Zamiast liści 38/2023(628)

Bronią zarówno komunistów, jak i postkomunistów jest zwieranie szyków przy pomocy… strachu. Za czasów SOLIDARNOŚCI oni uknuli takie hasło: „Na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Ludziom hasło się spodobało i powtarzali je, nieświadomi skutków, jakie ono mogło spowodować. Ci, do których było adresowane, uwierzyli i przestraszyli się nie na żarty. O to właśnie „władzy ludowej” chodziło. Trzeba było nastraszyć swoich, żeby trzymali się wytycznych partii w walce przeciwko SOLIDARNOŚCI.
Był to skuteczny sposób na wyeliminowanie „ekstremy”, czyli prawdziwego, oddolnego ruchu sprzeciwu wobec władzy narzuconej Polakom przez Sowietów. Przy okrągłym stole zasiedli po jednej stronie agenci tacy jak „Bolek”, po drugiej oficerowie ich prowadzący pod wodzą Kiszczaka, żeby podzielić się tym, co po PRL-u zostało. „Ekstrema”, czyli porządni Polacy byli tam w mniejszości, a ich postulaty nie miały szans przebić się do opinii publicznej.
Tuskowi, dla którego „polskość, to nienormalność” marzy się powtórka z takiej „rozrywki”. Myśli, że teraz groźbą więzienia przestraszy ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Nie zauważył zasadniczej różnicy. Ten rząd jest polskim rządem, a ludzie go popierający mogą się bać co najwyżej takich, jak on folksdojczów. We władzach różnych szczebli znajdują się zapewne karierowicze i malwersanci, najczęściej „odziedziczeni” po rządach PO-PSL. Oni, jeśli się boją, to przecież od ośmiu lat, czego Tusk najwyraźniej nie zauważa. Powrotu jego rządów najbardziej boją się ludzie uczciwi, bo z mafią „nie idzie się dogadać”.
Siewcom strachu i nienawiści udaje się unikać więzienia, którym innych straszy. Ale wszystko do czasu. Miejmy nadzieję że przyjdzie kiedyś moment rozliczeń rusko-pruskich mącicieli. Nie będziemy obciążać ich winami biednych drzew, których Trzaskowski, prawa ręka Tuska, wyciął w Warszawie bez liku.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=575&user_id=0&wysijap=subscriptions

Kleszcze 37/2023(637)


Jutro, to jest 17 września, przypada 84 rocznica napaści Związku Sowieckiego na Polskę w ramach porozumienia Ribbentrop – Mołotow. Ta data usilnie była zamilczana przez cały okres PRL. Nowy układ niemiecko – rosyjski ma się nadal dobrze, podobnie jak ulokowani w naszym kraju agenci obu tych wrogich sąsiadów. Są tak bezczelni, że nawet się nie kryją ze swoją służalczością wobec pruskich i ruskich mocodawców.
Jeszcze na Polsce nie zwarły się kleszcze, takie jak te przygotowane układem Hitler – Stalin, ale to kwestia czasu i naszej determinacji w obronie ojczyzny. Polskojęzyczne, niemieckie media, jeśli coś wspomną o kleszczach, to zapewne strasząc tymi małymi pajęczakami w lasach. Przy okazji doradzą, że najlepiej by było posprzedawać lasy państwowe zagranicznym inwestorom. W ten sposób problem kleszczy by się rozwiązał, bo do lasów wstęp byłby wzbroniony.
Na razie opozycji totalnej pozostaje szkalowanie Polski na świecie. Film do tego nadaje się najlepiej. Funkcjonariuszka Holland wysmażyła paszkwil, którym ma nadzieję zasłużyć nie tylko na zagraniczny aplauz. Zadanie w „tym kraju” polega zapewne na zrażeniu do rządu tych wahających się jeszcze na kogo głosować. Spieszyła się z pokazem „dzieła”, bo ten „straszny pisowski reżym” mógłby film skonfiskować po ewentualnym utrzymaniu się przy władzy. Dlaczego tego nie robi teraz, będąc jeszcze u władzy – tego „wielka artystka” nie wyjaśniła. Ale czy od artystki, zwłaszcza wielkiej można wymagać logiki?


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=573&user_id=0&wysijap=subscriptions

Chaos 36/2023(636)


Wróżki mają się najlepiej, kiedy inni mają się najgorzej, bo wtedy przychodzą po odrobinę nadziei. W czasach jako tako normalnych ludzie wierzą, że są kowalami własnego losu, przestają chodzić do wróżek, ale przed podejmowaniem decyzji opierają się na prognozach.
Iść na spacer, czy zostać w domu? Oto jest pytanie! Dawniej prognozy pogody zależały od tego, ile danych meteorologom udało się zgromadzić i jak trafnie umieli je odczytać. Od czego zależą dzisiaj? Nie mam pojęcia, ale podejrzewam, że w ramach powszechnej prywatyzacji Instytut Meteorologii odsprzedano jakimś rosyjskim oligarchom z siedzibą na Kamczatce. Wnoszę to z prognozy w moim komputerze. Przez całe wyjątkowo upalne lato i bezchmurne niebo nad Warszawą, komunikat był ten sam: opady ciągłe. Taka sama prawda, jak i ta, że cały świat płonie. Sorry, taki mamy klimat, jak mawiała Bieńkowska, za rządów powszechnej wyprzedaży. Mogą uratować nas jedynie „klimatyści” siedzący w jakimś klimatyzowanym pomieszczeniu bez okien i nadają co trzeba, żeby zamieszać w głowach coraz mniej licznej grupie ludzi, próbujących kierować się zdrowym rozsądkiem.
Proponuję zatrudnić mnie jako eksperta. Zobowiązuję się wyglądać od czasu do czasu przez okno i komunikować o chmurach, deszczu, słońcu, a nawet o temperaturze, mam bowiem za oknem takie staromodne urządzenie, zwane termometrem!
Pogoda się zmienia, ale problem pozostają. Jest nim powszechna bylejakość. To jest konkluzja optymistyczna. Pesymiści mogą w narastającym chaosie upatrywać pretekstu do rewolucji i totalnego zamordyzmu. Im większy zrobi się bałagan, tym na więcej terroru ludzie w przyszłości pozwolą. Czyż nie na to liczą uzurpatorzy do władzy nad światem?


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=572&user_id=0&wysijap=subscriptions

Jaś i Małgosia 35/2023(635)


Co łączy Jasia z Toronto z Małgosią z Warszawy? Obojgu marzy się stanowisko głowy państwa. Małgosia już pierwszą próbę ma za sobą. Zabłysła różnymi nietuzinkowymi wypowiedziami, jak o naturze, która gdyby chciała, to by sobie mierzeję wiślaną sama przekopała, czy ostatnie jej przewidywania, że w nadchodzącym referendum Polacy zamiast odpowiedzieć 4 razy „nie” odpowiedzą „tak”.
Jasia jeszcze nie znamy. On dopiero się rozkręca. Wymyślił właśnie nową ordynację wyborczą, o jakiej mafiozi mogą jedynie marzyć. Jaś z Toronto proponuje taki oto system wyborów: każdy obywatel otrzymuje kartę do głosowania składającą się z trzech części. Po podjęciu decyzji, że głosuje np. na Iksa, potwierdza to przed komisją wyborczą, która powstały w ten sposób dokument przesyła zainteresowanemu Iksowi. Od tej chwili Obywatel i Iks wiedzą o sobie wzajemnie i mogą tę wiedzę wykorzystać, jak potrafią. Pozostawiam wyobraźni Czytelników, jak taką wiedzę może wykorzystać zarówno kacyk z małej miejscowości, jak i taki wielki, np. z Sopotu. Obywatel mógłby im co najwyżej naskoczyć.
Nie wykluczajmy bajek dla dzieci. W dobie ogólnego zdziecinnienia, jedyny wybór, jaki nam pozostanie, to wybór bajki, w jaką chcemy wierzyć.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=571&user_id=0&wysijap=subscriptions

Czyściciele 34/2023(634)


Zauważyliście to nagłe wybielanie się Targowicy Totalnej? Żadnej tęczy, żadnych gwiazdek. wszyscy na biało, poprzebierani za niepokalane dziewice z sercem na dłoni. Ciekawe dla kogo ta maskarada. Bo przecież Platforma Oby… obyć się bez śmieci nie może. Zgarnia je w przenośni i w naturze. Na listach wyborczych preferuje zbieraninę odpadów z innych partii oraz ubeckich kapusiów. Ceni sobie zwłaszcza osobników śmieciolubnych, „śmieci po prostu”, jak mawia niejaki Frasyniuk, któremu udało się zamieść pod dywan 80 milionów złotych „Solidarności”, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Nigdy się z tego wyczyszczenia konta nie rozliczył.
PO, za swych rządów, pozwalała Niemcom sprowadzać do Polski śmieci z całego świata. To oczywiście w ramach walki o klimat i czystość środowiska. Niemcy słyną przecież z zamiłowania do czystości wszelakich, nie tylko rasowych. Te ostatnie zastąpili akurat multi kulti.
Szambolan Trzaskowski jest widomym, acz nie jedynym, reprezentantem czyszczenia środowiska nie tylko naturalnego. Kiedy Wisłę zamienił w szambo, „ekolodzy” z niemieckiego nadania nie protestowali. Dopiero Odra ich poruszyła. Trzeba było pilnie ukryć awarię po niemieckiej stronie. Zrzut gorącej wody, która zabiła ryby przemilczano, oskarżając w zamian za to Polaków o spuszczanie do rzeki rtęci, z którą zapewne, jak to Polacy, nie wiedzieli co robić, o czym donieśli całemu światu usłużni, kłamliwi folksdojcze.
Transport śmieci z Niemiec do Polski, to tylko jeden z intratnych interesów dla czyścicieli wszelkiego autoramentu z tymi od kamienic na czele. Peowskie justytutki w rytmie Waltza oddawały kamienice ich rzekomym stu czterdziestoletnim „prawdziwym” żydowskim właścicielom.
Czyszczenie Polaków z dóbr wszelakich Niemcy i Rosjanie mają we krwi, nie koniecznie błękitnej.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=570&user_id=0&wysijap=subscriptions