Nauka, a polityka 30/2025(734)

Czym różni się polityka od nauki? Nauka dotyczy stanu faktycznego, próbuje odpowiedzieć na pytanie: jak jest. Żeby tego się dowiedzieć, można zaplanować doświadczenia, które podpowiedzą, najkorzystniejszy wariant rozwiązania problemu.

Polityka usiłuje odpowiedzieć na pytanie: jak być powinno. Dotyczy przyszłości, a tą nie daje się łatwo przewidzieć. Osiąganie celu nie zawsze się udaje, nawet tym mądry, czy tym sprytnym. Pocieszającym był by fakt, że durnie robią więcej błędów. Niestety, kiedy celem proniemieckiego rządu w Polsce jest powszechna „demolka”, to żadne koszty się nie liczą. Im coś gorsze dla Polaka, tym lepsze dla „Europejczyka polskiego pochodzenia”.

I tu dochodzimy do celów jakie sobie stawiają dwie przeciwstawne partie. Proniemiecka partia Tuska ma łatwiejsze zadanie, bo łatwiej jest burzyć niż budować. Propolska partia Kaczyńskiego jakieś błędy popełniała, ale czy napewno dało się wówczas przewidzieć skutki uboczne takich czy innych postanowień? Jeśli nawet, to przewidzenie innych rozwiązań, zwłaszcza w polityce zagranicznej jest i pozostanie nieznane. Tu nie ma zasad, których by wrogowie Polski nie łamali nagminnie.

Na razie mamy powód do radości z perspektywy powrotu do normalności.