie wartości, z których Zachód już zrezygnował, albo rozumie je całkiem opacznie. Szkoda.
Święta Wielkiejnocy i walka z wirusem nie są najodpowiedniejszym czasem do zajmowania się tragedią sprzed dziesięciu lat. Media skupiły się wyłącznie na pandemii. O niczym innym nie mówią, ale jak mówią? Rzetelnie, czy może przeplatają fikcję z faktami robiąc nam wodę z mózgu? Powtarzanie na okrągło tych samych słów, przez tych samych specjalistów od wirusów i tych samych obrazów w telewizji jest śmiertelnie nudne. Z braku alternatywy, trzeba jednak do tego przywyknąć. Z czego się to bierze? Czy z przekonania, że widz jest przygłupi i trzeba mu wciskać sto razy to samo? Jeśli tak, to nie ma co się fatygować w wyszukiwaniu prawdy, zwłaszcza, że ta mogłaby nie zadziałać wystarczająco silnie na emocje. Oto przykład: z braku aktualnych zdjęć dokumentujących „wirusowe” zgony we Włoszech, posłużono się fotografią trumien sprzed siedmiu lat obrazującą przygotowania do pochówku niefortunnych uchodźców, którzy utonęli u wybrzeży Italii.
Telewizja nie przywiązuje wagi do oddzielani fikcji od faktów, a powinna. My też jednak powinniśmy, żeby nie obudzić się ponownie w nieznanej sobie i wrogiej rzeczywistości – tym razem ekonomicznej, na co się niestety zanosi.

http://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=377&wysijap=subscriptions

Unia 14/2020 (457)

Opozycja nieudolnie zwiera dziurawe szeregi przeciwko „Kaczystowskiemu reżimowi”. Powstała nowa „unia” Konfederacji z Koalicją, czy Koalicji z Konfederacją. Ta K&K dała popis głębokiego przywiązania do litery prawa, jakim by ono nie było. Oba ugrupowania pokazały, że regulamin Sejmu jest świętością, niezależnie od jakiejś tam pandemii. Niestety, mimo heroicznej postawy Totalnych, a nawet samego „swawolnego Dyzia”, czyli „trzeciej osoby w państwie”, nie udało się zablokować aktu prawnego, proponowanego przez rząd dla osłony gospodarki. Nowe przepisy wejdą jednak w życie.
A co na takie bezczelne i bezprawne panoszenie się polskiego rządu w Polsce powie Unia Europejska? Tego nie wiemy. Chwilowo mowę jej odjęło. Zgodziła się podobno, żebyśmy pieniądze przeznaczone na fontanny i aquaparki wydali na respiratory, czy może „inspiratory”, jak chce kandydatka na prezydenta. Unijni urzędnicy przestali udawać, że coś robią i taki stan może potrwać do czasu, gdy inni uporają się z ich problemami. Wówczas może się okazać, że zdaniem Unii Europejskiej wybory prezydenckie w Polsce będą nielegalne, albo nielegalne będzie ich ewentualne przełożenie. Sytuacja bez wyjścia. Koalicyjna kandydatka już nawołuje do bojkotu wyborów. Fani jej „inspiracji” powinni zastosować się do takiej sugestii.
Ś-wirus opanował już Sąd Najwyższy. Jego władczyni, której kończy się kadencja, oświadczyła właśnie, że władzy raz zdobytej nie odda nigdy, w czym patronuje jej zapewne sam Gomułka zza grobu i Unia z Brukseli.
Wszyscy próbują zgadnąć, jak będzie wyglądał świat po pandemii. Jako optymistka, widzę szanse dla Polski wybicia się na prawdziwą niepodległość (oczywiście po zakończeniu rozgrzebanej dekomunizacji). Niemiecki projekt unii z Rosją będzie miał mniejsze szanse, niż kiedykolwiek wcześniej.