Archiwum kategorii: Teatrzyk Zielony Śledź

Gdzie leży Smoleńsk?

 

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Gdzie leży Smoleńsk?

 

Występują: Moher i Leming. 

 

Leming – Jakie to szczęście, że Putin nie zginął w tej katastrofie lotniczej na Ukrainie.

Moher – Miał lecieć tymi Malezyjskimi Liniami Lotniczymi?

Leming – To nic nie wiesz? Ukraińcy chcieli zestrzelić samolot Putina, ale się pomylili.

Moher – A nie „separatyści” go zestrzelili?

Leming – No przecież nie strzelali by do własnego wodza.         

Moher – Trudno się z tym nie zgodzić. Ale może się pomylili, może myśleli, że strzelają do samolotu ukraińskiego?

Leming – Pomylili? Ty wiesz jakie oni maja precyzyjne urządzenia naprowadzające!?

Moher – Czyli wiedzieli do kogo strzelają?

Leming – Oczywiście, że wiedzieliby do kogo strzelają, gdyby to byli separatyści. Wszystko będzie jasne po odczytaniu czarnych skrzynek.

Moher – Które już znajdują się w Moskwie.

Leming – A gdzie mają być?

Moher – Żeby „udowodnić”, że to nie „separatyści” strzelali?

Leming – Pewnie! Oj, nie łap mnie za słówka. Nie ma co tego roztrząsać. Putin powiedział wyraźnie: za katastrofę odpowiada państwo, na którego terytorium miała ona miejsce.

Moher – Przypomnij mi gdzie leży Smoleńsk.

Leming – Jak to gdzie? W Rosji.

Moher – Ale za katastrofę Tupolewa 154 Rosja odpowiedzialności nie ponosi?

 

KURTYNA

Ale kryminał!

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Ale kryminał!

 

Występują: Moher i Leming. 

 

Moher – Fajny kryminał wczoraj czytałam.      

Leming – Momenty były?

Moher – Były, ale łatwo dawały się ominąć.      

Leming – No to co w tej książce fajnego?

Moher – Do końca nie wiadomo było kto zabił.                     

Leming – A to takie ważne?

Moher – W kryminale najważniejsze.            

Leming – Kryminał to nie życie. Mam na myśli prawdziwe życie.

Moher – Właśnie. Jak się ostatnio przekonujemy, nieważne kto zbrodnię popełnił, a kto ją ujawnił.

Leming – Sama widzisz! Rola detektywa jest u nas doceniana nie tylko w literaturze.

Moher – Jakiego detektywa?       

Leming – Nie wiem jak się nazywa, ale na pewno złapie tych przestępców nagrywających skrycie rozmowy najważniejszych osób w państwie.

Moher – A te osoby nie powinny stanąć przed sądem?

Leming – Do czego by to doszło, żeby ministrów sądzić jak pospolitych  przestępców!

Moher – A  jako niepospolitych?

 

KURTYNA

07 zgłoś się

 

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

07 zgłoś się   

 

Występują: Porucznik Borewicz i Prokurator

 

Borewicz – Zgłaszam się.

Prokurator – Podobno rozwiązaliście aferę taśmową.

Borewicz – Zgadza się. Referować?

Prokurator – Jasne.

Borewicz – Wszystko się potwierdziło. Prezes banku zgodził się dodrukować pieniądze na potrzeby rządu, a premier usunąć z rządu umiłowanego ministra, który wolał pożyczać od zagranicznych zaprzyjaźnionych z nim banków na lichwiarski procent, zamiast zwyczajnie dodrukowywać.

Prokurator – To już wszyscy wiemy. Do rzeczy.

Borewicz – Mam wyliczać wszystkie przekręty wszystkich ministrów, czy chce pan tylko te najcięższe zagrożone karą powyżej 10 lat?

Prokurator – Co wy mi tu Borewicz pieprzycie!? Nie jesteście od tuszowania przestępstw, tylko od ich wykrywania!

Borewicz – No, właśnie…  

Prokurator – Jakie właśnie? Wiecie kto stoi za tymi zbrodniczymi nagraniami, czy nie?

Borewicz – Nie mamy oryginalnych nagrań…

Prokurator – Próbujecie mi wmawiać, że to ma jakiekolwiek znaczenie?

Borewicz – Prawdę mówiąc trochę się dziwiłem, że są takie ważne. W sprawie smoleńskiej wystarczały prokuraturze kopie.

Prokurator – Chcecie mi powiedzieć, że uwierzyliście w tę ściemę? Zabezpieczenie taśm miało cel taktyczny. „Dowodów w sprawie” nikt nie miałby prawa publikować. Ale mleko się już rozlało.

Borewicz – Ta scena przemocy w redakcji wypadła blado. Dwóch osiłków nie potrafiło wyrwać laptopa chudzinie?

 Prokurator – Chodziło o uwiarygodnienie „chudziny”, jak go nazwaliście. Musiał być bardziej przekonujący.

Borewicz – Zwarzywszy jego kryminalną przeszłość?

Prokurator – Nie bądźcie tacy dociekliwi. No, więc kto stoi za tymi zbrodniczymi nagraniami?

Borewicz – Rozumiem, że PiS się już przejadł…

Prokurator – Wy mi tu nie filozofujcie. Politycznie, to my już oczywiście mamy sprawców. Dajmy na to jakiś spisek kelnerów, albo sprzątaczek. Premier chciałby wiedzieć jak było naprawdę.

Borewicz – Z całym szacunkiem, ale nie podejrzewam go o ciekawość w jakiejkolwiek dziedzinie.

Prokurator – Tu się akurat z wami zgadzam, nie mniej rozczarowaliście mnie, Borewicz. Lepiej wracajcie do filmu, bo na arenie politycznej żadna z was korzyść.

 

KURTYNA

Cena prywatności

 

 

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Cena prywatności  

 

Występują: Leming i Moher.

 

Leming – Czy ty rozumiesz o co chodzi z tym immunitetem dla byłego szefa CBA?

Moher – Chodziło o odebranie mu go, żeby mógł stanąć przed sądem.

Leming – Coś słyszałam, mimo utajnienia obrad sejmu. Jest podobno wplątany w jakąś aferę za 3 miliony złotych.

Moher – Nie wplatany, tylko ją wykrył.

Leming – I nie ujawnił? 

Moher – Przeciwnie, ujawnił właśnie, za co stracił stanowisko. Chodziło o willę w Kazimierzu Dolnym…

Leming – Chwila. Mówimy o tej posiadłości należącej do Pierwszej Damy?

Moher – Jeśli koniecznie upierasz się żeby nazywać ją damą…

Leming – No dobrze, to co konkretnie ośmielał się zarzucać tej znakomitej parze?

Moher – Nieujawnione dochody i nielegalne transakcje byłego prezydenta.

Leming – Przecież to był wybitny mąż stanu! Sama o tym czytałam w gazetach.

Moher – I nie przyszło ci do głowy, że gazety kłamią?

Leming – Ty zawsze swoje!

Moher – A dla ciebie nie jest oczywiste, że oszust powinien ponieść zasłużoną karę?

Leming – Każdy powinien. Dlatego pod sąd z tym byłym szefem CBA!

Moher – Ale za co konkretnie?

Leming – Jak to za co? Za zakłócanie prywatności zasłużonym znakomitościom, oczywiście!

 

KURTYNA

Kolejne zwycięstwo

 

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Kolejne zwycięstwo

 

Występują: Leming i Moher.

 

Leming – A nie mówiłam? Znowu zwyciężyliśmy!

Moher – Masz na myśli wynik, czy próbę mataczenia?

Leming – Jak zwykle upatrujecie wszędzie afer.   

Moher – Których oczywiście nie ma w naszym praworządnym kraju.

Leming – Oj, jakiejś staruszce się pomyliło i przyszła ponownie zagłosować.

Moher – Naprawdę w to wierzysz?

Leming – A komu mam wierzyć? Przecież ten człowiek z komisji ją rozpoznał.

Moher – A te nagrania z Mokotowa zrobił pewnie jakiś oszołom?

Leming – Zaraz „oszołom”. To już niemodne słowo. Tak czy owak, zwycięstwo należy do nas, nawet jeśli różnica wynosi poniżej jednego procenta.

Moher – W wyniku tego zwycięstwa liczba posłów do Parlamentu Europejskiego spadła wam z 25 do 19-u,  a nam wzrosła z 15 do 19-u.

Leming – Ale przyznasz, że niespodziewanie wyrosła wam wielka konkurencja w postaci nowej partii.

Moher – Masz na myśli zmianę na stanowisku Naczelnego Błazna Kraju?

Leming – Nazywaj sobie go jak chcesz. To jednak duża niespodzianka.

Moher – Nie taka znowu duża, jeśli obserwuje się pociągnięcia Moskwy. Putin przełożył wajchę z lewej na prawą, to i błazna trzeba było zmienić.

 

KURTYNA