Przebudzenia

   Był październik 1956 roku. Zgromadzeni przed dopiero co oddanym do użytku Pałacem Kultury im. Józefa Stalina ludzie byli zdumieni, że jest ich tak wielu. Przyszli tu żeby wysłuchać tak długo oczekiwanych słów prawdy. Przemówienie Gomułki było kontynuacją Poznańskiego Czerwca i początkiem odwilży.

    Kiedy powstała „Solidarność”, ludzie znowu zdziwieni przecierali oczy ciesząc się, że tak wiele jest otwartych głów niepodatnych na nachalną propagandę. Stan wojenny zamroził porywy serc. Po roku 1989 zdawało się, że nareszcie jesteśmy u siebie. Niestety, i tym razem zostaliśmy oszukani.

    Teraz znowu wyszliśmy pod biało-czerwonymi sztandarami z propozycją „Obudź się Polsko”. Chodźcie z nami wszyscy, którzy czujecie się Polakami. Komuchom i zakompleksionym tak zwanym „Europejczykom” dziękujemy. Lemingi dołączą później, bo taka jest ich natura. 

Z ostatniej chwili. W centrum Warszawy mamy właśnie kolejną katastrofę budowlaną przy budowie metra. Do swojego studia kilkadziesiąt metrów od miejsca zdarzenia TVP zaprosiła w trybie pilnym eksperta, którym jak zwykle okazał się znany polityk. Jego zdaniem zawinił oczywiście znowu PiS. W jaki sposób? A no, wykrakał stwarzając atmosferę zagrożenia. Absurd w najczystszej postaci? Pewnie nie dla lemingów.

 

Dojenie prawa

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę p. t.

Dojenie prawa

Występują: Szef, Podwładna. Oboje siedzą w gabinecie Szefa.

Szef Trzeba pomóc rodzinie C. Wiesz o kim mówię?

Podwładna – Tak, ci co budują ten duży dom.

Szef – Dokładnie. Zabrakło im na wykończenie.

Podwładna Ale ja zajmuję się przecież opieką społeczną.

Szef Właśnie. Trzeba stworzyć rodzinę zastępczą. Dostana po 1000 za dziecko i w ten sposób staną na nogi.

Podwładna Z tego co się orientuję, to on opowiada, że nie cierpi bachorów.

Szef Czego to człowiek po pijaku nie wygaduje.

Podwładna A ona leczyła się psychiatrycznie.

Szef No właśnie, sama widzisz, że takim ludziom trzeba pomóc.

Podwładna Ale skąd wziąć dzieci?

Szef No, to jest akurat dziecinnie proste. Mało to mamy ubogich rodzin, których nie stać na utrzymanie własnych dzieci? Trzeba im ulżyć.

Podwładna A jak dzieciom się coś stanie?

Szef Daj spokój. Kto się o nie upomni? No, przecież nie rodzice, którym je odebrano. Takich skarg żaden sąd nie potraktuje poważnie. Po to mamy mądre prawo żeby z niego mądrze korzystać.

KURTYNA

Igrzyska

    O sporcie nie mam bladego pojęcia, dlatego uważam się za osobę kompetentną do zabrania głosu. Bez obaw, spoko nie zamierzam ubiegać się o fotel prezesa PZPN-u. Zostawiam to ambitniejszym. Już bardziej widziałabym się na stanowisku Ministra Zdrowia, bo na medycynie zna się przecież każdy, albo Ministra Sprawiedliwości, bo nieznajomością prawa nikt się tłumaczyć nie może…

     Ale wracając do sportu, czy zauważyli Państwo, że chociaż na olimpiadach nie mamy czego szukać, za to na para-olimpiadzie odnieśliśmy niebywały sukces? Okazało się, że mamy najsprawniejszych niepełnosprawnych. Czyż nie jest to powód do dumy? Znowu Państwo, a zwłaszcza Resort Zdrowia, zdały egzamin. Niedostępność leków i lekarzy pięknie nam zaowocowała.

     Przez okno widzę Stadion Narodowy, wspaniale nocą oświetlony i nie rozumiem dlaczego włodarze innych miejscowości nie biorą przykłady z Warszawy? Podobno oszczędzają na oświetleniu żeby mieć na oświatę? A właściwie, po co komu jeszcze jakaś tam oświata?

     

P. s. Żarcik z internetu. (Mam nadzieję, że ABW takich nie czytuje)

 

Donald zebrał swych popleczników i mówi:
– Kryzys mamy więc musimy podwyżki zrobić.
– Ale gdzie?
– No, to jest problem, zróbmy tak – ja będę podawać litery alfabetu, a wy podacie po jednym słowie na tę literę, i tam podwyższymy. To lecimy: A!
– Alkohol! – zawołał Rostowski
– B!
– Benzyna! – Arłukowicz
– C!
– Cukier! – Sikorski
– D!
– Drewno! – powiedział Pawlak
– E!
– Elektryczność! – Schetyna
– F!
– Fszystko! – rzekł Komorowski.

 

Państwo – Obywatel

Dawno temu w górach, miałam po raz pierwszy jechać wyciągiem krzesełkowym i trochę się bałam nadmiernej prędkości tego urządzenia. Obsługujący wyciąg najpierw zapewnił mnie, że nie mam czego się obawiać, poczym przytrzymał mnie, zamiast krzesełko, w wyniku czego doznałam kontuzji.

Dlaczego o tym wspominam? A no, dlatego, że to tak ładnie ilustruje obecną władzę w Polsce. Obywatel jest przytrzymywany przy próbie jakiejkolwiek samodzielności, a z drugiej strony skazany na bezwład administracji. Nie zawsze zresztą jest to bezwład, niekiedy to premedytacja. Jak uczą ostatnie wydarzenia, sprzątnięcie niewygodnego człowieka to bułka z masłem dla gangstera zaprzyjaźnionego z władzą. Instruktaż jak to się robi można znaleźć w załączonym poniżej linku. Nareszcie wiemy po co jest świadek koronny. Łapie się jakiegoś drobnego złodziejaszka i proponuje mu wolność za zeznania. Wystarczy, że będzie podpisywał przedstawione mu bajki wymyślone przez prokuratora, a włos mu z głowy nie spadnie. W przeciwnym razie… Lepiej nawet o tym nie wspominać.

 

p. s. 1) Osoby zainteresowane zabójstwem gen. Papały niech obejrzą co przydarzyło się Dariuszowi Kaczmarkowi.

http://www.youtube.com/watch?v=htQl3HGRAHU&feature=youtu.be

 

 

PO li ty Ka!

Próbowano zawstydzić mnie faktem, że zajmuję się li tylko POlityką, jakby to była co najmniej POrnografia. A gdybym tak naprawdę zajęła się pornografią? Miałabym szanse, jak inni „wielcy twórcy”, zostać okrzyknięta „wielką artystką”. Tyle, że nie zależy mi w najmniejszym stopniu na uznaniu ze strony postkomunistycznego, różowego SALONU.

    Zdumiewającym jest to, że czytelnictwo w Polsce oceniane jest najniżej w Europie, a jednocześnie mamy największy wskaźnik tłumaczeń na polski z innych języków. Jeżeli chodzi o literaturę piękną, to jest to nawet 80 %! Nic więc dziwnego, że nie ma szans na przebicie się żaden nowy polski autor, żeby był nie wiem jak dobry. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że im lepszy, tym mu trudniej i gorzej dla niego, bo po co konkurencja tym, którzy na rynku już są? Próbowałam promować nowych polskich autorów, ale głową muru, a może raczej betonu, nie przebijesz. I w ten sposób znowu niechcący wracam do polityki, między innymi wydawniczej, gdyby takaż w ogóle w Polsce istniała. Czy to nie antypolonizm?

    Polityka w demokracji, to między innymi, możność wyboru. Wybierajmy póki możemy dla siebie. Patrzmy w czyim imieniu i dla kogo ten „nasz rząd” rządzi. Wiele wskazuje na to, iż częściej działa na naszą niekorzyść niż korzyść. Lemingom się zdaje, że jak będą cicho siedziały, albo klakierzyły, to nic im nie grozi. Są w błędzie.

    Najpierw politycy odebrali chleb satyrykom, a teraz z pomocą gangsterów pisarzom kryminałów. Już  śmieszniej, ani straszniej chyba być nie może. Pamiętaj i Ty możesz zostać „seryjnym samobójcą” i umrzesz na … własne życzenie, z powodów osobistych. Wcale nie musisz zajmować się POlityką,  wystarczy, że narazisz się jakiemuś „Słowikowi”.

     

P.s. 1) W załączniku uzupełnienie tematu.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/znaleziono-cialo-jaroslawa-przygodzkiego-z-pis/

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/smierc-prof-jerzego-urbanowicza/

 

P.s. 2) Powiało grozą, więc na pociechę poniżej dowcip:

 

Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta.
– Co z tym zrobimy?

Prokurator po chwili odpowiada.
– Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.