– Stopy w kwiatki – powiedział DUCH CZASU.
‒ Chyba raj-stopy – sprostowała Małgorzata.
‒ Na temat raju się nie wypowiadam.
– To o jakich stopach rozmawiamy? Mam nadzieję, że nie o stopach oprocentowania.
– O reklamie mówię. Zauważyłaś, że zachwalane są nogi bez zbędnych kwiatków?
– Kwiatki na stopach wymagałyby tatuażu.
– Nie koniecznie. Wyrastają same, jeśli nie używa się reklamowanej maści.
– To może dobrze?
– Nie, bo już samo piękno kwiatków jest niemodne, jak wszystko, co ładne.