Archiwum kategorii: Teatrzyk Zielony Śledź

Sonda uliczna

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Sonda uliczna

Występują: Redaktor i Debiutantka.

Redaktor – Co ty mi tu przyniosłaś?
Debiutantka – Materiał nakręcony dzisiaj.
Redaktor – Nikt ci nie powiedział czym się zajmujemy?
Debiutantka – Informowaniem widzów o aktualnych wydarzeniach…
Redaktor – Jakieś wątpliwości?
Debiutantka – Tak. Chciałabym wiedzieć, czemu służą te wrzutki o niedoskonałości policji? Ludzie mogą zacząć kombinować, że coś w państwie nie gra.
Redaktor – No, dobrze kombinujesz. Chodzi o przyzwyczajenie widza, że nie wszystko jest doskonałe w wymiarze sprawiedliwości.
Debiutantka – Tak zamieszać, żeby nie wiadomo było czy to nie sam złodziej krzyczy: łapaj złodzieja?
Redaktor – Właśnie, ale wracając do twojego materiału. Naszych widzów nie interesuje, na kogo jakieś tam mohery zagłosują.
Debiutantka – Przecież te dwie staruszki ustawiliśmy przed kościołem, żeby mogły jasno zadeklarować swoje poparcie dla jedynego właściwego prezydenta.
Redaktor – I to właśnie wyklucza je z grona moherów. Ja mówię o całej tej reszcie!
Debiutantka – Z tym był kłopot. Ludzie albo czmychali na widok kamery, albo nie mówili tego, czego nasi widzowie by sobie życzyli.
Redaktor – Dużo jeszcze musisz się nauczyć. Obdzwoń celebrytów i zapytaj czy chcą się przypomnieć publice.
Debiutantka – Warunek, że zadeklarują poparcie dla naszego, jedynie słusznego kandydata?
Redaktor – Widzę, że zaczynasz pojmować na czym polega misje telewizji publicznej.

KURTYNA

Róża Lincoln

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Róża Lincoln

Występują: Moher i Leming.

Moher – Tuż po wojnie dzieci uczyli jeszcze przedwojenni nauczyciele.
Leming – I opowiadali im pewnie jak to dobrze było za sanacji?
Moher – W pewnym sensie. Nauczycielka geografii przed wojną sama dużo podróżowała i opowiadała na przykład o pływaniu w Morzu Kaspijskim.
Leming – A co w tym takiego szczególnego?
Moher – Wysokie zasolenie wypycha ciało ludzkie na powierzchnię…
Leming – O tym może się przecież przekonać każdy, komu by się chciało tam pojechać.
Moher – Widzę, że masz wyraźne braki z zakresu historii najnowszej. W tamtych czasach podróż za jakąkolwiek granicę była absolutną mrzonką.
Leming – Nawet do demo-ludów?
Moher – Nawet. Inną opowieścią nauczycielki, pani Kiełczewskiej była wycieczka do przedwojennej Bułgarii.
Leming – E tam. Stare dzieje. Lepiej powiedz co miałaś na myśli wspominając Róże Luksemburg.
Moher – Wcale jej nie wspominałam. A wracając do Bułgarii, to przedwojenną atrakcją był spływ rzeką Maricą. Prócz pięknych widoków podróżnym towarzyszył wspaniały zapach róż uprawianych na stokach przybrzeżnych wzgórz.
Leming – Ciemnota. Po co hodować róże, zamiast robić syntetyczny zapach. A skoro już wspomniałaś o Róży Luksemburg, to nie wiem czy wiesz, że jest fundacja jej imienia?
Moher – Zapewne równie pożyteczna jak Pałac Kultury imienia Stalina.
Leming – O właśnie! Zauważyłaś, że Wiadomości w TVP są teraz nadawane na tle Pałacu?
Moher – Urósł do rangi symbolu, jak przystało na PRL-bis.
Leming – A ty stale swoje. No to wyduś wreszcie kim jest ta twoja jakaś Róża? Pewnie Amerykanką?
Moher – Nie kim, tylko czym. Lincoln jest ostatnią zapewne pąsową różą o cudownym silnym zapachu.

KURTYNA

Mój ulubiony bohater

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Mój ulubiony bohater

Występują: Nauczycielka i Jasio.

Nauczycielka – Kto jest Jasiu twoim ulubionym bohaterem?
Jasio – Pan prezydent.
Nauczycielka – O! Dlaczego?
Jasio – Bo może sobie skakać po czyimś fotelu i nikt mu nic nie zrobi. A jak ja wchodzę z butami na fotel tatusia, to mama krzyczy.
Nauczycielka – Pan prezydent tylko żartował. A za co go jeszcze podziwiasz?
Jasio – Za odwagę.
Nauczycielka – A konkretnie?
Jasio – Chichrał się nad trumnami, a jak mnie kuzynka łaskotała na pogrzebie babci i oboje się śmialiśmy, to tata nas skarcił.
Nauczycielka – A może tak coś na poważnie?
Jasio – Pan prezydent jest historykiem i odkrył, że Światowid miał 5 twarzy, a wszyscy myśleli, że tylko 4.
Nauczycielka – Może z jakiejś innej dziedziny.
Jasio – Ortografii?
Nauczycielka – Nie, nie! Tylko nie to.
Jasio – No to, był hrabią i doktorem na jakiejś uczelni.
Nauczycielka – To już nieaktualne. Powiedz coś o jego dokonaniach jako prezydenta.
Jasio – Nie pamiętam. Nie wiem. Wprowadził gender?
Nauczycielka – Przypominam, że to ja pytam, a ty odpowiadasz.
Jasio – Mam mówić wszystko co wiem?
Nauczycielka – Jasne.
Jasio – Ale trochę boję się powiedzieć.
Nauczycielka – Mów!
Jasio – Dziadek Prezydenta Komorowskiego Osip Szczynukowicz, jak i ojciec Zygmunt Komorowski działali zawsze na szkodę Państwa Polskiego, pierwszy walcząc w 1920 r. przeciwko Polsce, drugi będąc oficerem LWP przyczynił się do mordowania żołnierzy AK na Podlasiu, był także sowieckim agentem…
Nauczycielka – Co?!!!
Jasio – Spotykał się na terenie Rosji i Armenii z przedstawicielami GRU i FSB oraz właścicielem zakładów w Samarze remontujących przed zamachem prezydenckiego Tupolewa. Później wysłał byłego agenta do Komisji Weryfikacyjnej WSI aby wykraść papiery o sobie.
Nauczycielka – Zamilcz!
Jasio – Media w Polsce sprzyjające obecnej władzy i prezydentowi nie są polskie. Zostały stworzone i finansowane pod koniec lat osiemdziesiątych przez służby specjalne PRL, gdzie oficerami prowadzącymi byli tajni agenci KGB.
Nauczycielka – Skąd to wszystko wiesz?
Jasio – Od rodziców.
Nauczycielka – W takim razie dzwonię na policję!
Jasio – Dlaczego? Co ja takiego zrobiłem?
Nauczycielka – Ty nic, ale zajmie się tobą pogotowie rodzinne.
Jasio – Jak to?
Nauczycielka – Jeszcze pytasz!? Jesteś z rodziny patologicznej. Twoich rodziców trzeba pozbawić praw rodzicielskich. Sam mówiłeś, że cię karcą, czyż nie?

KURTYNA

Oskar

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Oskar

Występują: Fritz i Wańka.

Wańka – Moje gratulacje.
Fritz – Z jakiego powodu?
Wańka – Oskara oczywiście i nie mam tu na myśli waszego człowieka w Brukseli, a film.
Fritz – Rozumiem. I niech no teraz jeszcze ktoś będzie powątpiewał, że to Polacy odpowiadają za holokaust!
Wańka – Dobra robota. Nie ma to jak wykańczanie wroga jego własnymi rękami!
Fritz – Co tam słychać u separatystów?
Wańka – Dziękuję, wszyscy zdrowi. A co powiesz o podpaleniu Mostu Łazienkowskiego?
Fritz – Domyślam się, że to manewry na tyłach wroga, ale nie bardzo wiem czemu mają służyć.
Wańka – Wykazaniu Polaczkom bezsilności. Nie mają najmniejszych szans. Jesteśmy wszędzie. Podpalenie jednego mostu pozbawia łączności ich pożal się Boże armii z dowództwem.
Fritz – To może dać im do myślenia?
Wańka – W tym rzecz, żeby ujawnili się jeszcze ci, którzy potrafią myśleć.
Fritz – A to w jakim celu?
Wańka – Werbunku, albo idzie facet w odstawkę.
Fritz – Warto było im uświadamiać taki słaby punkt jak brak alternatywy w łączności wojskowej? Teraz będą most monitorowali.
Wańka – Właśnie, niech sobie go strzegą nawet jak tęczy. Kiedy przyjdzie czas na polskich separatystów, to z komsomolskim pozdrowieniem podpalimy im tę nową świętość.

KURTYNA

Nowa MMM

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Nowa MMM

Występują: Redaktor, Nadredaktor i Brunetka.

Brunetka – A słyszeliście najnowszą plotkę, że podobno Anna…
Redaktor – Nie zebraliśmy się tu, żeby wysłuchiwać plotek.
Nadredaktor – No, nie wiem. Jak nie znajdziemy jakiejś nowej przykrywki, to wylezie, że prezydent zezwolił na GMO, albo jakaś nowa afera, a przed wyborami potrzebny jest nam spokój.
Redaktor – Jakaś nowa MMM?
Brunetka – Co to jest MMM?
Redaktor – Mamusia małej Madzi.
Brunetka – Aha, czyli taki nius odwracający uwagę?
Nadredaktor – W pewnym sensie. Najlepiej coś o seksie, albo…
Brunetka – Żadne albo. Nie daliście mi skończyć, a to właśnie mogłoby nie tylko odwrócić uwagę, ale jeszcze skierować ją na właściwe tory.
Redaktor – O! A co to takiego?
Brunetka – Nie wiem czy to prawda.
Nadredaktor – O tym co jest, a co nie jest prawdą, to my decydujemy.
Brunetka – Słyszałam, że podobno Anna G. zgwałciła Biedronka.
Redaktor – Masz na myśli Annę Gro…?
Nadredaktor – Bez nazwisk! Ściany mają uszy.
Redaktor – Ja słyszałem wersję odwrotną, że to Biedronek robił niestosowne propozycje Annie G, ale ja plotek nie powtarzam.
Nadredaktor – Tak czy siak, to na nową MMM się nie nadaje.
Brunetka – A gdyby Biedronek udzielił ślubu Annie G?
Redaktor – Z kobietą, czy z mężczyzną?
Brunetka – A chociażby i z kobietą! Pomyślcie, Anna G jako pierwsza kobieta z odzysku, staje się lesbijką, odrzuca zaloty homoseksualisty i zostaje prezydentem! Podziwiał by nas cały świat!!!

KURTYNA
P. S. Anna G. jest tylko śmieszna, Gajowy jest groźny.