Pospolite ruszenie 24/2025(728)

Żyjemy w czasie przełomu, spróbujmy więc z tego skorzystać. Jestem przekonana, iż w tej nowej, nadchodzącej rzeczywistości każdy znajdzie dla siebie godne miejsce, nawet powieściopisarze i ich czytelnicy.
Prawie każdy z nas przeczytał niejedą powieść, która mu się podobała. Pisząc „prawie”, mam na myśli niechlubny wyjątek noblisty-kapusia Bolka. Sam się chwalił, że nie przeczytał żadnej książki. Nie musiał. Nobla dostał przecież nie z dziedziny literatury, a za donosicielstwo.
Dość dygresji, przejdźmy do tego tytułowego pospolitego ruszenia. Proszę o zgłoszenia osób, które są, lub pragną być powieściopisarzami oraz potencjalnych recenzentów nowych powieści. Na początek zapewniam jednym i drugim anonimowość, a w przyszłości zasłużoną sławę i apanaże, kiedy polskie, kulturalne, pospolite ruszenie ruszy z kopyta.

PS. Jeśli ktoś bez polityki żyć nie może, to polecam:

Sztuki czy sztuczki? 23/2025(727)

Zacznę od anegdoty.
Po wynalezieniu radia, Stanisław Piotrowski przepowiadał, że nadejdą czasy, kiedy nawet opery będzie można słuchać nie wychodząc z domu. Nie przewidział jednak możliwości, nie tylko słuchania i oglądania, ale co ważniejsze, że zabraknie amatorów takiej rozrywki. Opera zdawała się osiągnięciem nie do pokonania. Koncentrowała bowiem wszystkie dziedziny wyrażania sztuki: słowem, dźwiękiem i obrazem w jednym.
A tak na marginesie, gdyby ktoś chciał wiedzieć kim był Stanisław Piotrowski, to zachęcam do zapoznania się z moją ostatnio wydaną książką.
Współcześnie częściej mamy do czynienia ze sztuczkami, niż sztukami. Ale jak to jest z prawdziwymi artystami, czyżby przestali tworzyć? A może uprawianie sztuk wszelakich przestało mieć sens? Zamiast męczyć się malowaniem pejzażu, wystarczy przecież pstryknąć fotkę. Wyjątek w sztukach wizualnych stanowi rysunek, zwłaszcza satyryczny, bo często nawiązuje do sytuacji, które nas dotyczą, tu i teraz. Nie wiem, czy w muzyce zostało już wszystko powiedziane, ale ćwiczenie gam przestało chyba mieć sens. Sławni wirtuozi udowodnili swój kunszt interpretując wielkich i chętnie słuchanych kompozytorów. Literatura piękna zrezygnowała z piękna, ale stale zdaje się mieć swoich miłośników.
Jeżdżąc metrem, często obserwuję ludzi z prawdziwymi, papierowymi książkami. Ciekawa jestem czy są jeszcze czytelnicy powieści i opowiadań? To nie jest pytanie retoryczne. Wdzięczna będę za odpowiedzi.

PS. Jeśli ktoś bez polityki żyć nie może, to polecam:

Ludzie i kobiety

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean pharetra tellus hendrerit, commodo sem at, finibus est. Suspendisse porttitor enim gravida est vulputate, sed dictum metus faucibus. In consequat, felis et facilisis condimentum, ex mauris faucibus quam, eget interdum diam leo ut nisi. Aenean dignissim ut diam eu maximus. Vivamus quis felis ut lorem viverra imperdiet ac quis lacus. In a diam viverra, molestie est at, convallis lacus. Phasellus rutrum tortor in ligula cursus, eget mattis nisi suscipit. Duis vitae ante ultricies, tincidunt ante vel, interdum justo. Nulla eu magna posuere, luctus nibh in, consequat nunc. Vivamus feugiat at metus quis porta. Duis a congue sem. Donec augue metus, fermentum eu enim non, finibus posuere purus. Aliquam euismod lectus quis erat consectetur volutpat id et odio. Cras nec ex et odio viverra posuere.

Maecenas eget lacus id libero consequat porttitor. Vivamus viverra blandit diam non pellentesque. Etiam gravida tempus est sit amet gravida. Aenean vulputate nisl sed urna euismod, id efficitur ipsum fermentum. Cras facilisis dictum urna, tempor vulputate augue iaculis id. Pellentesque venenatis sagittis commodo. Ut auctor ante at neque dictum porttitor. Curabitur sodales tortor nec lorem auctor, ut viverra mi fermentum. Donec aliquet, purus volutpat posuere imperdiet, lectus quam tincidunt erat, vitae aliquam justo tortor non elit.

Demokracja warcząca 21/2025(725)


„Król Europy” nie odważył się „unieważnić” wyborów. Robi co może, żeby nie utracić posady premiera, ale bez dalszej akceptacji Berlina dla jego przekrętów, wygląda to mizernie. Stworzona przez niego sitwa ma wiele do stracenia, bo powypuszczała na wolność przestępców, żeby więzienia zapełnić „pisowcami”, ale masowa akcja skazywania ludzi na podstawie fałszywych oskarżeń nie powiodła się. Nawet „geniusz” Bodnar nie daje rady. Teraz puste cele czekają na tych, co to prawo rozumieli po tuskowemu. Uzurpatorzy wszelkiej maści, z wodzem intrygantem na czele, zaczną sobie uświadamiać, dla kogo mogą zostać przeznaczone te puste cele.
Nadszedł wreszcie czas na wywalenie z TRZASKIEM Demokracji Warrrczącej i zabranie się do uprzątnięcia Stajni Augiasza, przy Alejach Ujazdowskich, zwanej polskim rządem. Same szkapy zasiadające na wysokich stołkach tego nie zrobią. Stworzenie rządu fachowców wydaje się dobrym rozwiązaniem. Od nas wszystkich jednak zależy, czy przywrócenie normalności się powiedzie. Nie miejmy bowiem złudzeń, że siewcy chaosu dadzą za wygraną.

Między polską, a niemiecką… 20/2025(724)

Te wybory będą między polską, a niemiecką racją stanu. Wyborcy kierujący się emocjami znajdą się oczywiście po obu stronach barykady. Na prof. Karola Nawrockiego zagłosują patrioci, a na Bążur Trzaskowskiego wielbiciele jego wątpliwej urody.
Wyborcy kierujący się zdrowym rozsądkiem zagłosują na Nawrockiego, dlatego, że tylko on zadba o polską rację stanu. Rozsądkiem, żeby nie powiedzieć wyrachowaniem, będą się taż kierowali zwolennicy marionetki pod postacią Trzaskowskiego. To grupa najmniejsza, ale najgroźniejsza, bo obficie finansowana przez wrogów Polski i posługująca się oszustwem na każdym kroku.
Patrzmy na ręce tej sitwie i miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, tam gdzie to konieczne. Radzę zapoznać się zawczasu ze sposobami jakimi będą chcieli nas oszukiwać.