Wszystkie wpisy, których autorem jest M.Todd

Ach, te salony!

W jednym z najnowszych polskich seriali oglądamy takie dwie sceny: W pierwszej bohaterka budzi się i stwierdza, że zaspała. Dzwoni do pracy i obiecuje być na miejscu za pół godziny. Konkubent oferuje podwieźć ją samochodem. Scena druga: Bohaterka wchodzi do pracy uczesana w mnóstwo starannie zaplecionych warkoczyków, co musiało wprawnemu fryzjerowi zająć z godzinę ( z myciem i suszeniem włosów nie mniej niż dwie – do trzech).

Co z tego wynika? A no tyle, że serial o przygłupach z wyższych sfer, przeznaczony dla przygłupów z niższych sfer, produkują też przecież nie intelektualiści.

A tak, a propos fryzjerów. W PRL-u miejscem ich działania były „salony”, obecnie są to „studia”. Zastanawiające, czemu to pretensjonalne nazewnictwo służy? Czyżby świadczyło o tym, że obywatele naszego kraju wyżej sobie cenią to, co na głowie od tego, co w głowie?

Ad ACTA

Co jest grane? Chciałabym wiedzieć, bo sama nie ściągam, ba nawet nie ćpam, mogę więc być niedoinformowana. Należę natomiast do ZAiKS-u, który powołany jest do ochrony dóbr intelektualnych. Przestał wystarczać? Zapewne łatwiej namierzyć i ukarać ściągającego niż udostępniającego. A może chodzi o coś zupełnie innego? Karanie niepoprawnych politycznie? Pewnie też.

Całą sprawę rząd Tuska mógł by pewnie odłożyć ad akta, gdyby nie zobowiązania. Wobec kogo? To owiane jest tajemnicą i nie ma żadnych przesłanek, żeby sądzić, że tego wymaga polska racja stanu.

Na koniec proszę zajrzeć do załącznika, w którym udostępniam cudze zdjęcia cudzych kotów i głosować na najpiękniejszego z listy Nr 2.

Skąd się biorą

     Skąd się biorą dzieci, wiedzą to coraz młodsze z nich. Skąd się biorą pieniądze, wie coraz mniejsza grupa wtajemniczonych. Teoretycznie powinny brać się z wkładu pracy przynoszącej innym pożytki. Dlaczego więc społeczeństwa najwyżej wynagradzają bankierów? Co oni wnoszą prócz spekulacji? Jeśli to co robią nazwać praca, to może i złodzieja należałoby traktować jak człowieka pracy? W każdym razie próżniakiem nie jest.

     Kiedyś, pamiętam taką dyskusję – ile powinien zarabiać prezenter (dziennikarz) telewizyjny. Ktoś argumentował, że powinien zarabać krocie, bo inaczej nikt dobry w tym fachu nie podejmie się takiego zadania. Śmiem przypuszczać, że wielu dobrych, albo i bardzo dobrych w tym fachu, skłonnych by było nawet dopłacić, żeby znaleźć się na wizji.     

Godne podziwu

     Jakiś czas temu premier Tusk proponował obywatelom, żeby nie zajmowali się polityką a budową szkół. Jak się później okazało, być może po to, aby je pozamykać i posprzedawać za psi pieniądz obrotnym inwestorom. Niedawno przyznał, że nie radzi sobie z koncernami farmaceutycznymi. Gołym okiem widać, że również z lekarzami, aptekarzami i pacjentami.

     To, z czym radzi sobie znakomicie, to wierni wyborcy. Podziwu godne!