Secret Service

   ‒ Na czym właściwie polega praca polskiego agenta za granicą? – spytała Małgorzata. 
   – Na tym samym, co i w kraju – odpowiedział DUCH CZASU.
   ‒ Czyli na czym?
   ‒ Na pilnowaniu, żeby kochał on „władzę ludową”.
   ‒ Nic się nie zmieniło?
   ‒ Nazewnictwo tylko i ograniczenia RODO. Tak działa mafia. Ziobro, to przecież straszny przestępca, bo podarował wozy strażackie strażakom, czym kupił sobie ich przychylność.
   ‒ To rzeczywiście groźna transakcja.
   ‒ Mało tego, za czasów kiedy był Ministrem Sprawiedliwości, to niejaki mecenas Giertych, musiał ukrywać się we Włoszech, bo nakradł tyle, że sam się tego wystraszył. .
   ‒ Gdzie go jednak pozwami nie nękano.
   ‒ Dodajmy, że było to potem, jak biedak zemdlał na widok prokuratora.
   ‒ Swoją drogą, adwokat mdlejący przed prokuratorem, to ewenement na skalę światową. Księga Ginesa czeka na wpis. 
   ‒ Skąd biedaczek mógł wiedzieć, co kierowca podsuwa mu do podpisania, ani skąd się biorą miliony na jego koncie?
   ‒ Niezawisły (od prawa i zdrowego rozsądku) sąd wykazał niezbicie, że to tylko głupek, który nie wiedział co podpisuje.
   ‒ Rzeczywiście, głupota nie podlega paragrafom.
   ‒ I jest szczególnie ceniona, bo praktykowana przez koalicję 13 grudnia.