Ministerstwo Prawdy 26/2024(678)


Unia Europejska jasno pokazuje, że Karol Marks jest jej ojcem duchowym. Skoro tak, to dlaczego by nie skorzystać ze spostrzeżeń Orwella, który komunizm prześwietlił na wskroś? W normalnych czasach był on prześmiewcą tej zwariowanej ideologii, ale po zwycięstwie komunizmu nad rozumem, okazało się, że świetnie nadaje się na instruktora. Właśnie UE obwieściła dyrektywę nakazującą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ściganie i usuwanie (na razie z internetu) „nieprawdziwych” wiadomości.
Orwellowskie Ministerstwo Prawdy, jak znalazł. Cenzor miałby bowiem decydować co jest, a co nie jest prawdą? Już mistrz kłamstwa, w naszym zniewolonym przez prusko-ruską koalicję kraju, będzie wiedział kogo nominować na szefa tego nowego resortu. Kwalifikacje są bez znaczenia, bo decyzje, co jest prawdą, będą zapadały w Berlinie/Brukseli. Tu na miejscu, wystarczą pomówienia i każdego będzie można skazać. Może będzie nim zarówno „wrog ludu”, jak i nielubiany sąsiad.
To tak na początek. Zielony nieład i „biedni uchodźcy”, zwłaszcza muzułmańscy, zwożeni do Polski przez litościwych Niemców będą widzieli jak się z nami rozprawić. Na tym akurat się znają (niestety). Anarchia, to nieodzowny przejaw każdej rewolucji, a Ministerstwo Prawdy zadba o właściwy przekaz i odpowiednie doświetlenie tematu.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=618&user_id=0&wysijap=subscriptions

Deep State 25/2024(677)


Czym różni się amerykańskie „głębokie państwo” od polskiego? Najkrótsza odpowiedź: wszystkim. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że amerykańska „klasa urzędnicza” ma za zadanie strzec suwerenności państwa, niezależnie która z partii jest u władzy. Polska po 123 latach niewoli przez 20 lat też próbowała sprostać takiemu zadaniu. Okupacja niemiecka, później sowiecka uniemożliwiły to skutecznie. W PRL-u „klasa urzędnicza” była tą jedyną, do której można było aspirować. Rozrosła się niepomiernie i ani krótkie rządy Olszewskiego, ani 8 lat PiS-u zmienić tego nie były w stanie. Koalicja 13 grudnia wskazywała na przerost biurokracji, a po dojściu do władzy bardzo ją zwiększyła. Co może być korzystniejszego od otrzymywanie pieniędzy za nic?
PiS zrobił ile mógł, mimo kreciej roboty prusaków i kacapów. Sprzeciwianie się eurokołchozowi nie było łatwe, a niekiedy wręcz niemożliwe. Czy ktoś wyobraża sobie, że mógłby zakwestionować „pandemię” Covid’19? Własny elektorat rozniósł by go w pył.
Z drugiej jednak strony ingerowanie w życie obywateli tam, gdzie można by decyzje pozostawiać im samym, wydaje się nadmierną gorliwością. Komu wolno, a komu nie wolno pracować w niedziele można by zostawić do decyzji samym zainteresowanym. Od zamykania w tym dniu sklepów, katolików nie przybędzie. Może natomiast przybyć roszczeń ze strony wyznawców judaizmu, żeby zakazać handlu w soboty, a ze strony mahometan w piątki. To wszystko w ramach „tolerancji”, albo „unijnej solidarności”, najlepiej dotyczącej wyłącznie Polski. Zamiast podszczypywać w ten sposób supermarkety, lepiej byłoby zmusić je do płacenia podatków w Polsce, ale skoro nie udało się to przed objęciem władzy przez koalicję13 grudnia, to zapomnijmy o takich mrzonkach.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=617&user_id=0&wysijap=subscriptions

Hodowla durni 24/2024(676)


Jak poznać z jakim ustrojem mamy do czynienia? Po problemach jakie mają do rozwiązania społeczeństwa. Te wolne rozwiązują problemy stwarzane przez środowisko naturalne w jakim żyje. W systemach totalitarnych, to władza stwarza problemy, które usiłuje później „dzielnie” rozwiązywać, najczęściej z marnym skutkiem, bo władzę w takim systemie stanowią dranie i durnie nie znający się na niczym, prócz „demolki”.
Unia Europejska jest najlepszym przykładem wylęgarni absurdów takich jak chociażby zakrętki do butelek na uwięzi. Tylko patrzeć, jak następni lobbyści zaproponują obowiązkowe dołączanie do każdej butelki małych nożyczek umożliwiających odcinanie korka na uwięzi.
To, co jeszcze wczoraj było niewyobrażalnym absurdem, z dnia na dzień staje się unijną dyrektywą. Następna ma podobno dotyczyć zakazu umieszczanie papieru toaletowego w publicznych WC. To akurat wydaje się mieć sens, bo umożliwiłoby sprzedaż Gazety Wyborczej.
Tusk, niezależnie od motywów jakimi się kieruje, zrobi wszystko, żeby Niemcom dogodzić, co już wielokrotnie udowodnił. Polska jest przeznaczona do zatopienia przez falę barbarzyńców w tym celu sprowadzanych i szkolonych przez GRU. Zielony jad, czy nieład dzieła dokończy.
Czy można temu zaradzić? Można. Władza totalitarna hoduje durni, bo nimi najłatwiej sterować. Normalni Polacy zadbają o kształcenie nowych, prawdziwych elit. Chcemy być sterowani przez ludzi mądrych.


https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=616&user_id=0&wysijap=subscriptions

Lipa w butelce 23/2024(675)


Lipa straciła swoje dobre imię podczas I Wojny Światowej, której działania uniemożliwiały transport herbaty. Zaczęto zastępować oryginalną herbatę podróbką z kwiecia lipowego. Od tamtych czasów to piękne drzewo przestało przywodzić na myśl Polakom twórczości Kochanowskiego, a zaczęło się odnosić do podróbek szeroko pojętych.
Lipiec kojarzył się nadal z tym drzewem o kwiatach niepozornych, ale pięknie pachnących i miododajnych. Dlaczego używam czasu przeszłego? Bo myliłam się twierdząc, że wiosna w tym roku przyszła o miesiąc wcześniej. Przyszła o dwa miesiące wcześniej. Lipy zakwitły już w maju. „Klimatyści’ tego nie zauważyli, albo nie mają pomysłu, jak ten fakt wykorzystać. Mogliby ogłosić, że lipy zrywają z dotychczasową fotosyntezą i przestają uwalniać tlen do atmosfery. To jednak niebezpieczna podpowiedź, bo unijni biurokraci mogliby lipom zgotować taki sam los, jak wcześniej Puszczy Białowieskiej, zostawionej na pastwę kornika. Tym razem dyrektywa mogłaby dotyczyć masowej wycinki drzew pod pretekstem walki o klimat.
Takie nabijanie w butelkę, to tylko podpowiedź krętaczom drobnego sortu, bo prawdziwe lody kręci się z Brukselką. Kto tam ma dojście, może wymyślić super bzdurę, którą unijni biurokraci przyklepią i zaimplementują. Koszt wprowadzenia zakrętek na uwięzi i dostosowania linii produkcyjnych to podobno 8,7 mld euro! Do tego branża już dziś musi płacić rocznie 3 mld opłaty. Unijne Bizancjum jest kosztowne. Nic dziwnego, że na strategie wspólnych systemów obronnych może wydać jedynie 1,5 mld euro. Nakrętki są ważniejsze, bo, jak sama nazwa wskazuje, nakręcają „prawdziwy” biznes.
Mamy właśnie nikłą szansę to zmienić przez wybory do Parlamentu Unii Europejskiej. Nie zmarnujmy tej szansy. Wybierzmy Polaków, żeby nas nas reprezentowali. Brukselek, czyli „prawdziwych Europejczyków” mamy po dziurki w nosie.
https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=615&user_id=0&wysijap=subscriptions

Tolerancja Tuska 22/2024(674)

Najwięcej tolerancji wymaga głupota. Mądrość nie wymaga jej wcale. Podobnie sprawa ma się z lenistwem, w tym umysłowym. Dawniej było ono naganne, teraz jest gloryfikowane. Leniowi należało się, co najwyżej współczucie, albo pogarda, obecnie wymaga on podziwu otoczenia. O zboczeniach wszelakich nie ma co wspominać, bo ich przejaw „nobilituje” od dawna. Ciekawe, kiedy powstanie pierwszy pomnik wielkiego, genialnego homoseksualisty?
Dureń i leń niczego nie zbudują, za to świetnie nadają się do destrukcji wszelakiej. Lenia, lub durnia wystarczy postawić na czele resortu, który ma popaść w ruinę. Rusko-pruscy lobbiści dokładnie wiedzą, co należy w Polsce uziemić, a Gubernator „Generalnej Guberni” wykona to bez zmrużenia oka. Od tego tu jest.
Tolerancja Tuska jest specyficzna, trwa do momentu, kiedy uzna on, że czas przydzielić nieudacznikowi nową rolę. Jest nią rola kozła ofiarnego. Uważajcie barany, żeby nie stać się kozłami.

https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=614&user_id=0&wysijap=subscriptions