Nowy 2023 Rok 53/2022 (600)


Piszę do Państwa po raz sześćsetny i jakby tego było mało, to jeszcze w Sylwestra. Udało mi się zakończyć rok takim okrągłym numerem. Może jest to widomy znak, że teraz będzie już z górki i należy patrzeć w przyszłość z optymizmem? W takich okolicznościach żadna krytyka nie przystoi. Ale w takim razie o czym pisać? To trochę jak malowanie białego kotka na tle śniegu. Musi być jakichś kontrast dla uwypuklenia tego, o czym chce się powiedzieć. Może skupić się na pazurach?
A jakby tak zastanowić się, czy ludzkość nie doszła aby do ściany? Dalsze rozmontowywanie tego, co zbudowano przez wieki, cieszyć może jedynie garstkę dewiantów-rewolucjonistów. Reszta wolałaby robić coś pożytecznego. Ale co? Żywność jest już produkowana w ilości pozwalającej wykarmić całą ludzkość. Produkcję ubrań można by nawet radykalnie zmniejszyć nie dodając do materiałów środków powodujących ich szybkie darcie się. Wszelkie urządzenia, których przydatność kończy się z upływem gwarancji, mogłyby służyć pokoleniom.
Już przy obecnym zaawansowaniu informatyki praca w biurze jawi się jako wielce przestarzała, nie licząc wypicia w biurze kawy z ekspresu. Po co dojeżdżać do jakiegoś biura, kiedy wystarczy usiąść przy własnym komputerze, we własnym mieszkaniu i wykonać żądane zadanie, tanio i wygodnie, nawet w piżamie. Pracodawca może rozliczać za wykonaną pracę, a nie za odsiadkę ośmiu godzin dziennie.
Co więc zrobić z tak olbrzymim potencjałem ludzkich możliwości już teraz? Nauka jest nadal w powijakach zważywszy ogrom niewiedzy. Przestańmy udawać, że anarchiści nazywani „ekologami”, czy „klimatologami” mają cokolwiek wspólnego z nauką i pozwólmy działać prawdziwym naukowcom bez ideologicznych uprzedzeń. Przy obecnej łatwości wymiany informacji rozmaite tajemnice są dziś już mniej tajemnicze i za chwilę można będzie dokonywać prawdziwych cudów!


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=533&user_id=0&wysijap=subscriptions

Boże Narodzenie 52/2022 (599)


Zaszczepienie komunizmu „demokracjom ludowym” nie powiodło się i uodporniło te „demoludy” na czerwoną zarazę. Ludzie na Zachodzie nie zostali zaszczepieni odpowiednią dawką i tam zaraza zaowocowała. Objawem tej choroby jest zgłupienie porównywalne ze schizofrenią paranoidalną. Wiara w nieskończoną ilość płci, czy w to, że wydychanie dwutlenku węgla powoduje zmianę klimatu, to tylko dwa z wielu przykładów zidiocenia zachodnich elit.
Nasze „elity”, wywodzące się z zainstalowanej tu przez armię czerwoną rosyjskiej hołoty, wyemancypowały się i pozbyły kompleksów ciemnoty w zaskakujący sposób. Chamstwo stało się standardem i znakiem przynależności do „salonu”.
Przestańmy się łudzić, że żyjemy w normalnym świecie. W Warszawie znowu, jak za dawnych słusznie minionych czasów, obchodzimy jakieś bliżej nie określone „święta zimowe”. Chociaż może dobrze, że jeszcze nie tęczowe.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=532&user_id=0&wysijap=subscriptions

Gangsterskie zagrywki 51/2022 (598)


Jak w demokracji dochodzi się do władzy? – Trzeba wygrać, lub sfałszować wybory. Partie prześcigają się w pozyskiwaniu zwolenników, poprzez napełnianie im kieszeni (pożyczonymi) pieniędzmi, albo tylko samą obietnicą napełnienia, jak czyni to „opozycja totalna”. Niesłusznie zarzuca się Tuskowi, że nie ma programu. Ma. Tyle, że na razie jemu samemu nie znany, bo skąd ma wiedzieć, co w Berlinie i na Kremlu postanowią? Stara się jak może, przekonać kogo się da, że jeśli nie wygra kolejnych wyborów, to będzie oczywisty dowód na to, że zostały one sfałszowane, bo przecież lemingi nie mogą stale przegrywać. Kto tego nie rozumie, nie zasługuje, żeby jego głos był brany pod uwagę. Bruksela już zapewne przygotowuje się do ogłoszenia nieważności wyborów w Polsce, gdyby nie wygrał ich pupilek. Zawiedli się srodze wszyscy ci, którzy liczyli na demontaż rządu przez odwołanie ze stanowiska ministra sprawiedliwości.
W polityce nie wybiera się tych, z którymi siada się potem do stołu. Gra z gangsterem z założenia nie może być uczciwa. W razie przegranej gangster wywróci stolik, zdemoluje lokal i zrabuje wszystko co popadnie. Obrażenie się na gangstera skutkuje identyczną sytuacją. Więc co robić? Jak pisał Lenin, jeden z czołowych gangsterów ludzkości. Trzeba mieć środki odstraszania, czyli jakieś zbrojne ramię i zdolności przechytrzenia wroga. Opowiadanie wszem i wobec jak się tego dokona, jest oczywiście niedorzeczne.
Postulat, żeby nie siadać do stołu z gangsterami znając nawet ich reguły gry, bywa niewykonalny w układach międzynarodowych. A zatem trzeba wiedzieć na czym polegają banksterskie zagrywki, żeby skutecznie manewrować i nie dać się zmanipulować.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=531&user_id=0&wysijap=subscriptions

Bzdury do siódmej potęgi 50/2022 (597)


Aż strach kpić z „nadzwyczajnej kasty”, bo jest ona w stanie każdą niedorzeczność przeobrazić w „majestat prawa”. Folksdojcz-lider stronnictwa rusko-pruskiego postanowił przykładnie ukarać kibiców za brak miłości, która mu się przecież należała z racji zajmowanego wówczas stanowiska w „tym kraju”. Policja aresztowała pierwszego z brzegu, ale tak niefortunnie, że prokurator nie był w stanie go o cokolwiek oskarżyć. Usilne starania trwały 40 miesięcy i zakończyły się koniecznością wypuszczenia niewinnego człowieka z więzienia. Odszkodowanie za jego straty moralne sąd wycenił aż na 7 tysięcy zł!
Za to na sumę 700 tysięcy inny „niezawisły sąd” wycenił straty moralne pewnego Radusia, który nie lubi, żeby nazywano go zdrajcą (mimo iż nim jest). Na jego korzyść przemawia fakt, że trudno zarzucać zdradę komuś, kto Polakiem się nie czuje, jak jego szef partii. Tym razem „nadzwyczajna kasta” i tak była łaskawa, bo mogła na przykład zasądzić wydrukowanie przeprosin na łamach GW za cenę 7 milionów złotych, albo nawet euro. To by niewątpliwie podreperowało finanse tej cherlawej niemieckiej firmy uczącej Polaków, jak przestać być Polakami.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=530&user_id=0&wysijap=subscriptions

V kolumna 49/2022 (596)


„Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później!” – apelowała do rządu posłanka stronnictwa rusko-pruskiego. Występowała oczywiście nie tyle w imieniu „biednych uchodźców”, co po prostu ZBiR-u. Akcja Łukaszenki nie powiodła się jednak, bo rząd zjednoczonej prawicy nie ugiął się. Nawet nie wzruszył go los kata, który na piechotę przywędrował z Afganistanu. Zmiękł dopiero wobec Ukraińców napadniętych przez Rosję. Wpuszcza wszystkich, bez kontroli kim są.
Ale czy miałby środki i możliwości prześwietlenia milionów uciekinierów? Nie, a poza tym nasz kraj i tak nasycony jest do granic wytrzymałości rusko-pruską agenturą niemającej sobie równej na świecie. W żadnym innym kraju nie ma opozycji totalnej. Kim są eurodeputowani domagający się kar dla Polski, nawet nie trzeba pytać, bo to oczywiste. To są prawdziwi wrogowie, których należałoby rozliczyć z ich czynów już teraz. Ciekawe, czy ci, którzy na nich głosowali, nie chcą swoich dużych pieniędzy, które z woli opozycji przetrzymuje im Unia Europejska, a właściwie to kilku jej wszechmocnych, jak widać, urzędasów skoligaconych partyjnie z Targowicą.
Pośród Ukraińców przekraczających naszą granicę zapewne są również potencjalni przestępcy, co okaże się poniewczasie, ale profilaktyczne ich wyłowienie jest niemożliwe. Ewentualne ich przyszłe czyny karalne z pewnością nie przekroczą szkód, jakie wyrządzają nam stale nasi „polscy” zasiedziali, niekiedy od pokoleń agenci Kremla. Jeśli ruska bezpieka uzna, że warto zrobić zadymę w imieniu Ukraińców, to zrobi, niezależnie od tego, ilu przyjmiemy uchodźców. V kolumna w Polsce jest wystarczająco silna i liczna, bez nowego naboru, który prawdopodobnie nadal trwa.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=529&user_id=0&wysijap=subscriptions