Kalinka 1/2026(755)

  TVP w likwidacji wraca do klasyki, tej PRL-owskiej. Kalinka, taka modna za Stalinka, doczekała się kolejnej wersji. Publiczność zgromadzona w studio nie kryła zachwytu. Co prawda, przekaz dnia każe chwilowo potępiać Związek Radziecki Putina, ale jemu samemu, jako mas-mordercy daleko jeszcze do Stalina. Może, co najwyżej podziwiać mistrza i wcale się z tym podziwem nie kryje.
   Kultura kwitnie w TVP mimo, a może dzięki jej likwidacji. Prócz komunistycznych resentymentów sprzyja też nowym talentom. Oto właśnie objawił się nowy geniusz i choć cymbalistów było wielu, to tylko jeden taki cymbał zagrał kolędę. Może chwilowo znudziło mu się zarządzanie państwem w stanie upadłości i rozliczanie zbrodni niepopełnionych przez oponentów politycznych.
   A tymczasem czujna władza ludowa wykryła kolejny „faszystowski spisek”. W pewnej szkole ktoś na tablicy napisał: TU SKurwiel bosy podziela losy obieraczy kartofli i siorbaczy ŻURKA. 
   Kto to napisał? Uczniowie twierdzą, że sztuczna inteligencja. Minister Niesprawiedliwości i Neo-Prokurator zarazem, w to nie wierzy. Jako niewierzący, żadnej inteligencji nie ufa, bo wie, że każdą da się przecież oszwabić, co próbuje udowadniać każdego dnia.