My, Polacy mamy prawo być dumni z naszej tysiącletniej historii. W roku 1025 Bolesław Chrobry został koronowany na króla Polski. Przez wieki byliśmy ostoją rycerskiej wolności.
Obecnie, przyszło nam dzielić terytorium z „Prawdziwymi Europejczykami” o lokajskiej mentalności, którzy prawdziwej historii Polski nie znają i znać nie chcą, bowiem polski kod kulturowy mógłby im psuć poczucie wyższości wobec tubylców. Co więcej, czynią wszystko, żeby nasze dzieci też własnej historii nie poznały.
Udało się przecież narzucić Polakom (nie)rząd, na czele którego stoi super intrygant. Jego jedynym pożytecznym zajęciem jest obieranie kartofli, co ujawniła zaprzyjaźniona z nim telewizja, zapewne dla ocieplenia wizerunku szefa. Należałoby go więc wysłać do Rzeszy, gdzie przyjmą go z otwartymi rękami, zwłaszcza, że rąk do pracy nigdy nie dość.
Polskie umiłowanie wolności ziści się, pod warunkiem, że opuścimy gangsterską Unię Europejską.
Mowa nienawiści 14/2025(718)
Minął właśnie prima aprilis, który dla Tuska trwa okrągły rok i jeszcze dzień dłużej… Naiwni stale czekają na premierę premiera, jako prawdomówcy. Na razie zajęty jest ważniejszymi sprawami, takimi jak karanie za „mowę nienawiści” i losem „biednych uchodźców”, co to ich miało nie być w naszym kraju. Zostali jednak ulokowani w ośrodkach, na razie z dala od dużych miast i zaczynają właśnie pokazywać, po co ich tu sprowadzono. Gwałty i rabunki są tylko małym odegraniem się, za krzywdy, których doznali ich przodkowie kolonizowani przez Europejczyków. Że co? Że Polacy kolonii nie mieli? A gdzie solidarność z Francuzami, co to za Gdańsk ginąć nie zamierzali, o Niemcach, którym zawdzięczamy rozbiory i dwie wojny światowe, nie wspominając?
Generalny folksdojcz ewentualnie przyszłej Generalnej Guberni akceptuje zwożenie kolorowych rzezimieszków z Niemiec i lokowanie ich w wygodnych ośrodkach dla nich przeznaczonych, w małych miejscowościach, licząc na bezbronność okolicznej ludności.
Co to ma wspólnego z mową nienawiści, skoro ci barbarzyńcy nie znają nawet języka polskiego? Ma! Nie chodzi bowiem o nich. Dopiero ewentualne relacjonowanie ich wyczynów będzie surowo karane, jako mowa nienawiści. Nam nie wolno kogokolwiek nienawidzić! Nas można, bo przecież „polskość, to nienormalność” według DT.
Generalny folksdojcz ewentualnie przyszłej Generalnej Guberni akceptuje zwożenie kolorowych rzezimieszków z Niemiec i lokowanie ich w wygodnych ośrodkach dla nich przeznaczonych, w małych miejscowościach, licząc na bezbronność okolicznej ludności.
Co to ma wspólnego z mową nienawiści, skoro ci barbarzyńcy nie znają nawet języka polskiego? Ma! Nie chodzi bowiem o nich. Dopiero ewentualne relacjonowanie ich wyczynów będzie surowo karane, jako mowa nienawiści. Nam nie wolno kogokolwiek nienawidzić! Nas można, bo przecież „polskość, to nienormalność” według DT.
ZOO 13/2025(717)
Lampart w jednej klatce z Lempart! Kto kogo pożre? Ładny brzydką, czy brzydka ładnego? Szanse sukcesu? Taka scena mogłaby pochodzić z programu satyrycznego pt. Polskie ZOO, ale program zakończył swą działalność, zanim Lempart swoją rozpoczęła.
Politycy przejęli pałeczkę od satyryków i konkurują, kto wygłosi większą bzdurę. Czy w tym szaleństwie jest metoda? Może absurdalne i przeczące sobie wzajemnie wypowiedzi mają za zadanie, odwracać uwagę i przykrywać prawdę? Takie specyficzne sprawowanie władzy Z Ograniczoną Odpowiedzialnością.
Tusk musi zdawać sobie sprawę, że przyjdzie moment prawdziwych rozliczeń i podłości nie da się usprawiedliwić zwykłą głupotą.
Preteksty i powody 12/2025(716)
Wciskanie ludziom na siłę samochodów elektrycznych, pod pretekstem ochrony klimatu, jest oczywistą ściemą. Jeśli już, to wyprodukowanie tego badziewia bardziej zanieczyszcza środowisko, niż tradycyjny benzynowiec. Jakie, zatem są powody wmuszania ludziom niebezpiecznych aut, które łatwo ulegają samozapaleniom i nie dają się ugasić? Ponadto, daleko takim pojazdem nie zajedziesz, bo za rogatkami miasta nie uświadczysz stacji, gdzie mógłbyś „zatankować” prąd. Nie ruszaj się więc lepiej ze swojego getta i ciesz brakiem świadomości faktycznego uwięzienia.
Ten przykład jest oczywisty dla ludzi posługujących się logiką. Logika jednak nie wystarczy przy braku danych towarzyszących jakimś wydarzeniom. Posłużę się drobnym przykładem. Od wielu lat kupowałam jogurt, który mi najbardziej smakował. Firma go produkująca proponowała coraz to nowe smaki, ale okazywało się, że ten przeze mnie ulubiony znikał najprędzej z półki sklepowej. Zdawać by się mogło, że producent będzie dostarczał w większej ilości towar najbardziej chodliwy. Nic podobnego! Przeciwnie, znikał z kolejnych sklepów. Czym to tłumaczyć? Może nastąpiło wrogie przejęcie firmy przez konkurencję, która próbuje w ten sposób wyeliminować z rynku uznanego producenta? Sprawa jest błaha póki dotyczy jednego jogurtu. W mojej okolicy jest więcej produktów znikających w miarę popytu. Nagabywany personel sklepu nie jest ciekaw, dlaczego tak się dzieje. Może uważa, że ciekawość, to pierwszy stopień do piekła?
Albo jest to generalna dyrektywa nawet ponad unijna, żeby ludziom żyło się gorzej? To niestety jedyny logiczny wniosek.
Inne wytłumaczenie jest tak banalnie proste, że wzmianka o nim zrujnowałaby cały felieton. Czy domyślacie się Państwo co mam na myśli?
Im nowsze, tym… 11/2025(715)
Na naszym podwórku piętrzą się odpady w postaci mebli i sprzętów domowych wszelakiego asortymentu. Służby porządkowe nie nadążają usuwać pralek i lodówek, których żywot kończy się po dwuletniej gwarancji. Nikt już ich nie reperuje, bo tak zostały skonstruowane, żeby naprawę uniemożliwić. Na tym właśnie polega nowoczesność: im nowsze, tym gorsze!
Dewastacja środowiska naturalnego pod hasłem jego ochrony, to tylko jeden z przykładów jak się robi ludziom wodę z mózgów. Czy można temu zaradzić? Twórcy chaosu nie są zainteresowani ograniczaniem ich działalności, a ofiarom, czyli nam brak możliwości. W pojedynkę nie osiągniemy pożądanych skutków naszej pracy. Od czegoś trzeba jednak zacząć, na razie od uświadamiania ludziom co ich czeka pod rządami unijnych gangsterów.
Dewastacja środowiska naturalnego pod hasłem jego ochrony, to tylko jeden z przykładów jak się robi ludziom wodę z mózgów. Czy można temu zaradzić? Twórcy chaosu nie są zainteresowani ograniczaniem ich działalności, a ofiarom, czyli nam brak możliwości. W pojedynkę nie osiągniemy pożądanych skutków naszej pracy. Od czegoś trzeba jednak zacząć, na razie od uświadamiania ludziom co ich czeka pod rządami unijnych gangsterów.