Archiwum kategorii: Teatrzyk Zielony Śledź

W tym szaleństwie jest metoda

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
W tym szaleństwie jest metoda

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Doigraliście się. Ludzie zaczynają w rosyjskich miastach wychodzić na ulicę.
Wańka – Nie rozśmieszaj mnie. Skoro prezydent zezwolił, to ma w tym jakiś zamysł, nie to co u was.
Helga – Niby co? Masz na myśli te głupie zamachy?
Wańka – Chcesz powiedzieć, że ludzie się do nich przyzwyczaili?
Helga – Wcale nie chodzi o to, żeby się przyzwyczaili, wręcz odwrotnie.
Wańka – Myślisz, że wezmą za broń i powybijają nachodźców? Przecież, taka chociażby brytyjska policja nie ma nawet broni palnej.
Helga – Nic nie rozumiesz.
Wańka – To mnie oświeć. Pewnie Niemcy zaopatrzą się w kije i dadzą odpór.
Helga – Nie, od tego mamy policję.
Wańka – Pokazała co potrafi w noc sylwestrową w Kolonii i innych niemieckich miastach.
Helga – Widzę, że zaczynasz kumać. Bo nie sądzisz chyba, że tzw. Państwo Islamskie, które lubi się przyznawać do zamachów post factum, potrafiłoby to zaplanować?
Wańka – Chcesz powiedzieć, że to wasze służby?..
Helga – Nikt inny nie miał takich możliwości.
Wańka – A ta blokada informacji w mediach? To też część planu?
Helga – Ciepło, ciepło…
Wańka – Ale po co?
Helga – Nareszcie zadajesz dobre pytanie. Po to, żeby ludziska bały się wychynąć z chałupy, wiedząc, że niczego i z nikim nie ugrają. Przestraszonymi rządzi się najłatwiej.
Wańka – Mnie tego mówić nie musisz!

KURTYNA

Szanowni Aktorzy!
Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź. 
Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.
Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres: 
mtodd@mtodd.pl

As z cudzego rękawa

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
As z cudzego rękawa

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Cześć Helga. Możesz mi wytłumaczyć co Angela wyprawia w Holandii?
Helga – Myślałam, że taką pokerową zagrywkę, to wy nam podpowiedzieliście.
Wańka – Przeceniasz nasze możliwości. Ostatnio przyjaźnimy się przecież z Turcją.
Helga – Daruj sobie mowę o przyjaźni.
Wańka – Żartowałem oczywiście. Ciekaw tylko jestem, co z tych wydarzeń zostało zaplanowane, a co poszło na żywioł.
Helga – Moim zdaniem rząd holenderski szukał jakiegoś sposobu uwiarygodnienia się.
Wańka – I napatoczył im się Erdogan?
Helga – Dokładnie. Inaczej ten od wywalania muzułmanów z Holandii mógł przejąć wszystko. A tak „nasi” pokazali, że też muzułmanom potrafią się przeciwstawić.
Wańka – Łamiąc konwencje dyplomatyczne.
Helga – Warto było.
Wańka – Partia rządząca wyciągnęła asa z rękawa przeciwnika. To mi się podoba.

KURTYNA

Idol

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Idol

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Moje gratulacje.
Helga – Coś kwaśną masz minę przy tych gratulacjach. Nie cieszysz się z reelekcji naszego cesarza Europy?
Wańka – Jasne było, że nie odpuścicie.
Helga – Nie martw się, na waszego cara też przyjdzie pora.
Wańka – Oczywiście.
Helga – Zauważyłeś, że oni nie mają żadnego idola?
Wańka – Masz na myśli obecny obóz władzy w Polsce?
Helga – Jasne. Pomyśl, póki rządzili nasi, to od idoli się roiło.
Wańka – I od autorytetów moralnych.
Helga – Właśnie. Kto teraz zastąpi takiego Geremka…
Wańka – Czy Baumana, nie wspominając już o Rzeplińskim, albo Wałęsie.
Helga – Polakom najwyraźniej brak charyzmatycznego idola.
Wańka – Dlatego tak pilnie trzeba im zmienić władzę. Liderkę kobiet już mamy. Ta Szajbus-Wielgus, czy jak tam ona się nazywa…
Helga – Masz na myśli tę od hasła „Precz z dyktaturą kobiet”?
Wańka – Właśnie. Jak ją zaakceptują, to już nawet Petru z Kijowskim przejdą.
Helga – Polacy to krnąbrny naród, stąd tyle z nimi kłopotów.
Wańka – Nigdy nie dorobili się własnego Hitlera…
Helga – I kto to mówi!? Waszemu Stalinowi nie dorówna nigdy żaden idol świata!

KURTYNA

Służba zdrowia

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Służba zdrowia

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Nie uwierzysz jak przekształciła się nasza rejonowa przychodnia zdrowia. Nie byłem tam od lat i jestem pod wrażeniem.
Helga – No proszę! A ludzie stale narzekają.
Wańka – Wszędzie plazma…
Helga – Jaka plazma?
Wańka – Takie duże telewizory. Toalety jak w pałacu, co prawda o klucz trzeba prosić recepcjonistkę, do której jest długa kolejka, ale warto.
Helga – Nie po to jednak tam poszedłeś.
Wańka – Fakt. Zapisałem się do specjalisty.
Helga – Na kiedy?
Wańka – Na marzec.
Helga – To już niedługo.
Wańka – Marzec przyszłego roku.
Helga – A co, nie stać cię na prywatnego lekarza?
Wańka – Pewnie tak, tylko kto mi zagwarantuje, że za ekstra mamonę nie zostanę wystrychnięty na ekstra dudka?
Helga – Nikt. Wszyscy bez wyjątku zdają się mieć jedną i tą samą wąską specjalizację: walkę z cholesterolem.
Wańka – No właśnie.
Helga – Ale ma się poprawić. Teraz, kiedy szpitale będą na ryczałcie, nikt się pacjentem przejmować nie będzie. Tylko głupi daje jak nie musi.
Wańka – Sama widzisz co ta twoja kanclerz narobiła.
Helga – Nie jej wina, że muzułmanom nie chce się pracować. Plan był dobry. Mieli u nas, w Niemczech zostać tylko ci wykształceni, a inne kraje powinny wziąć tan cały pozostały chłam.
Wańka – Ale dlaczego tu nad Wisłą mamy przychodnie zdrowia niemalże ze złotymi klamkami, w których brak lekarzy?
Helga – Oj Wania, to przecież oczywiste! Lekarze tu wykształceni pracują u nas jako pielęgniarze, pielęgniarki jako salowe. W ten sposób mamy najlepiej wykształconą za darmo kadrę.
Wańka – Polaczki nie pomyślały, że zamiast tych bajerów trzeba lepiej płacić lekarzom?
Helga – Zadbaliśmy o to. Pieniądze są, ale wyłącznie na te bajery. To taka nasza dalekowzroczna polityka.

KURTYNA

Fakt medialny

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Fakt medialny

Występują: Helga i Wańka.

Wańka – Wyszło szydło z worka.
Helga – Raczej z karambolu.
Wańka – Ja nie o tym.
Helga – A o czym?
Wańka – Między innymi o potajemnej schadzce Angeli z Jarosławem.
Helga – E tam. Porozmawiajmy lepiej o sukcesach, o tym jak Polaków widzą cudzoziemcy.
Wańka – Chodzi ci zapewne o określenia „Polskie Obozy Koncentracyjne”?
Helga – Właśnie. To taka mała rekompensata za kulturę i cywilizację jaką wniosły nasze banki i markety do tego dzikiego kraju.
Wańka – Po zlikwidowaniu przemysłu nie wiele im zostało, ale licho nie śpi. Próbują się odkuć.
Helga – Kto trzyma kasę i media, temu nikt nie podskoczy.
Wańka – Wszyscy tak myśleliśmy, ale to co wyprawia się nad Wisłą, a teraz i w Stanach, to woła o pomstę do nieba.
Helga – Dlatego pomstujemy! Co więcej możemy zrobić?
Wańka – Pomstowanie, zwłaszcza na ministra obrony, jest oczywiście pożądane, ale on to wyjątkowo twarda sztuka. My mamy lepsze sposoby.
Helga – Niby jakie?
Wańka – Stara sprawdzona metoda KGB. Kiedy figuranta ani przekupić, ani zastraszyć nie można, trzeba dobrać się do kogoś z otoczenia. Zauważyłaś sprawę Misiewicza?
Helga – Dobieracie mu się do skóry za likwidację „niezależnej i suwerennej” placówki NATO?
Wańka – Jasne, ale nie on jest tu najważniejszy. Chodzi o osłabienie pozycji ministra. Największym naszym sukcesem jest fakt, że sama premier uwierzyła w „aferę Misiewicza”. Oto fakt medialny stał się faktem rzeczywistym!

KURTYNA