Komunizm Wschodni, czyli ten w wydaniu radzieckim, był siermiężny, podlegający permanentnej suszy. Brakowało wszystkiego, bo władza „ludowa” nie tylko była nieudolna, ale dodatkowo zakazywała działalności przynoszącej pożytek. Permanentnym problemem było zaspakaja nie głodu. Z punktu widzenia „władzuchny” miało to tę dobrą stronę, że głodnemu tylko chleb na myśli. Sytemu mogą zalęgać się jakieś nieprawomyślne pomysły. Co by to było, gdyby nagle robotnicy zażądali od „władzy robotniczej” władzy!?
Komunizm Zachodni też jest nieudolny, ale jeszcze nie zdążył popsuć wszystkiego, więc tonie w powodzi reklam, bo towarów jest w bród. Lobbiści przekupują urzędników unijnych, żeby ci wprowadzali idiotyczne prawa niweczące zdrową konkurencję i zdrowy rozsądek zarazem. Unijny Europejczyk powinien brać kredyt, który będzie spłacał do końca swojego niewolniczego życia i nawet nie zauważa, że jest niewolnikiem. „Kup i wyrzuć” – oto hasło nowoczesnego komunizmu.