Archiwum kategorii: Aktualności

Predyspozycje

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Predyspozycje

Występują: Moher i Leming.

Leming – Z tymi tancerzami trzeba wreszcie zrobić jakiś porządek!
Moher – A to dlaczego?
Leming – Wyobraź sobie, że Radeczka nie przyjęto do kółka tanecznego!
Moher – Z powodu otyłości?
Leming – Nie. Z powodu braku poczucia rytmu! Co za fanaberie. Czy w tej szkole nie słyszano nic o poprawności politycznej?
Moher – Może dysponuje innymi predyspozycjami. Jeśli ma zostać w przyszłości prawnikiem, jak jego matka, to umiejętności taneczne nie będą mu potrzebne.
Leming – No, ale gdyby jednak wdał się w ojca, tego nieudacznika?
Moher – Czy dobrze pamiętam, że też jest prawnikiem?
Leming – Jest, ale ma chorobliwe poczucie sprawiedliwości.
Moher – No, to rzeczywiście, jako sędzia byłby dla systemu nieprzydatny.

KURTYNA

Platoniczna miłość 11/2015 (194)

Za czasów Platona uważano, że atom jest najmniejszą, niepodzielną częścią materii. Natomiast zdawano sobie sprawę, że miłość nie jedno ma imię. Obecnie obydwa te twierdzenia zostały zanegowane. Jak może wyglądać podział atomu, zwłaszcza jego jądra, nikomu tłumaczyć nie trzeba.
Natomiast, kto ogląda współczesne seriale ten wie, że teraz „miłość” jest pojęciem niepodzielnym, nie podlegającym żadnym dalszym określeniom, żadnemu zróżnicowaniu. Na pytanie czy kochasz go (ją) istnieje tylko odpowiedź tak lub nie. Jeśli tak – jesteś z tą osobą. Jeśli nie – odchodzisz bez zbędnych tłumaczeń. Jakież to oczywiste, proste i wygodne!
Czy w tej powszechnej amnezji odnośnie analizy uczuć o coś chodzi? Moim zdaniem, to nie przypadek. Gdyby tak bohaterowie popularnych seriali zaczęli dociekać istoty swoich uczuć mogliby zacząć zadawać sobie i widzom niewygodne pytania typu czy to zauroczenie, czy coś trwalszego? Czy chwilowy kaprys wart jest podważenia twojego honoru? Honor… – no właśnie słowo równie niemodne jak platoniczna miłość. Trzeba je wytrzebić, żeby stworzyć grunt pod uprawę jedynie słusznej, postępowej ideologii gender.
Nie mam żadnych wątpliwości, że prezydent podpisze ratyfikację ustawy „przeciw przemocy”. Przecież zostanie to okrzyknięte aktem dobroci dla biednych maltretowanych żon katolików, którzy nie zajmują się niczym innym jak regularnym bijaniem kobiet. A dzięki nowemu świetlanemu prawu wystarczy, że taka maltretowana kobieta zacznie udawać mężczyznę i po problemie. To dopiero postęp!

Radzieckie standardy 10/2015 (193)

Mordy polityczne zna cały świat, ale chciałoby się powiedzieć, że Związek Radziecki przodował w tej dziedzinie, jak zresztą w każdej innej. Wiarę w to przodowanie w każdej dziedzinie wciskano nam co najmniej przez 44 lata.
Wróćmy jednak do chwili obecnej. W pobliżu Placu Czerwonym został zastrzelony oponent Putina. Przed wszczęciem jakiegokolwiek śledztwa, przedstawiciel prokuratury od razu zasugerował, że zrobili to oczywiście jego własni towarzysze! Skąd mu to przyszło do głowy? To proste, tak przecież od zawsze działa KGB. Wysadza budynki z własnymi obywatelami w Moskwie, żeby mieć pretekst do wojny w Czeczenii. Według tych samych standardów zamach w Smoleńsku usiłowano tłumaczyć rozkazem pijanego polskiego generała, gdy tym czasem rozkaz wadliwego naprowadzania maszyny wydawał trzeźwy najprawdopodobniej tego dnia rosyjski generał z Moskwy. Trudno się zatem dziwić, że właśnie ujawniono w Internecie jakieś najprawdopodobniej fałszywe dokumenty o naszych Żołnierzach Niezłomnych.
Natomiast sensacje dotyczące dziennikarza z zaprzyjaźnionej stacji telewizyjnej, ujawnione przez GW, to zapewne pałacowe rozrywki w gronie samych swoich. Nikt chyba już nie ma wątpliwości, że ten rząd-nierząd żadnym rządzeniem się nie para. Jedynie kto kogo i z jakiego stanowiska wygryzie. Prezydent pojechał do Japonii poskakać sobie po tamtejszym fotelu marszałkowskim. Żeby jednak nie było, że włącznie taki z niego żartowniś, to pokazał wyraźne zainteresowanie tym, co też tam mieści się pod stołem. Wyglądało jakby chciał sprawdzić, czy wszystkie kable są właściwie podłączone.
P. S. Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale pamiętajmy, że 10 maja musimy odwołać Komoruskiego. Dość już kompromitacji! Kto chce robić sobie żarty z tego urzędu niech wybierze prawdziwego przebierańca.

V kolumna w natarciu 9/2015 (192)

Facebook zablokował właśnie stronę: „Rosyjska V kolumna w Polsce”. Może powinniśmy się dziwić, że dopiero teraz? Z interwencją w sprawie „Komora” uporano się szybciej. Prawda o prorosyjskich politykach nie jest na rękę obecnej władzy.
Jak rozpoznać rosyjskiego agenta wpływu? W chwili obecnej to dość łatwe zadanie.
Jeden taki agent amator właśnie się odezwał. W dramatycznym apelu pełnym wulgaryzmów, jak przystało na wielbiciela rosyjskiej kultury, pyta retorycznie w jakim kraju żyje? Jeszcze w Polsce – odpowiadam ci kacapski kapusiu, ale przez takich jak ty możemy pewnego ranka obudzić się w Priwislanskim Kraju, gdzie ruskie przyjdą szukać tego, który ich zaprosił i nie będzie miał kto ich wyprosić.
Ruskiego agenta poznać po „poglądach” dziwnym trafem zbieżnych z putinowską propagandą. Będzie wyciągał i próbował rozliczać ukraińskie zbrodnie właśnie teraz. Wcześniej mu one nie przeszkadzały. Będzie nam też wmawiał, że uległość wobec Rosji gwarantuje nam uniknięcie wojny. A jest oczywiście dokładnie odwrotnie. Jeżeli teraz nie odważymy się sprzeciwić Rosji, to wojnę mamy zagwarantowaną, kiedy przyjdzie na nas czas.
W chwili obecnej armia rosyjska jeszcze nam bezpośrednio nie zagraża. Groźna jest natomiast rosyjska V kolumna działająca pod licznymi przykrywkami, a niekiedy całkiem jawnie na najwyższych szczeblach rządowych. Dlatego jeśli nie uda nam się odsunąć od władzy Komoruskiego & Co, to gwarantujemy sobie, że na nasze domy spadną ruskie bomby.
Rosjanie-Słowianie już przebierają nogami, żeby wkroczyć z bratnią pomocą i specjalnych zaproszeń nie potrzebują, wystarczy okazanie słabości, strachu.

P. S. Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale pamiętajmy, że 10 maja musimy odwołać Komoruskiego. Pamiętajmy, że jego zdaniem żądanie uczciwych wyborów to „odmęty szaleństwa”.

Już za 5 lat 8/2015 (191)

Kiedy zaglądamy do restauracji, w której nigdy wcześniej nie byliśmy, a jesteśmy głodni, to co decyduje, że zamówimy w niej obiad – dużo czy mało wolnych miejsc? Jeżeli jesteśmy jedynymi gośćmi, to będziemy pewnie szybko obsłużeni, tylko czy to jest najważniejsze? Lepiej chyba wziąć pod uwagę, że klienci omijają ten lokal. I przeciwnie kolejka u prywatnego dentysty może świadczyć albo o jego nienajlepszej organizacji pracy, albo o popularności, czyli najpewniej o fachowej usłudze za rozsądne pieniądze.
Zdawać by się mogło, że w dobie Internetu każdego można wcześniej sprawdzić zanim wejdzie się w jakiś biznesowy układ. Tak by zapewne było, gdyby nie obowiązująca od pewnego czasu „poprawność polityczna” zrównująca prawdę z kłamstwem. Ufać można jedynie osobom sprawdzonym. Mam nadzieję, że Państwo mnie za taką uważają. Znamy się bowiem od przeszło 3 lat, ściślej od 191 tygodni. Mam dla czytelników dwie propozycje:
Znam specjalistę od prowadzenia trudnych projektów wymagających koordynacji rozmaitych aspektów organizacyjnych, technicznych i prawnych. Prowadzi on również szkolenia dla biznesu i administracji, a także zajmuje się produkcją multimediów. Zainteresowanych proszę o kontakt.
Sama mam ofertę specjalną. Dnia 22. lutego 2020 roku, czyli dokładnie za 5 lat przyjdzie na świat Amelia. Więcej na jej temat można się dowiedzieć z powieści zatytułowanej Rok 2038. Książka będzie w obecnej cenie tylko do 1. marca. Później wraz z ubywaniem egzemplarzy cena zacznie rosnąć.
Również za 5 lat będziemy obchodzili setną rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami. Czy uda się do tego czasu zbudować łuk triumfalny na cześć bohaterów – zależy od nas. PRL-bis na pewno nam w tym nie pomoże. Dlatego przypominam: Kartagina została zburzona, PKiN im. Stalina jeszcze nie, ale 10. maja koniecznie musimy odwołać gajowego!