Wrzutka

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Wrzutka

Występują: Fritz i Wańka.

Fritz – Najlepsze zostawiliście na koniec.
Wańka – Masz na myśli wrzutkę o dziadku kontrkandydata?
Fritz – Jasne. Tekścik z rodzaju rozpaczliwie napastliwych nie może przejść bez echa.
Wańka – No, nie wiem, dziadek z Wehrmachtu na Polaczkach nie zrobił większego wrażenia…
Fritz – Tym razem, to zupełnie co innego.
Wańka – No wiem. Szkoda, że nie udało się tego opublikować w jakiejś wysoko nakładowej gazecie.
Fritz – Wymagasz zbyt wiele. Znalezienie samobójcy nawet wśród najbardziej oddanych dziennikarzy nie jest łatwe.
Wańka – Zaraz „samobójcy”! Wystarczyło się powołać na jakiegoś mniej znanego historyka.
Fritz – Jak na odkrywcę piątej twarzy Światowida?
Wańka – On odpada, bo właśnie gra inną, główną rolę.
Fritz – Plotka ma swoje zalety. To co mówi jakaś pani innej pani na ucho z jednej strony może nie być zbyt wiarygodne dla dociekliwych, ale…
Wańka – Dla naiwnych w sam raz. Szkoda tylko, że on to od razu zdementował.
Fritz – Jeszcze większa szkoda, że nasz kandydat nie może zdementować tego wszystkiego co napisano o jego powiązaniach z ruską agenturą.
Wańka – Niestety, wszystkiego ukryć się nie da, ale nie zapominaj, że to my liczymy głosy i wynik jest już przesądzony.
Fritz – A powątpiewanie w naszą uczciwość to „odmęty szaleństwa” według tego samego…
Wańka – …odkrywcy piątej twarzy Światowida.
Fritz – Właśnie. Cymbalistów mamy wielu, ale nasz cymbał jest tylko jeden!

KURTYNA

Sztuczna prawda 18/2015 (201)

Czy istnieje coś takiego jak sztuczna prawda? Tak, ale wyłącznie w prawdziwej sztuce, bo tak się składa, że sztuczność sztuce bardzo obniża loty, a prawda ją uskrzydla. To w niej, jak w ogniskującej soczewce, prawdę widać najlepiej w postaci skondensowanej. Za nią właśnie podziwiamy prawdziwych artystów.
Żeby było jasne co mam na myśli, przywołam tylko jednego takiego artystę – Mrożka. Jego fikcja literacka mówi nam o nas samych wiele więcej niż niejedno opasłe sprawozdanie. Przeciwieństwem takiej twórczości są produkcyjniaki na usługach propagandy. Słynął z nich Związek Radziecki. Po zwycięstwie rewolucji, komunizm rozlał się na cały świat, a wraz z nim pogarda dla prawdy. Zachód zaczął uprawiać propagandę w imię poprawności politycznej. I oto nastąpiła zaskakująca zamiana ról! Rosjanie zdecydowali się pokazać prawdziwe oblicze stalinowskiego totalitaryzmu.
W serialu zatytułowanym Talianka jest taka scena. W eleganckiej smoleńskiej restauracji rozmawia Pierwszy Sekretarz Partii z szefem KGB. Z rozmowy tej jasno wynika, że obaj zgodnie wysłali do łagrów, lub po prostu na śmierć 17 tysięcy ludzi pod fałszywymi zarzutami szpiegostwa. Zrobili to wyłącznie dla przy podobania się zwierzchnikom. O żadnej prawdzie, ani praworządności nawet nie pomyśleli.
No, to już wiemy skąd obecny rząd PO-PSL czerpie wzorce, żeby pod byle jak sfabrykowanymi zarzutami wysłać do więzienia każdego, kto podniósł rękę na gangsterów powiązanych z rządem. Spieszą się, bo wy-bory już za pasem i trzeba brać pod uwagę to, że może nie uda się ich sfałszować w stopniu wystarczającym do zachowania władzy. Dlatego le-piej żeby ci, którzy ścigali przestępców znaleźli się pod kluczem zawczasu.
Patron WSI Komorowski czuwa, żeby gangsterom krzywda się nie stała.

 

P. S. Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale pamiętajmy, że 10 maja musimy odwołać Komoruskiego!

Powtórka z rozrywki

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Powtórka z rozrywki

Występują: Fritz i Wańka.

Fritz – Co tam panie w polityce?
Wańka – Na wschodzie bez zmian.
Fritz – No, to wykazaliśmy się znajomością klasyków literatury, a teraz do rzeczy. Podoba mi się ta data 15 maja 2015.
Wańka – Łatwa do zapamiętania.
Fritz – Właśnie łatwa, nawet Bronek jej nie pomyli.
Wańka – Ale do czego zmierzasz?.
Fritz – To będzie dzień ogłoszenia wyników wyborów.
Wańka – Bronek będzie świętował zwycięstwo w pierwszej turze.
Fritz – Gdyby nie „odmęty szaleństwa” domagające się uczciwych wyborów.
Wańka – Ci szaleńcy najwyraźniej nie rozumieją sytuacji. Im tylko o nikomu niepotrzebną prawdę idzie, a nam przecież o życie!
Fritz – Dostatnie, masz na myśli?
Wańka – Jak dla kogo. Strach pomyśleć co by się stało gdybyśmy utracili kontrolę nad prokuraturą.
Fritz – I tu właśnie rola dla bratniej pomocy.
Wańka – A, kumam. Masz na myśli operację pod kryptonimem Kraj 2015.
Fritz – Manewry NATO odstraszające potencjalnych nieprzekonanych do jedynie słusznej linii, jedynej słusznej partii.
Wańka – Łza się w oku kręci, kiedy przypomnę sobie jak Jaruzelski wisiał u klamki Kremla, żeby wyżebrać bratnią pomoc.
Fritz – Okazała się niepotrzebna.
Wańka – Pewnie. Wystarczyło samo straszenie Ruskimi.
Fritz – Teraz też pewnie wystarczy, ale zawsze lepiej zabezpieczyć się z dwóch stron.

KURTYNA

P.S. Drogi aktorze! Idąc sam dojdziesz szybciej, idąc z kimś dojdziesz dalej. Pomyśl czy nie byłoby Ci ze mną po drodze. Zagraj w Internetowym Kabarecie!

Jubileusz 17/2015 (200)

Od trzech lat z kawałkiem pisuję dla Państwa felietony. Chcę podziękować wszystkim moim stałym i niestałym czytelnikom za wspólną zabawę, bo czymże innym jak nie zabawą jest literatura, którą czytamy bez przymusu?
Bawić się można mądrze lub głupio, preferując w wybranej zabawie dobro, lub zło. Czy zauważyliście Państwo, że w uproszczeniu, podstawą komunizmu jest nienawiść? Najpierw była to nienawiść do posiadaczy majątków. Po odebraniu ludziom ich własności, czyli po rabunku czyjegoś mienia, neokomuniści proponują nienawiść do normalności, bo tylko zboczeńcy zasługują na ich względy.
Tak jak podstawą istnienia komunizmu jest nienawiść, tak podstawą funkcjonowania chrześcijaństwa jest miłość. Co więcej, wiara nie ma tu nic do rzeczy. Taki podział wynika z elementarnej logiki.
Kto się sprzeciwia tym podstawowym zasadom nie powinien przynależeć do tych grup. Nie wymagajmy też żeby one nawzajem się tolerowały.
Na razie władzę dzierżą lewacy – postkomuniści i to oni dyktują warunki na jakich mamy żyć. Zarządzają głównie przy pomocy „haków”, ale czy w obecnej dobie można jeszcze mieć skuteczne haki? Każdą zbrodnię można przecież usprawiedliwić, nieważne jak ciężką, ważne jest tylko kto ją popełnił. Pedofil gdyby był akurat księdzem katolickim, to byłby przestępcą, ale gdyby należał do „kochających inaczej”, to mógłby błyskawicznie awansować na „uczonego” z zakresu gender.
P. S. Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale pamiętajmy, że 10 maja musimy odwołać Komoruskiego!

Perfidia

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Perfidia

Występują: Fritz i Wańka.

Fritz – Ten polski antysemityzm jest mocno przereklamowany.
Wańka – Racja. Pokłosie Idy robi wam dobrą robotę. Tylko patrzyć jak Polacy będą się kajać przed całym światem za Polskie obozy zagłady.
Fritz – Jak pójdziemy za ciosem, to i Niemcom zapłacą odszkodowania za sprowokowanie ich do wojny światowej i późniejsze wygnanie.
Wańka – A Rosjanom za wyzwolenie.
Fritz – Ale nie to miałem na myśli. Chodzi mi o wybory.
Wańka – Niech zgadnę. Masz na myśli wrzutkę o teściu kontrkandydata?
Fritz – Właśnie. Spaliła na panewce.
Wańka – Przezorny zawsze ubezpieczony.
Fritz – Co masz na myśli?
Wańka – Jak są tacy tolerancyjni, to niech wybiorą sobie Jewreja na prezydenta.
Fritz – Kwaśniewski przecież nie startuje.
Wańka – Mam na myśli JKM.
Fritz – Aż tak daleko, to on nie zajdzie.
Wańka – Nie musi. Wystarczy, że będzie udawał walkę z układem, a w udawaniu jest dobry.
Fritz – Fakt. Bronek musi mieć jakiegoś przeciwnika i lepiej żeby był nim ktoś podstawiony przez nas, niż rzeczywisty oponent.
Wańka – Nawet nie to jest najważniejsze, bo „wybory” już i tak ma wygrane. To co mnie cieszy najbardziej, to kolejne zrobienie Polaczków w konia.
Fritz – A konkretnie?
Wańka – Zebranie napalonych młodych narodowców pod skrzydłami JKM Ozjasza Goldberga!?
Fritz – Racja. To perfidia w najczystszej postaci!

KURTYNA