Dokonywanie zbrodni na masową skalę jest łatwiejsze niż działanie w pojedynkę, o czym wiedzą nie tylko czytelnicy kryminałów. Na naszych oczach dokonuje się zbrodni z udziałem narzędzia w postaci prymitywnych, brutalnych, islamistów. Gry pozorujące obronę są właściwie tylko na niby.
Gdzie zatem przebiega prawdziwy front? Wcale nie między policją a terrorystami, bo w Europie Zachodniej oni są po tej samej stronie. Unijni przywódcy może do najmądrzejszych (i najtrzeźwiejszych) nie należą, ale trudno zakładać, że w ogóle nie wiedzą co czynią. Na pewno nie przeszkadzają (jak powinni), przemytnikom w masowym procederze transportu nielegalnych emigrantów do Europy, na którym ci zbijają fortuny. Usłużne im media robią obywatelom wodę z mózgów.
Dla Unijnych elit jedynymi wrogami są takie państwa jak Węgry i Polska, stąd niewybredne ataki na naszych obecnych liderów. To my rzekomo jesteśmy prawdziwym zagrożeniem dla Unii Europejskiej, której kierownictwo dość skutecznie, jak dotąd, zwalcza wszelkie wartości i oznaki cywilizacji zachodniej. Zdyscyplinowani Niemcy i tchórzliwi Francuzi nie sprzeciwią się swoim władcom. Ograniczą się do rysowania swoich „protestów” kolorowymi kredkami na jezdniach, dając tym dowód zdziecinnienia.
Bezstresowo 22/2017 (311)
Czy zastanawialiście się, skąd opozycja totalna, a zwłaszcza Nowoczesna, czerpie kadry? Taka ilość „inteligentnych inaczej” na metr kwadratowy nie może być dziełem przypadku. Mam pewną hipotezę, którą się zaraz podzielę, ale najpierw zastanówmy się, po co komu tylu pajaców kompromitujących się każdego dnia? Ten fakt najłatwiej wytłumaczyć potrzebą odwracania uwagi obywateli od spraw dla nich istotnych.
A zatem ta potrzeba musiała zostać zaspokojona nowoczesną kadrą, która żadnej śmieszności się nie boi. Skąd wzięły się te nieuki z dyplomami? To akurat proste – z uczelni na odpowiednim poziomie. Ale jak udało się wyhodować „nowego człowieka” pozbawionego wstydu? Myślę, że jest to pokolenie wychowane bezstresowo, na takiej oto zasadzie: Jesteś cudowny i co byś nie zrobił, czy powiedział – nic tej cudowności nie jest w stanie zachwiać. Oczywiście, jednostki inteligentne już w dzieciństwie spostrzegają fałsz, ale bezmyślnych głupków jest więcej i to z nich formują się opozycyjne młodzieżówki.
Dla ułatwienia im życia dorzucono jeszcze poprawność polityczną, która z powodzeniem zastąpiła trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość, wrażliwość i dobre maniery.
Aktorzy i widzowie 21/2017 (310)
Teatr polityczny przypomina ten zwykły (chociaż mało kto pewnie jeszcze pamięta normalny teatr). Ten polityczny działa na podobnych zasadach. W obu, my widzowie, też nie mamy wpływu na przebieg zdarzeń rozgrywających się na naszych oczach. Niekiedy jednak mocno już wkurzeni pragniemy wziąć sprawy w swoje ręce. Pokazały to wybory na Węgrzech, w Polsce czy w USA. Dotychczasowi gracze, czy jak kto woli aktorzy, nie zamierzają jednak oddać przywilejów, do których uzurpują sobie prawa.
Korporacja prawnicza uznała się za właścicielkę praw wszelakich i chce nimi dysponować według własnego widzimisię. Trzeba wiele determinacji ministra sprawiedliwości, żeby udało się w naszym kraju przywrócić podstawy prawne sprawiedliwości.
A co ze sztuką i z prawdziwym teatrem? Tu uzurpatorzy czują się nadal u siebie, a zmiana tego stanu rzeczy wydaje się trudniejsza, bo dotyczy pozornie mniej ważnych spraw. Przy okazji wernisażu twórczości Andrzeja Krauzego, spytałam wicepremiera Piotra Glińskiego o drogi wyjścia dla teatru w Polsce. Odparł mi, że ma związane ręce, bo teatry ślą do niego delegacje z postulatami, żeby było nadal, tak jak było. Zasugerował obywatelskie rozwiązanie problemu. Obiecał, że czeka na propozycje.
Do dzieła więc! Dzisiaj tj. 27 maja 2017 r o godz. 18 protestujemy przed budynkiem Teatru Powszechnego w Warszawie przeciwko spektaklowi „Klątwa”. Protest to jednak za mało. Zdobądźmy się na zaproponowanie czego chcemy. Ja postuluję utworzenie warsztatów teatralnych, gdzie młodzi (nie koniecznie wiekiem) twórcy mogliby przedstawić swoje propozycje. Czekam na pomysły Szanownych Czytelników.
Szok!
Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Szok!
Występuje Francuska Feministka Fatima
Towarzysze i towarzyszki!
Czy widzieliście to skandaliczne zdjęcie z warszawskiego metra? Cała Europa jest w szoku! Jak można pokazywać coś takiego!? Ani jednego kolorowego, nikt się nie bije, nie załatwia potrzeb fizjologicznych, ani śladu krwi na podłodze, a jakby tego było mało, ludzie spokojnie sobie siedzą i jeszcze czytają książki! Tak ma wyglądać nasza Europa!? Skandal!
Na szczęście my z cywilizowanego świata nie wierzymy w takie brednie. Jedyne logiczne wytłumaczenie to takie, że wasz kaczystowski reżim nie wpuszcza do metra arabów, ani murzynów, ale taka dyskryminacja na sucho wam nie ujdzie! Już człowiek roku wespół z największym europejskim sponsorem obmyślają odpowiednie sankcje na wasz nieszczęsny kraj.
Czy wam, Polakom wydaje się, że my tu w Brukseli jesteśmy głupi i nie wiemy co czynimy? Dokładnie wiemy! Nauczymy was demokracji siłą! Wydaje wam się, że możecie wybierać do swojego parlamentu kogo chcecie? Że ci tam, których wybraliście mają prawo tworzyć rząd nawet bez uzgodnienia z panią kanclerz!? Najwyraźniej nie macie pojęcia o demokracji! To się musi dla was źle skończyć!
Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.
Oczywista strategia 20/2017 (309)
Kogo wybralibyście na partnera do interesów, człowieka mądrego czy przygłupa? Oczywiście mądrego. A kogo wybiera oszust na swoją ofiarę? Tu też nie może być wątpliwości co do tego, że głupiego znacznie łatwiej oszukać.
Między sąsiadami, a nawet narodami panuje podobna zasada. Rosjanie, swym azjatyckim zwyczajem, zawsze próbowali nas napadać i ograbiać ze wszystkiego. Przychodziło im to łatwo tylko wtedy, gdy wcześniej udało się polskie elity „oduraczyć”, albo pozabijać na Syberii, czy później w Katyniu. Niemcy postrzegali nas jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Ale oni również nie byli zainteresowani robieniem z nami uczciwych interesów. Lepiej przecież sąsiedni naród podporządkować sobie, stworzyć niewolników, którzy będą na nich pracowali. To oczywiście też wymagało obniżenia poziomu intelektualnego Polaków. A zatem, zarówno stronnictwo ruskie jak i pruskie, jest zainteresowane „współpracą” z przygłupami po polskiej stronie. Stąd lament nad utratą władzy przez obecną „totalną opozycję”.
A jak mogą wyglądać interesy amerykańskie w naszym kraju? Jako terytorium tak odległe, nie jesteśmy zagrożeni wcieleniem do USA. Jeśli stanowimy dla nich jakąś wartość, to chyba jedynie na polu biznesu, a biznes łatwiej robi się z mądrymi.