Szkopy i kacapy 11/2022 (558)

Ile razy jeszcze świat da się nabrać na pozorną wrogość szkopów i kacapów? To jest przecież „szorstka przyjaźń” między bandytami. Obecna rozgrywka polega na tym, że kacapy usiłują wprowadzić radziecką demokrację na Ukrainie, bombardując cywilne obiekty i strzelając do ludności, a szkopy dostarczają broniącej się Ukrainie zardzewiałe pociski i niezwykle praktyczne hełmy. Dla szkopów to korzyść potrójna: utylizacja zalegających w magazynach śmieci, udawanie, że się jest po stronie napadniętych i najważniejsze, odpalenie takich pocisków grozi użytkownikowi samozagładą.
Kacapom najlepiej wychodzi dezinformacja. Nikt nie powinien dowiedzieć się prawdy o zapijaczonych sołdatach w zardzewiałych czołgach, którzy wysiadają z nich, aby gwałcić mijane, uciekające ukraińskie kobiety z dziećmi. Przecież oni mają we krwi „wyzwalanie” kogo i gdzie się da i powinni być przyjmowani kwiatami! Jeśli nie są, to wina to NATO, syjonistów, Amerykanów, a najbardziej Polaków. Ci ostatni zamiast wpuścić „biednych uchodźców” nasłanych przez Łukaszenkę, zajęli się z empatią uchodźcami z Ukrainy.
Już Unia Europejska zdominowana przez perfekcyjnie praworządnych szkopów, nam to zapamięta!


Szkopy i kacapy  11/2022 (558) https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=488&user_id=0&wysijap=subscriptions

Żartem czy na serio? 10/2022 (557)


Skłonni jesteśmy zakładać, że fikcja przedstawiana w serialach telewizyjnych nie musi mieć wiele wspólnego z prawdziwym życiem – to przecież tylko zabawa, w której biorą udział komedianci. Co innego polityka – tu wszystko jest śmiertelnie poważne. Śmiertelnie niestety tak, ale czy poważne? Zwłaszcza kiedy próbujemy utożsamiać powagę z mądrością. Pamiętajmy przy tym, że mądremu zdarza się powygłupiać, a głupi nieustannie się wymądrza. Czy nie z takim właśnie przypadkiem ostatnio mamy do czynienia?
Pewien komediant nieoczekiwanie stał się opatrznościowym mężem stanu dla swojego państwa, a pewien gangster na czele mocarstwa(?) okazał się przebierańcem, pozującym na nieomylnego dyktatora, zdolnego rozpętać wojnę atomową. Wybrał nawet bardzo ładną datę na rozpętanie trzeciej wojny światowej, ale coś poszło nie tak i atak opóźnił się o dwa dni.
Obiecał mi fajerwerki na imieniny, to jest 22 lutego, ale swoim zwyczajem słowa nie dotrzymał. To oczywiście taki niewesoły żart z mojej strony, kończący epokę przedwojenną.
Teraz będzie już tylko gorzej, albo może jednak lepiej? Zachód zademonstruje zapewne swój sprzeciw, malując kredkami na chodnikach pokojowe hasła. Nie zaprzestanie jednak karania Polski za niepraworządność. Co to, to nie! Dobrze chociaż, że jakimś dziwnym zrządzeniem, pandemia stała się nagle mniej groźna.
Czy my, szaraczkowie możemy coś zrobić, żeby agresor wyniósł się z pobliża naszej granicy? Tak. Zamiast powielać kremlowskie hasła pokojowe, bojkotujmy ich artykuły w sklepach. Początek kodu kreskowego produktów Rosji to 460-469, a Białorusi 481.
PS
Antyfraszka
ad antypersonam
Putin dla Świata,
Persona(?) non grata.
J. Burski 2022
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=487&user_id=0&wysijap=subscriptions

3 pytania 9/2022 (556)


Czy jesteśmy w stanie: a) przywrócić do zdrowia służbę zdrowia, b) osądzić skorumpowanych sędziów, c) tolerować prawdę w sztuce? Obawiam się, że na wszystkie te pytania nasuwa się odpowiedź przecząca. Oto dlaczego.
Za zdrowie jesteśmy w stanie zapłacić każdą cenę i płacimy, otrzymując w zamian, w najlepszym razie, placebo. Każdy bowiem chory, to potencjalny, a w zasadzie pewny klient dla firm farmaceutycznych, a zdrowy to nikt, bo jest bezużyteczny, jako nabywca medykamentów. Giganty farmaceutyczne zarabiające miliardy stać na namolne reklamy, czy przekupywanie decydentów zatwierdzających i ordynujących leki. Kiepska Służba Zdrowia w dowolnym kraju powoduje lawinowe zapotrzebowanie na leki. Okazało się nawet, że wystarczy odpowiednio postraszyć zdrowych, żeby dawali się „wyszczepiać”. Globalna pandemia strachu udowodniła to ponad wszelką miarę.
Osądzeniem skorumpowanych sędziów zainteresowani bywają ludzie uczciwi, którzy przekonują się jednak szybko, że do sądu nie idzie się po sprawiedliwość, a po wyrok, nie koniecznie sprawiedliwy. To właśnie ten problem. Tu zmianami nie są zainteresowani wszyscy umoczeni w jakieś mafijne układy lub zależności. Praworządnością w Polsce nie są też, a może zwłaszcza, zainteresowani brukselscy biurokraci, wbrew temu, co bezczelnie głoszą. Ot taka europejska, demokratyczna, tęczowa hipokryzja!

A kto nie jest zainteresowany widzeniem prawdy w sztuce? Nikt, z wyjątkiem kilku twórców maniaków i niewielu prawdziwych znawców. Pozostali nie są świadomi wpływu kultury na ich życie. W obronie prawdy w kulturze tłumy na ulice nie wyjdą w żadnym kraju.

Co w tej sytuacji może zrobić nasz rząd? W sprawie medycyny jedynie pozorować jakieś działania. W sprawie praworządności, mimo oczywistych racji, zdaje się mieć pewne, znikome szanse. W sprawie kultury wystarczą pohukiwania, działań nikt przecież od rządu nie zażąda.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=486&user_id=0&wysijap=subscriptions

Wyciąć numer 8/2022 (555)

Czy zauważyliście, że przemawiam do Was po raz 555? Jak by tego było mało, to jeszcze w dniu o szczególnej dacie 2202 2022! Co z tego wynika? Raczej nic, ale poczytajmy to, za dobry znak. Zanosi się bowiem na wojnę, do której miejmy nadzieję nie dojdzie. Lepiej być jednak na nią przygotowanym, bo Putin jest gotów wyciąć nam dowolny numer, jakiego się nie spodziewamy, albowiem wojen nie wywołują ludzie zrównoważeni.
Obronę pozostawmy tym, którzy się na tym znają. Pozostali mogliby jednak zajmować się sprawami dotychczas niezałatwionymi, takimi, jak na przykład zastąpienie zmurszałej „elitarnej” kasty w kulturze, której, jak na razie nikt nie podskoczy, bo i po co się narażać? „Głodująca” Janda pomstowała, pomstuje i pomstowała będzie. Robimy jej na głowę milionowymi dotacjami, za które deprawuje młodzież przymusowymi porno przedstawieniami. Teatr Telewizji bywa tak straszliwie artystyczny, że działa jak środek wymiotny, albo przeczyszczający.
Prócz teatru, młodzież będzie miała muzea w niezliczonej ilości. Czy sama to doceni, nie wiadomo, ale nasi sąsiedzi na pewno. Przypomnijmy jak starannie Niemcy przygotowywali się do wojny, zbierając dane co należy ukraść, z którego polskiego muzeum. Rosjanie rabowali spontanicznie, co popadło, a czego nie zabrali, to zniszczyli. Obecny władca Kremla jest koneserem. Już na początku swojej kariery co zanurkował, to wydobywał z morza starożytne, cenne amfory.
Przetrwaliśmy wojny i rozbiory jako naród dzięki kulturze z literaturą na poczytnym miejscu. Promowaniem współczesnych, polskich talentów literackich, w tym scenarzystów, z całą pewnością nasi sąsiedzi nie są zainteresowani, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego?
Bez obaw, takiego numeru polskie ministerstwo niemieckim i rosyjskim przyjaciołom nie wytnie.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=484&user_id=0&wysijap=subscriptions

Symbioza 7/2022 (554)

Ludowe przypowiastki często opowiadały o tym, jak to chłop diabła przechytrzył. Nie był to jedynie wyraz „chciejstwa” owego chłopa, ale i jego trafnych spostrzeżeń. Nie trudno bowiem zauważyć, że cwane draństwo logiką kierować się wcale nie musi. Lenin, Stalin i Hitler nic dokonaliby swoich zbrodni, gdyby nie mieli do dyspozycji armii powolnych im durni. Od samych wodzów nikt oczywiście intelektu nie wymagał. Niechby spróbował!
Niekiedy mylimy durni z draniami, pytając na przykład, czy Koalicja Obywatelska jest tak głupia, żeby nie zdawać sobie sprawy, że prowokacje na granicy, albo rozróby w sejmie nie zjednują jej zwolenników? Obawiam się, że jest znacznie gorzej. Oni wcale nie pragną przejęcia władzy, a zniszczenia Polski. Natura lokaja ciągnie… na salony. Szczytem ambicji współczesnego czerwonego folksdojcza jest służenie byle Szwabom, Ruskom, czy Tuskom. Do tego władza nie jest im potrzebna. Nie mylmy celów ze środkami. Formalne przejęcie władzy, to środek do celu jakim jest oddanie Polski w obce ręce. Mogą to być zarówno wypielęgnowane dłonie „europejskie”, jak i syberyjskie łapy sowieckie.
Historia lubi się powtarzać – dranie dorywają się do władzy nie tylko w USA, ale i w Europie, a durnie im przyklaskują. To bardzo niebezpieczna symbioza. Na razie możemy sobie jeszcze żartować, jak pewien internauta, który zapytał: „Czy USA mają w Niemczech dosyć wojsk, żeby przeciwstawić się niemieckiemu atakowi na siły NATO?”. Putin nie żartuje i robi swoje. Zażądał pozwolenia uruchomienia Nord Stream 2 w zamian za to, że na razie Ukrainy nie zaatakuje. Później się zobaczy. Ma się rozumieć oczywiście, zobaczy się, czego zażąda w następnej kolejności.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=483&user_id=0&wysijap=subscriptions