Zasadnicza zmiana38/2025(742)

   Większość z nas, w hierarchii społecznej, pragnie znaleźć się na pożądanym miejscu. Każdy lubi być doceniony. Dawniej w tym celu ubierano się możliwie wykwintnie, na ile kogo było stać. Rodzice dbali o dobre maniery swych pociech. Ale to wszystko okazało się przywarami zaczerpniętymi z czasów burżuazji, z którą komuna tak zaciekle walczyła. I prawie zwyciężyła! 
   Ten „nowy postęp” nie wymagał zmiany natury ludzkiej, a jedynie odwołania się do jej ciemnych stron. Zabieg okazał się prosty: wystarczyło zamienić szacunek na pogardę. Zamiast okazywać innym szacunek, z nadzieją, że go odwzajemnią, łatwiej jest udowadniać własną wyższość, demonstracyjną pogardę przejawiającą się niechlujnym ubiorem i wulgarnym słownictwem.
   Nie dziwmy się zatem niemieckiemu przedstawicielowi, który pod głazem upamiętniającym Polaków pomordowanych przez jego ziomków, zademonstrował swój stosunek do nas niechlujnym wyglądem . Tak przejawia się „wyższa, zachodnia kultura” nie ustępująca tej radzieckiej, z którą jawnie sympatyzuje.