Ku skojarzeniom

   – Kuku… – zaczęła Małgorzata. 
   – Na muniu. – dokończył DUCH CZASU.
   – Dlaczego zaraz na muniu?
   – A na czym?
   – Zgadnij, albo zapytaj raczej co robi. 
   – Łka.
   – Biedna, ale dlaczego?
   – Bo kuku łka.
   – Aha.
   – Albo lepiej: łeczka.
   – Co to jest łeczka?
   – Też ptak. Kukułeczka kuka, chłopiec panny szuka.
   – A może zamiast szukać, lepiej by latał?
   – Nad kukułczym gniazdem?
   – Gdyby takie istniało.
   – Niekiedy odnoszę wrażenie, że wszyscy odbywamy czasami lot nad kukułczym gniazdem.
   ‒ No, może jednak nie wszyscy. My dwoje należymy do tych, co raczej twardo stąpają po ziemi.
   – Racja. Lotów nad kukułczym gniazdem dokonują ci, dla których Qr jest przerywnikiem, bez którego nie potrafią sklecić najprostszego zdania.
   – Zakładając, że nie jest to ciągłe wzywanie mamusi według domniemanej profesji.