Archiwum kategorii: Teatrzyk Zielony Śledź

Klincz?

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Klincz?

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Widzisz jakieś wyjście z tej patowej sytuacji z Trybunałem Konstytucyjnym?
Wańka – Nie widzę. Nie widzę żadnego pata, ani klinczu. Po co wychodzić z czegoś, co jest dobre.
Helga – Jak mam to rozumieć?
Wańka – Najprościej jak można. Przecież nam o nic innego nie chodzi, jak tylko o dzielenie. Inaczej przecież rządzić się nie da.
Helga – Uważasz, że nadal rządzimy?
Wańka – Póki nasi ludzie są na odpowiednich stołkach nikomu ze swoich włos z głowy nie spadnie.
Helga – Z wymiaru sprawiedliwości i telewizji już paru ludzi odeszło.
Wańka – Na zasłużone emerytury. Skorumpowanych „śpiochów” mamy na pęczki. Już przebierają nogami na dawno oczekiwane stanowiska.
Helga – Myślisz, że nowy rząd da się na to nabrać?
Wańka – Najpierw obsadzamy stanowiska odpowiedzialne za kadry.
Helga – Nie połapią się?
Wańka – W razie czego, każdy przecież może się pomylić. A poza tym tylko my mamy teczki na naszych „śpiochów”. Dla nich są czyści.
Helga – No, to mnie uspokoiłeś, że wszystko idzie zgodnie z planem.

KURTYNA

Cwany cymbał

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Cwany cymbał

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Możesz mi wyjaśnić o co chodzi tak naprawdę z tym Bolkiem?
Wańka – Rozumiem, że pytasz o wszystkie aspekty sprawy.
Helga – To jest ich wiele?
Wańka – Spróbujmy policzyć.
Helga – Najpierw pewnie jak zwykle chodzi o odwrócenie uwagi gawiedzi od spraw ważniejszych.
Wańka – Tym razem nie tylko gawiedzi. To taki mały majstersztyk naszych służb. Zapewniliśmy główkowanie nawet intelektualistom.
Helga – Masz pewnie na myśli wdowę?
Wańka – Dokładniej rzecz ujmując, motywy jej działania.
Helga – Dla jednych pazerna i głupia, bo więcej forsy by dostała od samego Bolka. Dla innych ostrożna, bo uprzedzająca nieznanych sprawców, tych od Jaroszewiczów. A jaka jest prawda?
Wańka – Założę się, że się domyślasz.
Helga – Była po prostu waszą wysłanniczką?
Wańka – Jasne.
Helga – Tylko po co? Od lat wiadomo, że Bolek raczej w totka nie wygrywał. Był zwykłym marnym kapusiem. Po co wyciągać tego trupa z szafy?
Wańka – Taki cwany cymbał odegrał właśnie swoją ostatnią rolę.
Helga – Czyli jaką?
Wańka – Ta sprawa stała się dogodną przykrywką dla dokumentów, które mogą jeszcze wypłynąć na kogoś z naszych.
Helga – Rozumiem, w razie wypłynięcia prawdziwych kwitów na naszych, będzie można powiedzieć, że to fałszywki. No, ale to są na razie dwa powody tej całej hecy.
Wańka – Trzeci jest najważniejszy. Teraz będzie można podrzucać fałszywki na kogo zechcemy i nikt nie ośmieli się go bronić, żeby się nie zbłaźnić.

KURTYNA

Szafa „Człowieka honoru”

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Szafa „Człowieka honoru”

Występują: Leming i Moher.

Leming – Co za pazerność! Żeby biednej wdowie odmówić głupich dziewięćdziesięciu tysięcy!
Moher – Niech zgadną, mówisz o szafie Kiszczaka?
Leming – Przyznasz, że to niesprawiedliwe.
Moher – Sama chyba tego nie wymyśliłaś?
Leming – A właśnie, że sama! Nikt nie miał odwagi napisać tego, co wszyscy czują.
Moher – Wszyscy obrońcy „Człowieka honoru”, jak mniemam?
Leming – No, może z tym honorem, to była lekka przesada, ale przecież musiał się jakoś zabezpieczyć.
Moher – Przed kim?
Leming – No jak to? Przed PiS-em oczywiście.
Moher – Bolka zliczasz do Pisowców?
Leming – Oj, te zarzuty przeciwko niemu zostały sfabrykowane. To bezwartościowa makulatura.
Moher – Warta jednak dziewięćdziesięciu tysięcy?

KURTYNA

Sprawdzona metoda

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Sprawdzona metoda

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Jeśli szybko czegoś nie zrobimy, to Polacy gotowi naprawdę przejąć władzę.
Wańka – Gdzie? W Polsce?
Helga – A gdzie by indziej? Ciągła powtórka z rozrywki najgłupszemu nawet może się znudzić.
Wańka – Masz na myśli kopię pięciuset złotych na dziecko, które PO tak zwalczała, żeby w końcu próbować przedstawić to jako własną inicjatywę?
Helga – Przyznasz, że to równie żenujące jak referendum Bronka tuż przed abdykacją.
Wańka – Nie wszystkie wypróbowane metody działają bez końca. Ale jest jedna taka, która nie zawodzi. Na tym polega mądrość etapu.
Helga – Mów! Nie trzymaj mnie w napięciu.
Wańka – Dziel i rządź.
Helga – Jasne, nic nowego, ale jak konkretnie?
Wańka – Trzeba odwołać się do antysemityzmu.
Helga – No nie. To nadal skutkuje? Dziwne.
Wańka – Wcale nie dziwne. Kiedy wy i my robiliśmy żydom pogromy, Polacy słynęli z tolerancji, ale musieli jakoś odreagowywać.
Helga – Czyli szeptana propaganda? Myślisz, że to jeszcze zadziała?
Wańka – Nie ma lepszego sposobu skłócenia ich. Nie zauważyłaś akcji w Internecie?
Helga – Rzeczywiście, jakby nasiliły się donosy kto jest żydem.
Wańka – A widzisz. Nasi nie próżnują.
Helga – Sprawdzają pochodzenie wszystkich ludzi w nowym rządzie?
Wańka – Po cholerę? Przecież nikt nikogo za to pozywać przed oblicze sądu nie będzie. Pomyłki mogą się zdarzyć. Jeśli nawet komuś przyszłoby do głowy zaprzeczać, to tym bardziej mu nikt nie uwierzy.

KURTYNA

Koza rabina

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Koza rabina

Występują: Helga i Wańka.

Helga – Z tym Internetem należałoby coś wreszcie zrobić! Wrogowie zagrażają demokracji.
Wańka – A co robili niemieccy mężczyźni, gdy gwałcono ich kobiety w Kolonii i Monachium?
Helga – O czym ty mówisz!? To jakaś prowokacja?
Wańka – Według Internetu, niemieccy mężczyźni, prawdziwi Europejczycy, w tym czasie martwili się o demokrację w Polsce.
Helga – Bardzo zabawne. Wam, Ruskim dobrze się śmiać, bo u was żadna zakazana wiadomość nigdy nie ogląda światła dziennego.
Wańka – A może czas się przyznać, że ta wasza Angela do najmądrzejszych nie należy.
Helga – Nie wciągniesz mnie w licytację, kto głupszy.
Wańka – Nie miałem takiego zamiaru. Na dobrą sprawę, to ona właściwie kontynuuje tylko dzieło Adolfa.
Helga – A to jak?
Wańka – Zamianą hasła z „Deutschland über Alles“ na „Multikulti“.
Helga – Przyznać musisz, że to zmiana o 180 stopni.
Wańka – A cel ten sam: parcie na Wschód.
Helga – Przy waszej pomocy.
Wańka – Fakt, ale tym razem, z naszą czy bez naszej pomocy, nie macie innego wyjścia.
Helga – A to dlaczego?
Wańka – Posłuchaliście rabina i zafundowaliście sobie kozę, ale koza okazała się rogatym kozłem, a jak się okaże, że jest wam razem za ciasno, to nie skończy się jak w tym starym dowcipie. Nie pozbędziecie się je tak łatwo. To wy będziecie musieli wynieść się, zostawiając rogatą strzygę w waszym własnym gnieździe.

KURTYNA