Skończmy z III RP 42/2015 (225)

Kiedy 10 lat temu PiS wygrał wybory, na postkomunistów padł blady strach, że tym razem naprawdę stracą władzę. Ruszyła zmasowana nagonka medialna próbująca maksymalnie ośmieszyć prezydenta i premiera (była niestety dość skuteczna). Po dojściu do władzy Platformy, nam naiwniakom wydawało się, że praktycznie wszystko jedno, która z tych posolidarnościowych partii wygra, bo na pewno stworzą koalicję. POPiS zdawał się na wyciągnięcie ręki. Tak by było, gdyby nie fakt, że PO miała całkiem inny plan. Była i jest jak widzimy V kolumną niemiecko-rosyjskiego układu, o czym wówczas nie wiedzieliśmy, a do niektórych zwolenników Platformy ta oczywistość nadal nie dociera. Za swój wyłączny cel przyjęła ona unicestwienie PiS. Wzięła się ochoczo do pracy i przez 8 lat niczym innym, prócz licznych wewnątrzplatformianych afer, się nie zajmowała. Żeby jednak ten proces przyspieszyć, podjęto radykalniejsze działania. Jasnowidzący następca prezydenta Lecha Kaczyńskiego słusznie przewidział, że „samoloty spadają” i w ten oto prosty sposób postkomuniści pozbyli się zagrożenia i zaczęli ponownie „umacniać władzę ludową”, rozpętując propagandę pogardy i nienawiści na nieznaną nigdy wcześniej skalę.
Czas przejrzeć na oczy i uświadomić sobie, że wmanipulowano nas w nienawiść do tych, którzy próbują nas ratować zarówno przed dziką hordą niby uciekinierów, jak i mniej lub bardziej rodzimymi gangsterami. Pozwólmy prezydentowi Andrzejowi Dudzie działać w oparciu o bez-względną większość w Sejmie. Zadbajmy o to przy urnach wyborczych 25 października.
Zanim więc wrócicie z emigracji przygotujcie sobie grunt, żeby ponownie zapuścić korzenie w ojczystej ziemi. Nie wsiadajcie do pociągu byle jakiego, który wywiezie was na manowce. Skorzystajmy z wyborów i wyślijmy III RP na – niekoniecznie zasłużoną – emeryturę. Jeśli chcemy zbudować normalny kraj, musimy zacząć od wykorzystania szansy jaką jest prezydent Duda.

Jedna myśl nt. „Skończmy z III RP 42/2015 (225)”

  1. Martwi mnie tylko to 500zł na dziecko. Jak mówi Korwin, żeby komuś coś dać, trzeba innemu zabrać. A jeszcze przy okazji trzeba opłacić urzędników. Więc żeby komuś dać 500zł trzaba innemu zabrać 600zł. To takie umowne kwoty, ale pieniądze nie biorą się z nikąd. Rząd nie powinien dysponować pieniędzmi ludzi. Jakby nie było także podatków dochodowych, to nasze przychody byłyby dwa razy większe. Teraz gdy małżeństwo zarabia razem powiedzmy 5000zł, to gdyby nie było ZUSu i podatków dochodowych przychody takie sięgałyby 10 000zł miesięcznie!!! Czy myśli pani, że w takim przypadku ludzie nie daliby sobie rady bez pomocy państwa? Myślę, że nawet kilku biednym rodzinom byliby w stanie pomóc. Co do emerytury, to z takiej kwoty w ciągu kilku lat pracy można odłożyć na godne życie na starość. Jednak ludzie ku mojemu zdziwieniu wolą żyć w nędzy i fałszywemu poczuciu stabilizacji i opiekuńczości państwa. Jest to wręcz niemoralne wyzyskiwanie narodu. Ale dajmy szansę Dudzie. Kilka drobnych plusów zdobył, więc może naprawi trochę tego co zniweczyło PO.

Skomentuj Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wprowadź rozwiązanie: *